Nie jestem miłośnikiem koncernu VW - ale zapewne jest tak, że inni oszukują podobnie, normy są lawinowo podkręcane, a auta dla użytkownika nie są trefne jeśli ich nie spełniają. I zapewne taki passacik z tedeikiem i klimatronikiem smrodzi nie więcej niż 5.7 V8 Tyle, że oszukali - i to jest fakt za który zapłacą.
No i dodatkowo I-Stop nie da się na stałe wyłączyć w Maździe jaki pisze kolega Lemax. Przynajmniej nie bez ingerencji w system - a to oznacza kłopoty z gwarancją. Można tylko wyłączać przed każdym ruszeniem. Ale aktywuje się gdy kolejny raz "zapalimy" silnik. NA początku w CX-5 był chyba dodatkowy akumulator - jego odłączenie dezaktywowało system - ale świeciła się denerwujące kontrolka. W aktualnych modelach odbywa się to przy użyciu głównego akumulatora, więc odłączenie nie wchodzi w grę. Poza tym w egzemplarzach z I-eloop (system odzyskiwania energii) energia elektryczna na krótki czas (ok 10 min) dostarczana jest nie z akumulatora a z kondensatora, który ładuje się błyskawicznie. Pozwala to nie katować aku przy wspomaganiu zapalania. Ale jeszcze bardziej komplikuje chyba dezaktywacje systemu I-stop.
Ja coś nie mam zaufania do tych małych silników turbo w dużych autach. Jak nowy - to pewnie pojeździsz - ale na dłuższą metę, czy używany..... sam nie wiem. Kolega kupił Skodę Superb. 1.4! - 150 KM. Po mieście - daje radę - i to nieźle ale przy dużych prędkościach fajne doły dzięki turbo psu na budę....
Dwa razy droższy od czego? Bo komputer o takich parametrach, z takich materiałów, tej wielkości i wagi innego producenta kosztuje zwykle.... tyle samo. Za Asusa x31A 3 lata temu zapłaciłem więcej niż za równorzędny Macbook Air - bo miał lepsza matrycę. Sony VAIO był 30% droższy - ale jeszcze lżejszy, Samsung w podobnej cenie. Chyba nic się do teraz nie zmieniło?
Ale to właśnie rozwój. Gdybyś dzisiejszą baterię z flagowego smartfona zapakował do takiego sprzed 8 lat - zapewne działałby sporo dłużej. Dodać tez należy, że przy podobnych osiągach baterie sa coraz mniejsze gabarytowo. Klient nie akceptuje telefonu "grubego"jak np w 2000 roku. Jeśliby zaakceptował - to dzisiejszy telefon, o mocy obliczeniowej sporo wyższej niż komputer z tamtego czasu pewnie z tydzień by dawał radę. Mając 8 rdzeni, ekran full Hd lub lepszy. Spójrzcie na elektryczne auta z lat 90 tych. Akumulatory zajmujące absurdalna ilość miejsca, o równie absurdalnej masie i żenującym zasięgiem ładowane na full całą noc z trójfazowego gniazda. A dzisiejsza Tesla? dla 80% użytkowników dróg - prywatnych zasięg 300 km to kilka dni bez ładowania.
O to to. W punkt. Chyba po to jesteśmy miłośnikami? I jeśli ikona jakości zaczyna walić babole - to dlaczego o tym - oczywiście kulturalnie nie rozmawiać? Kto ma o tym mówić?
Tyle, że tylko Ty to napisałeś. Dodatkowo, jak to nazwałeś, trolle i hejterzy (w normalnym języku zapewne osoby niepodzielające Twojego zdania - miło) raczej pisali o producencie zegarków a nie właścicielach.
Dzaś moja kotka oblała za swą rasę test kojarzenia. Zawsze jak wyjdzie oknem duchowym zjeżdża z dachu do rynny i kończy się to dla niej traumą. Wyje w niebo głosy, nie jest w stanie wejść do góry. Trzeba drabiny etc. Mimo to nadal to robi. Jej poprzednik, kocur....... robił dokładnie to samo. Pies na zawsze kojarzy taką sytuację jako nie wartą powtarzania
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.