Oj nie, nie rób tego. Wiem, że jest tu błąd perspektywy ale mimo to pasuje jak śwince siodło i wydaje się jakby przeznaczony był na udo.... A wracając do mechanizmu - tylko jak drogie? Sens jakiś ma gdy skala to ze 150 000 szt. Do tego te wspomniane miliony to gdy masz know-how, park maszynowy, doświadczonych projektantów/zegarmistrzów. Bez tego to drugie tyle na maszyny i trzecie na kadrę. A i tak będziemy mówili o zegarkach po kilkanaście tysięcy za stzukę bo przecież nie "zapakujesz" tego do chińskiej kopertki za pare dolców...... i koło się zamyka. Może czarnowidzem jestem, ale tak mi to wygląda. Chyba, że mamy na myśli toporną, grubą "rzepę" pokroju Seagulla St 25 - to może - tylko po co?