Chodziło mi o relację cen. Z tą wygodą to imo nie jest do końca tak dobrze. Za twardy pasek. Cena z amazona za GW-M5610 jest do przyjęcia, ale pamiętam gdy TT przed Świętami zaczął sobie za niego żądać 800 zł, a to już jest przegięcie nawet nie lekkie, a strasznie duże.
Różnica między GW-M5610 a GW-5000 jest kolosalna. Według mnie to w zasadzie dwa różne zegarki. Co do GW-M5610 to taki typowy G-shock EDC. Ma wszystko, co potrzebne. Tylko plastiki są dość twarde. Mimo to imo nie warto dawać za niego więcej niż te 400 zł. BTW: GW-5000 ma kopertę pokrytą nie PVD, a DLC.
Różnica między GW-M5610 a GW-5000 jest kolosalna. Według mnie to w zasadzie dwa różne zegarki. Co do GW-M5610 to taki typowy G-shock EDC. Ma wszystko, co potrzebne. Tylko plastiki są dość twarde. Mimo to imo nie warto dawać za niego więcej niż te 400 zł. BTW: GW-5000 ma kopertę pokrytą nie PVD, a DLC.
Nie chodzi o styl, choć ten mnie również odrzuca. Chodzi po prostu o to, że to za duży zegarek. Ja jeszcze rozumiem duże G-shocki, bo bezele chronią je od obić, ale stalowe zegarki w takiej wielkości to po prostu więcej niż pewne spotkanie z przeszkodą. Pomijając wielkość to Vostoki są znane ze średniej jakości i wolałbym te tysiąc ileś PLN wydać na japoński zegarek.
Bull-barów? Kultowe druciki, które były kiedyś tak poszukiwane, że na wus ludzie się o nie zabijali? Miałem DW-5600LV z bull-barami i sprzedałem je, bo według mnie nie pasowały.
Panowie, autopodświetlenie uaktywnia się przy przechyleniu przegubu z zegarkiem o 40 stopni, czyli w praktyce skierowaniu przegubu do twarzy tak jak wtedy, gdy chcemy odczytać godzinę. Tylko i wyłącznie w takiej pozycji.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.