Też się podłączę do tematu. Biegam od kilku lat z przerwami ostatnio prawie rok i teraz powoli staram się wrócić do poprzedniej formy. U mnie zaczęło się od pomysłu na przebiegnięcie Harpagana (100 na orientację). Razem z kolegą zaczęliśmy małe przygotowania i się udało. Choć nie było łatwo w trakcie i po, jak się okazało trochę za mało przygotowania. Za drugim razem kondycyjnie było już znacznie lepiej ale niestety położyła nas nawigacji i pogoda. Teraz znowu staram się rozkręcić, 3-4 razy w tygodniu w okolicach 10 km, podkręcając tępo do 4:30 ale jeszcze trochę brakuje. Co do butów to ostatnio kupiłem Puma Faas 300 v2, bardzo fajne leciutkie buty na asfalt z małą ilością amortyzacji, pozwalają swobodnie pracować stopie, kompletnie ich nie czuć. Do biegania w terenie mam jeszcze inov-8 trailroc 255. Do pomiarów używam garmina 110. A endomondo ostatnim czasem ze względu na pomoc mierzoną kilometrami.