-
Liczba zawartości
8861 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Enkil
-
Tak, znacznie lepiej jest móc zrobić komuś łaskę.
-
Ja tam wolę tą łaskę z dwoma niedźwiedziami na smyczy ujęło mnie to zdjęcie
-
Konkurs fotograficzny MAJ "Tradycja i nowoczesność" - GŁOSOWANIE
Enkil odpowiedział Carrot → na temat → Zagadki i konkursy
No i nikt mnie nie rozumie... To miało być nawiązanie do tradycyjnych sposobów tworzenia zapalników zegarowych do ładunków wybuchowych z zapłonem czasowym, stosowanych swego czasu np. przez IRA. :) -
Gdy narzeczonej się znudzi Swoją drogą, bimbaly niczego sobie
-
jaki to pasek???
-
Krótko i po łebkach, ale dobrze wiedzieć o istnieniu tej instytucji. Gdyby ktoś posiadał bardziej rozlegle wiadomości, to linki mile widziane
-
Historia zegarków dla niewidomych w ZSRR
Enkil odpowiedział Enkil → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Dzięki. Oczywiście nie obrazicie się że wykorzystam w przyszłości wasze fotki -
Historia zegarków dla niewidomych w ZSRR
Enkil odpowiedział Enkil → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Super, dzięki Roman zawsze lepiej zobaczyć oryginał niz malowankę. Może jeszcze Krzysiek wkleił by zdjęcie swojego, on jest chyba całkowicie kompletny. -
Historia zegarków dla niewidomych w ZSRR
Enkil odpowiedział Enkil → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Dzięki -
Historia zegarków dla niewidomych w ZSRR
Enkil odpowiedział Enkil → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Dzięki. -
Gratuluję nabytku. prawdziwy okaz kolekcjonerski.
-
„..Bo wędrowiec, co tu zboczy Przez zamknięte widzi oczy. Przed otwartą zaś źrenicą — Świat ten — wieczną tajemnicą…” E. A. Poe. Historia zegarków dla niewidomych w ZSRR Zacznijmy od początku, a więc od Pierwszej Moskiewskiej Fabryki Zegarków. 1M.F.Z. (1 МЧЗ) Początkowo nazwana była Pierwszą Państwową Fabryką zegarków (1 ГЧЗ). Zapotrzebowanie młodego państwa radzieckiego na wysokiej jakości i nowoczesne zegarki własnej produkcji stale rosło, dlatego w 1927 r. Rada Pracy i Obrony przyjęła rezolucję „W sprawie organizacji produkcji zegarków w ZSRR”. Celem rezolucji było ustanowienie produkcji zegarków na potrzeby Ludowego Komisariatu Kolei i Armii Czerwonej. Sprzęt do organizacji produkcji został zakupiony w Stanach Zjednoczonych, gdzie wykupiono podupadającą fabrykę producenta Dueber Hampden o wydajności wynoszącej 200-250 tysięcy zegarków rocznie. Zakład został zakupiony w całości i stał się podstawą do stworzenia pierwszej radzieckiej fabryki zegarków. W 1930 r. na terenie dawnej fabryki tytoniu Krasna Zwiezda (Czerwona Gwiazda) zbudowano nową fabrykę zegarków, a amerykański sprzęt został sprowadzony i zainstalowany. W latach 1930–1940 fabryka wyprodukowała 2,4 miliona sztuk zegarków kieszonkowych. W 1935 r. otrzymała imię S. M. Kirova, w związku z czym zegarki produkowane w fabryce były popularnie nazywane „Kirovka”. W tych samych latach rozpoczęła się produkcja zegarków ze stoperem, mechanicznych, zegarków samochodowych, chronometrów morskich i zegarków pokładowych. W 1939 r. ukończono całkowitą modernizację techniczną przedsiębiorstwa. W 1940 r. zegarki produkcji 1 Państwowej Fabryki Zegarków weszły na stałe w skład wyposażenia Sił Obrony Państwa i stały się stałym elementem wyposażenia oficerów Armii Czerwonej. W latach 1930–1940 fabryka wyprodukowała 2,7 miliona zegarków kieszonkowych i naręcznych. W tych latach powstał też pierwszy radziecki