Szczerze przyznam, że obawiam się takich wizyt serwisowych jeśli chodzi o zegarki. Po prostu nie znam i nie mam zaufanego zegarmistrza w mojej okolicy. Boję się, że jeśli oddam czasomierz do okresowego czyszczenia, to coś mi tam w środku taki majster spaprze. Wyznaję często zasadę, że lepsze jest czasami wrogiem dobrego, ale ta zasada w innym kontekście przyczynia się do braku rozwoju na różnych płaszczyznach Zatem oddam zegarek do serwisu gdy zauważę, że coś się dzieje z chodem lub zacznie się po prostu zacinać.