To dokładnie słabe złośliwostki na siłę. Silę się, bo po raz kolejny ktoś (w tym przypadku Ty) wbija kij w mrowisko, używając słowa homage; próbując wykorzystać je przeciwko posiadaczom zegarków mniej lub bardziej zbliżonych do oryginalnego projektu Submarinera. To nie jest spór replika versus podróbka, gdzie terminologia jest jasna i nie do zakwestionowania. Te "klony" należy jakoś nazwać, dla wygody dalszej dyskusji. Homage jest przyjętym terminem na anglojęzycznych forach - wszyscy wiedzą o co chodzi - ale jak ktoś chce się upierać, rysować jakieś linie na piasku, gdzie jest granica między chamską kopią, a zegarkiem wzorowanym i teraz wykrwawiać siebie i innych w dyskusji, kiedy wiadomo, że jednym się coś podoba / nie przeszkadza / jest akceptowane, a drugim nie podoba / przeszkadza / nie jest akceptowane? Poruszanie tego tematu, z góry wiedząc, że dyskusja będzie w najlepszym wypadku jałowa to... takie słabe złośliwostki na siłę.