Szczerze podziwiam, że chce ci się i masz czas to pisać…osobiście uważam, że za dużo generalizujesz i w wielu kwestiach można byłoby dyskutować nad słusznością twoich obserwacji…
z jednej strony jest tu trochę twojej winy…speedmasterow jest od wuja i można doprecyzowac, bo może być rożna polityka etc.
Gdybym zadzwonił ze swoim Markiem II i powiedział, że wpadnę dobrać pasek do speedmastera bez wiedzy, że do niego dedykowanych pasków nie ma, to czy na sile zwalałbym winę na sprzedawcę mimo, iż mnie zapewnił ze pomoże? Czy jednak trochę znalazł bym w sobie trochę empatii i zrozumienia?
Miłego 13stego! 🙂