zegarek dla niewidomych; był to zegarek kieszonkowy wyposażony w mechanizm typ 1, zwany także K-43, posiadały go wówczas wszystkie zegarki kieszonkowe z tej fabryki. Koperta posiadała przeszklone wieczko otwierane po przyciśnięciu koronki, po otwarciu dostępna była malowana na biało tarcza z dającymi się wyczuć dotykiem przetłoczeniami umożliwiającymi odczyt aktualnej godziny. Zegarek nie posiadał sekundnika, a jedynie wskazówki minutową i godzinową, które były sztywne i odporne na przypadkowe uszkodzenie dotykiem. Prawdopodobnie istniały dwie wersje; starsza bez logo fabryki i nowsza z logo. Poniższe fotografie pochodzą z sieci z archiwalnych stron rosyjskojęzycznych portali aukcyjnych. Nie posiadam takiego zegarka, ale może to się jeszcze zmieni, w życiu trzeba mieć jakieś cele..... W omawianych latach trwała już, jak wiadomo, Druga Wojna Światowa, jednakże ZSRR zawarł pakt z Niemcami, który to dosyć ciekawie jest tłumaczony na oficjalnych stronach rosyjskojęzycznych- cyt. >>Jeszcze przed wybuchem II Wojny Światowej ZSRR zaproponował utworzenie systemu bezpieczeństwa zbiorowego w Europie, ale mocarstwa zachodnie go nie poparły. W obecnych warunkach ZSRR został zmuszony w 1939 r. do zawarcia z Niemcami traktatu o nieagresji, co pozwoliło mu wzmocnić swoją obronę przez prawie 2 lata. Równolegle z traktatem podpisano „tajny protokół dodatkowy”, który wyznaczył „obszary wspólnych interesów” ZSRR i Niemiec, i faktycznie nałożył na ten ostatni obowiązek nie rozszerzania działalności wojskowej i politycznej na państwa i terytoria, które ZSRR uważał za „sferę interesów".<< Pakt przetrwał do lata 1941r. gdy niemieckie dowództwo zakończyło strategiczne rozmieszczenie wojsk wzdłuż zachodnich granic ZSRR w celu powiększenia własnej "strefy wpływów”. W roku 1941 wybucha więc "Wielka Wojna Ojczyźniana". Aby zachować przemysł podczas wojny w ZSRR przeprowadzono unikalną w skali światowej operację: tysiące fabryk ewakuowano z linii frontu. Pomogło to zachować potencjał przemysłowy kraju i stało się czynnikiem zapewniających zwycięstwo w wojnie. Pracami ewakuacyjnymi kierowała Rada ds. Ewakuacji przy Radzie Komisarzy Ludowych ZSRR utworzona trzeciego dnia wojny. W drugiej połowie 1941r. 2593 przedsiębiorstwa przemysłowe przewieziono koleją z linii frontu na wschód! Około 70 procent znalazło się na Uralu, w zachodniej Syberii, Azji Środkowej i Kazachstanie, pozostałe - w regionie Wołgi i wschodniej Syberii. Pierwsza Moskiewska Fabryka Zegarków im. Kirova została ewakuowana do miasta Złotoust. Pod koniec listopada rozpoczęła się instalacja przywiezionego z Moskwy sprzętu, a 25 grudnia 1941 r. wydano pierwsze produkty - części do amunicji - ten dzień jest uważany za narodziny Fabryki w Złotouście. W 1942 r. 1MFZ podjęła ponownie pracę w Moskwie, gdzie produkowano elementy wyposażenia wojskowego na potrzeby frontu. W roku 1946 zakład rozpoczął produkcję zegarka marki „Pobieda” ros. Победа – zwycięstwo. Projekt, według różnych źródeł, zatwierdził sam Stalin. Nie wpłynęło to w żaden sposób na dalszą pracę zakładu w Złotouście. W latach wojny, pomimo trudnych warunków produkcji i młodego personelu, Złotoustowska Fabryka Zegarków wyprodukowała ponad 300 tysięcy urządzeń pomiarowych i ponad 14 milionów części przemysłu zbrojeniowego. 