Cóż. Projekt mechanizmu (chodzika, ale także i bijących) mógł być autorstwa Lorenza Rescha. Był on w końcu "dyplomowanym" zegarmistrzem, umieszczonym w spisach wiedeńskiej gildii. Czy odbył on pełny, sześcioletni kurs, poczynając od zamiatania warsztatu, wątpię. Posiadany kapitał raczej przyspieszył szkolenie . To, że wyzwolony został na zegarmistrza od zegarów wieżowych sugeruje, że nauki mógł pobierać w fabryce F.X. Wurma. Ten nigdy zegarmistrzem nie był, a wszystko wskazuje, że produkcją zegarów wieżowych zajął się ledwie trzy lata przed śmiercią, w 1857 roku. O roli Wurma świadczy używanie aż do 1865 roku w ogłoszeniach określenia "vormals F.X. Wurm". Taka hipoteza o autorze uzasadniałaby też blisko czterdziestoletni "szacunek" dla konstrukcji wykonanej przez założyciela firmy.