Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

borewicz07

Użytkownik
  • Content Count

    1,299
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by borewicz07

  1. To wracamy na ziemię. Taki zwykły Wostok bez papierów i po przejściach. Dołączył do kolegi. Fajne "błyskawice".
  2. Gratuluję. Coraz rzadziej zdarzają się taki nabytki.
  3. Najciekawszy z tego towarzystwa jest Błoniak. Niestety tarcza sfatygowana.
  4. Jechałem po niego 450 km w jedną stronę, ale ostatecznie uważam że było warto Pomimo rozbieżnych opinii na jej temat, mnie się podoba.
  5. Mi chodziło o to że większość osób pluje na ruskie i spuszcza się nad każdym zegarkiem z napisem swiss made dzięki czemu widać trupy swiss made po pińćset i wincyj ,,Bo To SzWaJcSrSkI nAjLePsZy Na ŚwIeCiE'' Oczywiście żaden rusek nie dorówna takiej ecie 2824 ale ludzie, 500 za atlantica na fhf 96?! Ze swojej strony dodam, że przemysł zegarkowy ZSRR nigdy nie wyprodukował zegarka bezkamieniowego, a Szwajcarzy i owszem.
  6. O Jantarze nie wiedziałem. W każdym razie jak odwiedziłem Litwę za czasów radzieckich, to tam były Bieriozki. Wstęp tylko za okazaniem paszportu innego niż radziecki, wgląd z zewnątrz (z ulicy) niemożliwy.
  7. Może mieli coś na kształt naszego Pewexu (Przedsiębiorstwa Eksportu Wewnętrznego). To się chyba nazywało Bieriozka.
  8. A skąd taka pewność o słabości szwajcarskich vintydż🙂? Ciekawe czy Kol. Kacperek nie zauważył skierowanego do niego pytania, czy też .....?
  9. W pierwszej chwili pomyślałem, że to Delbana.
  10. A co nie jest w oryginale, tarcza, wskazówki ? Dobre pytanie.
  11. Był tam popularnie nazywany "sklep żelazny", gdzie można było nabyć gwoździe, łopaty, rowery, wsk-i, sprzęt rtv, zegarki, chemię i inne. To chyba taki sam sklep, w którym Leszek w serialu "Daleko od szosy" kupował części do roweru, a potem motocykl sobie kupił.
  12. Swoją drogą bardzo mi się podoba, że w 1988 roku można było nabyć zegarek w sklepie chemiczno-papierniczym.
  13. kobieta poprosila zeby jej srubke wkrecic, a w pudle ze wszystkim znalazlem taki, co to" nic nie wart byl" wg jakiegos majstra, po dziadku lezal, bez koronki, uswiniony , pekniete szklo...dzieki p. Markowi Czyzewskiemu wrocil do zywych... Takie przypadkowe znaleziska sprawiają największą satysfakcję i radość. Gratuluję i zazdroszczę.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.