Oto co wyszukałem na ten temat;
W czasach pierestrojki, gdy na Zachodzie panowała moda na wszystko co sowieckie, włoska firma Mirabilia podjęła oficjalną współpracę z Poljotem i zaczęła importować ich zegarki do Włoch (później trafiły też do Japonii i USA).
Eksportowano głównie dwa modele:
Chronograf na mechanizmie Poljot 3133 (wersje ciemna i srebrna, tarcza w cyrylicy, stalowa koperta),
Budzik naręczny (Sveglia) na mechanizmie Poljot 2612 (też cyrylica).
Zegarki nie były specjalnymi edycjami na zamówienie – to zwykłe modele z katalogu Poljota, ale z włoskim marketingiem (kampania Armando Testa).
Najważniejsze i najbardziej kolekcjonerskie było jednak opakowanie: zamiast zwykłych pudełek zegarki trafiały do metalowych blaszanych scatolette (tin boxes) z wytłoczonym logo „Poljot”. Na wieczku znajdował się portret postaci historycznej z Rosji (carscy, bolszewicy, okres I wojny światowej), a na spodzie krótki biogram. Całość miała piękny, nostalgiczny, retro-rosyjski klimat – zupełnie inny niż typowa sowiecka propaganda.
Dzięki temu zwykły radziecki zegarek stawał się małym elementem historycznej kolekcji. Do dziś to jeden z najbardziej charakterystycznych packagingów w świecie vintage Poljotów.