Panie i Panowie, bylem dzis w Jansenie obejrzec Nomosy. Nigdy wczesniej nie widzialem ich na zywo ale jakis czas temu rozbudzily moja chorobe zegarkowa na nowo i dosc mocno wirtualnie sie w nie wkrecilem. To jednak co zobaczylem na zywo po prostu odebralo mi mowe;))) Te zegarki sa po prostu genialne. Pieknie wykonane. Delikatne. Proste. Maja to cos co przyspiesza bicie serca. Klasa. Nie robilem zdjec nadgarstkowych poniewaz zagadalem sie z pania wlascicielka ze nie starczylo czasu na fotografowanie. Zreszta tak jak wspomnialem zdjecia nie oddaja ich uroku. Mierzylem Tangente 38 datum, Ludwiga 40 automat i ogladalem kilka mniejszych. Jednak te dwa pierwsze mnie najbardziej interesowaly. 40mm w przypadku Ludwiga to juz prawie patelnia choc uklada sie na nadgarstku nadal przednio. Jednak 38 tangente z data jest genialny. Od ceny wyjsciowej sklep jest w stanie dac 5% rabatu. Pewnie skonczyloby sie na 10% jak pisali koledzy w poprzednich postach. To generalnie w przypadku tego tangente daje ok 8500 pln. Zastanawiam sie czy brac tu lokalnie - bo na chrono.pl te tangenty w niemieckich dystrybucji (nie w sklepie nomosa ale np. Uhren2000 GmbH) chodza i po 7 tys. Czy kupujac w takim niemieckim sklepie trzeba doplacic te 4% podatku?