Dziś w łódzkiej manufakturze wszedłem do Sliwińskiego i poprosiłem o nowego ,dużego speediego na werku 9300 do oględzin..Powiem szczerze,że na półce zegarek mi się podobał ,test nadgarstkowy przeszedł pozytywnie,ale..No właśnie,miałem klasycznego speedmastera i używanie go to prawdziwa przyjemność,praktycznie nie czuć go na nadgarstku i wskoczy pod każdy mankiet,w nowym modelu koperta jest najzwyczajniej za gruba ,a to za sprawą szafirowego szkła,które pod spodem jest podobnie wypukłe jak to nad tarczą.Strasznie to kiepści całość projektu i podejrzewam odstraszy wielu potencjalnych nabywców.Poza tym speedy to historia,a w tym przypadku to delikatne przegięcie.