92% radzieckich czołgów i 98% samolotów z czasów wojny było wyposażonych w zegarki Zlatoust. Na co trzecim myśliwcu znajdował się chronometr lotniczy (AFCW) wyprodukowany w Zlatoustowskiej Fabryce. Po wojnie zakład przeszedł na produkcję do celów cywilnych. Historia każdej dekady fabryki zegarków Zlatoust charakteryzuje się przede wszystkim rozwojem i produkcją nowych rodzajów produktów. Lata 50. są opisywane w historii Fabryki jako czas, gdy wdrożono produkcję specjalnych zegarków dla niewidomych. Produkowano także zegarki kieszonkowe, samochodowe i zegary do pralek. Poniżej fotografia strony katalogu z tych lat, gdzie można zobaczyć taki egzemplarz. Jest wyposażony w pełną kopertę, z metalowym wieczkiem, po otwarciu którego widać stalowy cyferblat bez farby z wytłoczonym logo Fabryki i wypukłymi indeksami oraz także stalowe, niebarwione wskazówki. Poniżej przedstawiam zdjęcie takiego egzemplarza zrobione w Moskwie na wystawie zegarków "Российские часы – 240 лет истории" , po lewej znajduje się także zegarek dla niewidomych, tym razem w wersji naręcznej. Były one produkowane w Petrodworcowej Fabryce Zegarków w latach sześćdziesiątych (o tym za chwilę). Widzimy również krótki opis - pod punktem 19 i 20 można przeczytać kilka zdań na temat tych zegarków - oczywiście opis w cyrylicy. Poniżej mój egzemplarz. W latach sześćdziesiątych powstał drugi model Złotousta w wersji "Brajl", poniżej strona z katalogu z roku 1960 przedstawia dyten egzemplarz przypominający pierwszy model zegarka dla niewidomych wyprodukowany w Pierwszej Państwowej Fabryce Zegarków w Moskwie. W przeciwieństwie do Złotousta z lat pięćdziesiątych ten posiada przeszkloną klapkę, przez którą widać biały cyferblat. Wewnątrz kręgu utworzonego z wypukłych indeksów zostały umieszczone logo fabryki i czarne cyfry arabskie, które pozwalały na odczyt godziny przez osoby nie mające kłopotów ze wzrokiem, bez otwierania wieczka. Po wojnie postanowiono przenieść część sprzętu ze złotoustowskiej fabryki do Czelabińska i zorganizować w nim produkcję zegarków. Pierwsza produkcja rozpoczęła się 17 listopada 1947r. i właśnie datę tę uważa się za datę powstania nowej fabryki zegarków Mołnia ros. - Молнниия - Błyskawica. Zakład znajduje się w centrum miasta w czteropiętrowym budynku. Ponad 100 doświadczonych pracowników produkcji i ponad 30 inżynierów i techników zostało przeniesionych ze Złotousta do Czelabińska. W tym czasie był to najlepszy personel w kraju. Fabryka zorganizowała produkcję zegarków kieszonkowych, gabinetowych, lotniczych i technicznych (czołgowe, morskie). Głównymi produktami zakładu były zegarki lotnicze, a głównym odbiorcą było Ministerstwo Obrony ZSRR. Już w 1948 r. (rok po rozpoczęciu pracy) fabryka wyprodukowała pierwszą partię zegarów lotniczych. Równolegle z produkcją zegarków specjalnych fabryka opanowała także produkty cywilne: zegarki kieszonkowe i gabinetowe. W 1948r. produkcja zegarków kieszonkowych wyniosła 1277 szt., biurkowych - 7202 szt. Liczba wyprodukowanych zegarków wzrosła, w 1988 r. wyprodukowano 1 404 000 sztuk. W latach 80. marka zegarków „Mołnia” została wyeksportowana do 30 krajów na całym świecie. Wyprodukowano ponad 150 typów zegarków kieszonkowych o różnej tematyce tłoczonej na wieczkach zegarka. Zakład produkował również zegarki naręczne. Dzięki zegarkom kieszonkowym marka Mołnia stała się jedną z najbardziej znanych marek na rynku rosyjskim, w latach sześćdziesiątych w ofercie znajdował się także zegarek kieszonkowy dla niewidomych, w późniejszych latach powstał kolejny model. Poniżej fotografie egzemplarzy, które udało mi się