Kolega forumowy zrobił mi przysługę i przysłał taką kieszonkę na części. Stwierdziłem że ponieważ nigdy nie miałem iskry więc tą zostawię sobie a na części poszukam innej mołnii. Werk poza tym, że był do czyszczenia, miał problem z balansem - zgięta oś, wydaje mi się, że ją sprostowałem, jednak nadal ciężko bylo mu ruszyć. Kilkukrotnie korygowałem położenie włosa względem kamienia przerzutowego, aż okazało się, że to właśnie ten kamień jest problemem, pierścień z kamieniem obraca się na osi balansu [emoji15] narazie odłożyłem cały zespół balansu na bok a tymczasowo założyłem inny balans. Iskierka cyka, ale balansem jeszcze się Zajmę