Lechu! Mówią, że człowiek z wiekiem się dystansuje, a mnie zazdrość dopada co chwila na widok Twoich pięknych nabytków. Trzeba trochę popracować nad tzw. "manią mania" A nogi bolą, to fakt... Już po endoprotezie biodra, więc trochę mniej, jednak na Ducatti wsiadać już nie mogę, a co dopiero zadawać na nim szyku po podkrakowaskich ulicach. Na koniec napiszę, że wody w usta nie nabrałem, a napewno nie jak karp - tych nie cierpię! Zazdrościć - zazdroszczę, jednak po koleżeńsku, więc znamion zawiści i złości moje posty nie noszą. Powodzenia w tworzeniu pięknej kolekcji!