U mnie szału nie było - pół wiaderka, w lesie niby czyszczone ale w domu jeszcze sporo odpadło bo robale w kapeluszach były Podgrzybki i prawdziwki, dużo robaczywych no i pora mojego wypadu do lasu też nieodpowiednia bo od rana tłumy już tu przeszły. Maniek polatał, córka zmęczona,coś tam nazbierane, żona powiedziała że to lepsze od orgazmu więc wieczorem mam luz i na forum posiedzieć mogę - same plusy No tu widać efekty - u mnie raczej słabo