Uważam, że kupując zegarek mam prawo znać dane sprzedającego i nie widzę niczego podejrzanego w tym, że kupujący chce je znać. Ale jeśli nie chce kolega ich podać, nie musi sprzedać temu właśnie.
Dowcip polega na tym, że kupiłem, z drugiej ręki, fajny nóż. Twardość klingi ponad 60 HRC, okładziny G10, Łożyska kulkowe. Fajne wykonanie. Marki nie znam i liczę na odpowiedź znawców.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.