zdobyć - pierwszy posiada mechanizmem datowany 1-67 co wskazuje na pierwszy kwartał 1967 roku, jest to więc zegarek wyprodukowany kilka lat po drugim modelu Złotousta, i w stylistyce nieco go przypomina. Tarcza jest biała i przystosowana do łatwego korzystania zarówno przez osoby zdrowe jak i niewidome, także koperta posiada otwierane wieczko z szybką. W kolejnym egzemplarzu mechanizm nie jest datowany, są to już lata siedemdziesiąte lub dalsze. Zegarek posiada praktycznie identyczną tarczę, jedynie z innym, mniej ozdobnym logo. Jest to wersja eksportowa opisana nie cyrylicą, a alfabetem łacińskim. Koperta jest pozbawiona szybki i posiada pełne wieczko, jest natomiast bardzo bogato ozdobiona przetłoczeniami na wieczku - także na wewnętrznej jego stronie, i na dekielku. Cofnijmy się ponownie do lat sześćdziesiątych, na fotografii z wystawy zegarków w Moskwie obok Złotousta umieszczono naręczny zegarek dla niewidomych o nazwie Petrodworec - co w tych latach w ZSRR było charakterystyczne - bo tak nazywała się fabryka, która go wytworzyła. Oficjalne strony podają start produkcji w Petrodworcu na rok 1961, natomiast są w sieci dostępne katalogi zegarków z roku 1960, w których można spotkać, wśród oferty innych fabryk, także zegarki z Perodworca właśnie. W 1960 roku - na zdjęciu z wystawy w Moskwie podano nawet 1957 rok; udostępniono pierwszy radziecki naręczny zegarek dla niewidomych, poniżej strona katalogu z tego roku. Pierwsze "Petrodworce" posiadały białą tarczę pokrytą emalią lub ceramiką, co zapewniało jej trwałość i chroniło napisy oraz oznaczenia przed wytarciem. Poza wypukłymi oznaczeniami, na cyferblacie znalazła się skala minutowa i cyfry arabskie. Poniżej, w dolnej części, umieszczono napis " wyprodukowano w ZSRR ", a ponad osią wskazówek w centralnej części tarczy nazwę zegarka; oczywiście wszystkie napisy były pisane cyrylicą. W późniejszych latach na tarczy, poniżej osi wskazówek, dodano logo PCzZ stosowane także na mechanizmach, potem zamieniono tarczę ceramiczną na plastikową. Pod koniec lat sześćdziesiątych stare logo zamieniono na nowe, a tarcza ceramiczna już nie występowała, została jedynie plastikowa. Powstała także analogiczna do niego Rakieta, również wyposażona w tarczę plastikową tak jak ostatnie Petrodworce. Rakieta była wersją eksportową, nazwę zegarka i kraj pochodzenia opisano w języku angielskim. Poniżej fotografie takich właśnie egzemplarzy z mojego zbioru (Petrodworec ze starym logo i plastikową tarczą - zdjęcie autorstwa Paweł Bury - poprzedni właściciel ) oraz fotografia strony z katalogu z końca lat sześćdziesiątych - opis jest także w języku polskim. Poniżej fotografia uszkodzonej ceramicznej tarczy. Produkcja Petrodworca trwała praktycznie jedno dziesięciolecie. Na początku lat siedemdziesiątych, gdy wdrożono do produkcji nowy mechanizm, a fabryka nazywała się już "Rakieta", powstał także nowy zegarek dla niewidomych. Rakieta w tej wersji, w niezmienionej formie była produkowana od lat siedemdziesiątych do czasu, gdy już nie istniało państwo ZSRR. Na poniższej stronie katalogu widzimy taką rakietę, jednak widzimy tu także konfigurację o której myślałem iż jest błędna; w katalogu jest podany mechanizm 2601, stosowany do tej pory w Petrodworcach, natomiast ten model Rakiety jest znany z tego iż wyposażony jest w nowy mechanizm 2601.H (nigdzie nie znalazłem nawet śladu informacji, która by potwierdziła taką konfigurację jaka została