Mniejszość, bo w Polsce są znani Ci, których puszczano na Polsacie, TVP albo TVN. Nie załapał się na czasy, w których jumanie z torrentów jest na porządku dziennym i połowa Polski wie, co wczoraj się wydarzyło w serialu nadanym w USA. Logiczne, że większość Polaków w takim przypadku słabo go kojarzy. Dla branży TV jest kimś takim, kim jest Allen dla kina komediowego, nie przesadzam. O tym, co jest poważnym dziełem a co nie, nie będę dyskutował. To jest po prostu popkultura na najwyższym poziomie, tak jak Rodzina Soprano, The Wire czy inne Zakazane Imperium.