Dotychczas nie brałem udziału w żadnym turnieju, choć muszę przyznać, że trochę zazdrościłem uczestnikom "Stawki" Damek dużo nie mam, ale niektóre modele warte są grzechu. Żeby pójść za ciosem - dzisiaj przyjechała w moim odczuciu najbardziej niezwykła z radzieckich damek - Zaria amfibia. Obrotowy bezel, wielka zakręcana koronka, nakładane indeksy, "kamienna" faktura tarczy i do tego stan NOS z pudełkiem i papierami. Cudo