przedstawiona na tej stronie jednak powtarza się ona w dwu znanych mi katalodach z lat 71-73. więc jest możliwe iż w początkowym okresie występowały takie zegarki, jednakże nigdy takiego nie widziałem. - Edycja - Obecnie jestem w posiadaniu takiego egzemplarza jak na poniższej stronie katalogu. W katalogu z 1974 roku jest już pokazana rakieta dla niewidomych w typowej konfiguracji a więc z mechanizmem 2601.H Poniżej fotografie kilku moich egzemplarzy; w wersji na rynek wewnętrzny- cyrylica, wersji eksportowej - angielskie napisy i wersji eksportowej pod wykupioną marką Cornavin - nie podano kraju produkcji na tarczy, oraz mechanizm, który jest w każdej tego typu rakiecie jaką widziałem i o jakiej słyszałem. Na tych egzemplarzach można by zakończyć historię zegarków dla niewidomych czasów ZSRR, bo istniejące w sprzedaży "Łucze" i "Wostoki" dla niewidomych są dostępne od niedawna i powstały już po rozpadzie kraju rad... Jednakże jest jeszcze jeden niepozorny zegarek, którego nie udało mi się znaleźć w żadnym katalogu, i kilka lat trwało zanim udało mi się wejść w jego posiadanie. Jednak kiedy to się już stało, to od razu przywitałem dwa egzemplarze, jeden bardzo wyeksploatowany - prawdopodobnie służył osobie, dla której został stworzony, i jeden praktycznie nieużywany. Porównując obydwa egzemplarze można potwierdzić niską jakość pokrycia tarczy, którą oferowano. Prawdopodobnie to i niewielki nakład produkcji czyni ten zegarek łakomym kąskiem dla miłośnika radzieckiego zegarmistrzostwa. Zegarek, o którym piszę to damka; Zaria - marka zegarków, która powstała w Penzie. W kwietniu 1935 r. wydano dekret rządowy w sprawie organizacji produkcji damskich zegarków w Penzie w fabryce Frunze, w której do tej pory produkowano rowery ZIF. Zbudowano nowy budynek fabryki, wykorzystano francuskich pośredników do zakupu niezbędnego sprzętu i dokumentacji technicznej w Szwajcarii oraz zapewnienia pomocy technicznej w rozwoju produkcji zegarków. Do końca 1938 r. wyprodukowano 1012 zegarków marki T-18 (ZIF). 5 maja 1940 r. Ludowy Komisariat Inżynierii Ogólnej wydał rozkaz w sprawie utworzenia 3. Państwowej Fabryki Zegarków Penza. Zegarek „ZIF” otrzymał nową nazwę: „Zwiezda” ros.- .Звезда - gwiazda. W 1949 r. Fabryka przeszła na produkcję wyłącznie damskich zegarków, w związku z czym produkcję zegarków Pobeda przeniesiono do innych fabryk zegarków. PCP opracowała nowy mechanizm zegarków małego kalibru, który później stał się znany jako Zaria. W 1965 roku nazwa „Zaria” została wprowadzona jako ogólna dla wszystkich zegarków produkowanych w fabryce zegarków Penza (podobnie jak Rakieta w Petrodworcu). Na zakończenie składam wyrazy swojej wdzieczności kolegom z forum KMZiZ, w szczególności osobom uczestniczącym w życiu forum radzieckiego, od których wiele się dowiedziałem oraz którzy pomogli mi w zdobyciu sporej części moich zbiorów. Dzięki Panowie. Źródła: https://ru.wikipedia.org/ https://www.zlat-zchz.com/ http://forum.watch.ru/ http://ussr-watch.com/ http://zegarkiclub.pl/forum/ https://german242.com/articles/expo2009/expo.htm A tu na ten sam temat tylko z innej strony. Nudna opowiastka na temat perypetii kolekcjonera zegarków dla niewidomych. Zakończona aktem – wandalizmu?? Jak znającym mnie forumowiczom wiadomo, jestem zbieraczem sowieckich zegarków, a wśród swoich zbiorów posiadam kilka subkolekcji - czyli zegarków posiadających jakiś wspólny mianownik. Jedną z takich subkolekcji są zegarki