Można oczywiście niespecjalnie cenić Rolka , można nawet ( nie całkowicie bez racji) sprowadzać go do poziomu Seiko , ale ta armia chętnych na przaśną mordeczkę okoloną teraz porcelanowym wianeczkiem w odpustowych kolorkach , święcie wierząca w podrasowanie wizerunku między innymi i dzielnie ( a właściwie pokornie) znosząca tłok i towarzystwo pragmatycznych , spoconych koni w wielomiesięcznych kolejkach , to niekwestionowany sukces firmy.
Ale to chyba żołd tylko ( i to szeregowca jakiegoś) , oprócz tego człowieczek miał co jeść , gdzie mieszkać , w co się ubrać , co palić , ...