No rzeczywiście jest ich trochę w stanie analogicznym do tego, którego pokazałeś. Tak na marginesie, to dobrze, że są takie i u nas, a nie tylko np. w Rosji.
Właśnie, a propos Junghansa. Porównując ceny vintygowych Junghansów z cenami np. Glashutte, dochodzę do wniosku, że ten pierwszy producent jest niedoceniany. No chyba, że ceny zegarków Glashutte są zawyżone.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.