dla niewidomych pochodzące z epoki Z.S.R.R. Zainteresowałem się nimi, jak to zwykle bywa, przez czysty przypadek: mój znajomy, zegarmistrz, człowiek z ponad sześćdziesięcioletnim stażem pracy (jako dziecko pomagał ojcu, również zegarmistrzowi), osoba, której wiele w temacie zegarków zawdzięczam - udzielił mi wielu rad, wskazówek, pokazał różne sztuczki i techniki - natomiast nigdy mi niczego nie naprawił. Otóż ten pan kiedyś, gdy byłem u niego poszukać jakiejś części do naprawy mechanizmu Rakiety, podał mi Rakietę dla niewidomych w dość kiepskim stanie jako dawcę posiadającego poszukiwany element. Część, po którą przyszedłem pobrałem z innego mechanizmu natomiast rakietę dla niewidomych postanowiłem naprawić, odświeżyć i zachować. To jeden z tych egzemplarzy, niestety już nie pamiętam, który… . Z czasem zebrało mi się tych Rakiet całkiem spora gromadka i postanowiłem poszukać zegarków dla niewidomych również z innych fabryk radzieckich – okazało się, że nie za bardzo jest czego szukać. Poprzednikiem Rakiety był Petrodworec, czyli zegarek produkowany także przez fabrykę Rakieta, tylko gdy jeszcze nie nazywała się Rakietą. Była jeszcze damka – Zaria dla niewidomych, zegarek dość rzadko spotykany w ofercie sprzedaży, kiedyś gdy napisałem ogłoszenie, że chętnie takiego kupię, jeden z kolegów poprosił o jakieś foto, gdyż jeszcze takiego nie widział – wpisałem w Google i znalazłem fotkę, okazało się, że z aktywnej oferty na „Ebaju” – po kilku dniach była u mnie, prawie jednocześnie kupiłem drugą, w słabszym stanie, u jednego z kolegów, który czasem się udziela na forum - normalnie wysyp, stado białych kruków. Następnie zwróciłem uwagę na kieszonki i w tym przypadku także pomógł szczęśliwy traf. Znajomy handlujący wszelkim starociem z jakąkolwiek wartością, zadzwonił, abym przyjechał bo jest kilka ciekawych zegarków i pewnie będę zainteresowany. U niego kupuje się wszystko albo nic, było kilka egzemplarzy w fajnym stanie, więc po zakupie od razu wystawiłem je na sprzedaż na forum, ponieważ nie leżały w kręgu moich zainteresowań, natomiast zostawiłem sobie kieszonkową Mołnię z pobrudzoną tarczą, Mołnię dla niewidomych. Po pewnym czasie dostałem na forumowe „P.W.” od kolegi z działu radzieckiego link z zapytaniem, czy taką mam :) była to Mołnia dla niewidomych z przeszklonym wieczkiem, pomyślałem że na 100% składak, ale zagłębiłem się w czeluści radzieckich stron miłośników czasomierzy i okazało się, że takie były. Sprzedający także był z za wschodniej granicy Polski, ale po kilku dniach pertraktacji udało się sfinalizować zakup i zegarek trafił w moje ręce Wiedziałem też o istnieniu jeszcze jednej kieszonki dla niewidomych, pochodzącego z wczesnych lat istnienia ZSRR - Kirowskiego na mechanizmie k-43, miałem zapisane jedno zdjęcie i kiedyś trafiło mi się na allegro coś podobnego, jednak z innym mechanizmem. Pomyślałem, że może ktoś połączył tarczę radziecką ze szwajcarem i byłem dumny z posiadania choć części bardzo rzadkiego zegarka. Na forum dowiedziałem się, co to za mechanizm i "od strony do strony", znalazłem podobny zegarek, w zasadzie ten sam, tylko z niewytartą tarczą. Był w ofercie sprzedawcy z Francji, wiedziałem już, że jednak nie posiadam tarczy unikalnego Kirowskiego. To ten "szwajcar", jest trochę starszy od radzieckich i prawdopodobnie na tym kroju tarczy wzorowali się radzieccy projektanci podczas tworzenia własnych zegarków dla niewidomych. Po tak ciekawym