Wczoraj tj. w piątek znów miałem przyjemność obcować z płodem tego genialnego producenta wyrobów samochodopodobnych - Megane 3, 3d, 2,0 turbo. Jadę stroić, myślę: "nawet ładny" , silnik zajadły jak Niesiołowski podczas rozmowy z Brudzińskim... Oczywiście nie zawiódł i tym razem - przy trzecim, średniointensywnym hamowaniu robił już to wyczuwalnie słabiej, przy piątym kopcił już z klocków na niebiesko a po wjechaniu zaraz potem na warsztat - trzeba było firmę niemal wietrzyć. A ja naprawdę nie męczę aut klientów. Jeśli chodzi o podatność hamulców na fading - kunszt ich twórców jest porównywalny z geniuszami z Fiata.