Niezbyt czytelnie się wyraziłem - Oyster Perpetual byłby narażony na leżakowanie. Dwa razy GMT... przemknęło mi przez myśl, że w tym zakresie brak będzie różnorodności ale cóż ciekawego można byłoby mieć? Daytona za dużo dla mnie kosztuje a poza tym ma zbyt mało dokładny stoper i nie ma daty. Mechanizm 3135 nie wnosi natomiast nic funkcjonalnie a uboższy jest nie tylko o funkcje GMT ale również o skokowa zmianę godziny - której to funkcji notabene użyłem kwadrans temu. Lubię wskazanie rezerwy chodu, polubiłbym zapewne budzik w Tudor Advisor czy JLC Memovox. Ale jakby to źle nie zabrzmiało - liczę się z tym, że sytuacja w niedalekim interwale czasowym skłoni mnie do sprzedaży zegarków i inwestycji na niwie zawodowej. I w tej sytuacji niska utrata wartości Rolexa jest dla mnie jednym z ważniejszych drogowskazów.