zakupie postanowiłem (nauczony niesamowitym trafieniem niewidywanej w sprzedaży damki,) częściej przeglądać oferty wyszukując tego, czego nie ma w sprzedaży. Dalsze poszukiwania i zagłębienie się w temat pozwoliły mi znaleźć jeszcze dwa cele: zegarki z podobnego okresu co Kirowski i pochodzące z fabryki w mieście Złotoust w Rosji oczywiście. Wiedząc dokładniej czego szukać, znalazłem w końcu dwa Złotousty jednocześnie, jeden w Rosji, drugi na Białorusi, obydwa w tej samej wersji, czyli stalowa niemalowana tarcza z wybitym logo fabryki, takim samym jak na mostku mechanizmu. Jeden nieco tańszy w słabszym stanie w Rosji, po negocjacjach przez kilku kolegów z forum zegarka nie udało się kupić, ponieważ pan nie zamierzał podawać swoich danych osobowych (tych potrzebnych do zrobienia przelewu). W zakupie na Białorusi pomógł mi także kolega z forum, również ten sprzedający był dość nieszablonowy: zgodził się sprzedać zegarek podstawionemu znajomemu, który mieszkał w jego okolicy i to jedynie pocztą, mimo że odbiór osobisty zająłby godzinę. Jednak zakup się udał, zegarek do mnie dotarł i był w bardzo fajnym stanie, jak na swój wiek i przeznaczenie. Został mi jeszcze jeden Złotoust, taka sama tarcza, lecz mosiężna i malowana na biało z czarnymi cyframi. Nie poddawałem się w walce :) i znalazłem na Ukrainie – egzemplarz w stanie agonalnym, ale za niewielkie pieniądze. Zegarek w o wiele lepszym stanie, lecz z urwanym wieczkiem sprzedał się na Ukrainie pół roku wcześniej. Przegapiłem aukcję, znalazłem ją dopiero, gdy była zakończona. Cóż, trzeba brać, co jest. Znowu trzeba było szukać kontaktu i znowu pomógł kolejny kolega z forum. Dostałem kontakt do osoby, która bez większych trudności zrobiła zakup na miejscu, przez miejscową osobę i zegarek dotarł do kraju w kieszeni. Białe resztki malowania w kilku miejscach świadczyły, iż na tarczy było coś w rodzaju emalii, natomiast linie przypominające spękaną ziemię świadczyły, że malowanie popękało i odpadło. To ten egzemplarz po zakupie. Zegarek bardzo mnie ucieszył, równie bardzo jak fakt posiadania obu wersji Złotousta dla niewidomych. Do zamknięcia kolekcji z epoki ZSRR pozostał jedynie Kirowski ,jak się okazało, są dwie wersje – chyba. Jedna to zegarek z białą tarczą i czarnymi cyframi bez żadnego logo fabryki na tarczy, ten jest na stronicy książki pod tytułem „Krótka encyklopedia przyborów domowych w 2-ch tomach . 1959r.” w języku rosyjskim. W tym przypadku nie ma żadnej pewności z jakiej fabryki pochodzi zegarek. Podejrzewam, że nie ze Złotoustowskiej, bo obie wersje dostępne w katalogach posiadają logo. Jest możliwość, że z pierwszej Moskiewskiej Fabryki zegarków lub, co nie jest wykluczone, z drugiej, która od lat czterdziestych oferowała w katalogach również zegarki kieszonkowe z takim mechanizmem. Zegarek jest również na innym zdjęciu, pochodzącym z aukcji w Rosji lub na Ukrainie, więc jest opcja ze jeszcze kiedyś się taki trafi. Druga wersja to zegarek, którego nikt nie widział, nie ma w żadnym znanym mi katalogu, ani w kolekcji, jest jedno zdjęcie z sieci i to wszystko, posiada nieco inne malowanie indeksów niż poprzednik i rosyjski napis Kirowskie na tarczy. Nie spodziewam się, że go odnajdę, bo może to być zegarek, którego nie ma. Jeden ze znajomych forumowiczów podsunął sugestię, iż gdyby nie wytarte indeksy, to wyglądałoby to na renowację/ malowankę/. Stwór w jednym egzemplarzu, zrobiony we własnym zakresie. Niestety nie ma żadnych dowodów na potwierdzenie lub zaprzeczenie jego istnienia. Lecz ta teza zasiała w mojej głowie ziarno, które po pewnym czasie zrodziło pewną myśl; chodziło o Złotousta z obdartą tarczą i bez wskazówek. