Przy okazji dyskusji n/t wiadomej RW, chciałem poruszyć kwestię, która już od dawna mnie nurtowała. Otóż nie wiedzieć czemu jak tylko ktoś zauważył na tarczy malutki napis świadczący o rosyjskim (czytaj: innym niż radzieckie) pochodzeniu danego zegarka, to od razu był on (zegarek) poddawany krytyce przez niemalże wszystkich dyskutantów. Nie pamiętam bynajmniej, aby ktoś kompleksowo wymienił wady tych rosyjskich produktów świadczących o ich niższości względem radzieckich odpowiedników. No, ale może warto założyć odrębny wątek na tego typu dywagacje. Przepraszam wszystkich za przynudzanie. "Amen" przeczytałem dopiero po wysłaniu przedmiotowego posta.