Ja się jeszcze raz włączę. Prawie pewne jest, ze auta elektryczne do bliższą lub dalsza przyszłość - ale raczej zastąpią spalinowe. Bardzo chętnie zamieniłbym bym swoje spalinowe auto na elektryczne, jeśliby za podobnymi parametrami kosztowały tyle samo lub nieznacznie więcej. Niestety na dziś jako tako warunki spełnia Tesla jeśli chodzi o parametry (wielkość, wygląd - a osiągami mocno przewyższa nawet) ale kosztuje krocie. Niestety problemem jest zasięg. Duża Tesla to nie auto do jazdy wokół komina a zasięg nadal za mały. Odzysk energii jest iluzoryczny. To, że jadąc z góry rośnie Ci zasięg to nie kwestia odzysku energii i doładowywania (musiałbyś się do Bostonu dotoczyć ) a tego, że w tym momencie jest o wiele mniejsze zużycie, a czasem zerowe więc dodaje sporo do przewidywanego zasięgu. Supercharger Tesli - to najbardziej zaawansowane urządzenie na dziś - pół godziny to jedynie 270 km przewidywanego zasięgu - czyli w warunkach teoretycznych. Tu mógłby się Radekk wypowiedzieć bo chyba ma Teslę. Szybka ładowarka CHAdeMO - czyli chyba najszybsza opcja dla Leafa - daje Tesli jedynie teoretyczne 130 km po pół godzinie ładowania. Tu wchodzą w grę najzwyczajniejsze fizyczne ograniczenia. Prąd ładowania, pojemność aku, rodzaj i pewnie wiele innych, które są na razie nie do przeskoczenia w rozsądnym budżecie. Ale jeszcze kilkanaście lat temu to na co pozwala Tesla czy Leaf wydawało się niemożliwe. A będzie tylko lepiej