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że jestem przeciwnikiem wszelkich prób odnawiania zegarków, wszelkie malowania, chromowania itp. to coś co natychmiast mnie do zegarka zniechęca. Oryginalny odrapaniec to coś, co bardziej cenię, chociażby za historię, którą mógłby opowiedzieć. W wypadku Złotousta postanowiłem podejść do tematu inaczej; nie jest to zegarek, który można sobie obejrzeć i porównać z innym egzemplarzem w dobrym stanie, ponieważ tych zegarków po prostu nie ma. Postanowiłem dokupić wskazówki najbardziej podobne do oryginalnych wskazówek i następnie skontaktowałem się z kolejnym forumowym kolegą, któremu wysłałem przesyłkę, gdy wróciła poskładałem wszystko w całość i efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Zegarek nie jest już w pełni oryginalny, nie jest też w pełni zgodny z oryginałem. Wykonawca postanowił zrobić pewną różnicę między tarczą oryginalną (którą miał na fotografii), a tą którą stworzył. Powodem obawy było posądzenie o próbę stworzenia podróbki, którą ktoś mógłby chcieć sprzedać jako oryginał. Zrobił nieco drobniejsze cyfry i umieścił je nieco dalej od wypukłych indeksów, niż jest to w zegarku fabrycznym. Pomimo tej drobnej różnicy zegarek daje pojęcie jak wyglądał wychodząc z fabryki, i miło na niego patrzeć – ja przez ostatni tydzień patrzę nań kilka razy dziennie i się uśmiecham. Koledze” Mistyk” dziękuję za odnowienie tarczy, natomiast osobom, które doczytały do tego miejsca - za cierpliwość. Strona internetowa z moją kolekcją zegarków dla osób niewidomych . https://czasowe.simdif.com/
-
Dobrze że zareklamowaliscie, już cena podskoczyła Edycja Szkoda że nikt nie wrzucił linku jak sprzedawałem 8kg. Złomu zegarkowego. Może doszło by jedno zero.....
-
Nie gniewam się, w pełni się zgadzam
-
Po przeczytaniu trzech części "sybirpunk"
-
Ciekawa rzecz do kupienia, dla miłośnika radzieckiej myśli technicznej. https://spidersweb.pl/2021/05/uzywany-statek-kosmiczny-na-sprzedaz.html
-
Czyszczarka Elma Super Elite - remont
Enkil odpowiedział Tempus Fugit → na temat → Narzędzia zegarmistrzowskie
Gdyby ktoś szukał czyszczarki do renowacji, to jest wystawiona w dziale radzieckim -
KUPIĘ, SPRZEDAM, ZAMIENIĘ, ODDAM
Enkil odpowiedział Master Yoda → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
na 99% osobie o to pytającej się nie przyda To stara czyszczarka zegarmistrzowską. Brak jednego słoika. Jest pokryta grubą warstwą tłustego kurzu. -
KUPIĘ, SPRZEDAM, ZAMIENIĘ, ODDAM
Enkil odpowiedział Master Yoda → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Sprzedam za 200 zł działa. Wolał bym odbiór osobisty, za dużo pakowania i kosztów transportu. Lubelskie. Rezerwacja -
Tak, to ten
-
To powstało z powodu nieumiejetnej próby mycia tarczy.
-
Mój nowy nabytek,
-
-
Wszystkie marki radzieckich zegarków naręcznych
Enkil odpowiedział Gregorian → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Nie, to śrubka od mocowania tarczy -
Wszystkie marki radzieckich zegarków naręcznych
Enkil odpowiedział Gregorian → na temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Wszystko możliwe, było w szrocie zegarkowym, razem z romexami i "rolexami" Dopiero zobaczyłem że brak śrubki w balansie, o włosie nie wspominając
