Nie wiem czy jest sens rozmawiać o stylistyce. To tak jakby do znudzenia wałkować, że jeansy Levis 501 są nudne i bardzo wolno ewoluuje ich wygląd. Przewaga techniczna niektórych marek, w tym VW to nie tylko technologie, postęp, materiały. To również różna u różnych producentów filozofia jakości i kosztów wyrażana od przysłowiowej czystej kartki papieru.
W sumie ciężko dyskutować o kwestiach tak subiektywnych jak wygląd. Wizualnie istotnie nudny bo jego charakterystyczne od 1 generacji motywy jak szeroki słupek C są stare niczym Biskupin i niezmienne. To już klasyka auta klasy kompakt. Ale tak jak w ubiorze i galanterii, jak w wielu dziedzinach życia - klasyka nie nudzi się nigdy. Jeśli do tego dodać techniczna przewagę - staje się jasne dlaczego Golf się ludziom nie nudzi.
Trochę mnie tym zdjęciem zawstydziłeś, Wojtek, niczym Turbodymomen. Ja się zdecydowanie powinienem wstrzymać od publikacji zdjęć mojego autorstwa . Lidka kazała Cię pozdrowić, a mi zapisać to zdjęcie i sobie przesłać a od niej Tobie za nie podziękować
Miroslav, Ty żmio niegodziwo ;-) Od kiedy to Panowie motyw kwiatowy koliduje z kanonami ubioru biznesowego? A np. apaszka z monochromatycznym motywem kwiatowym w strukturze materiału też nie pasuje? Te kwiaty nie odcinaja się kolorem od tarczy i z daleka zdecydowanie dominuje je szlif słoneczny. Natomiast jak kupisz kobiecie dowolny model 40 mm lub więcej to będzie się on nadawał wyłącznie do codziennego i sportowego stroju. Jeśli sportowy model to dla kobiety wg mnie YM 35 mm.
Jeśli tak to kupiłbym 168622 jeśli preferuje styl bardziej sportowy albo DJ z karbowanym bezelem i na bransolecie jubilee, i z jakąś babska tarcza. Jak np to:
A jakie złoto nosi Twoja kobieta, Awi? Żółte czy białe? Z Rolexów o sportowym stylu i stosownym rozmiarze jest przecież Yachtmaster 35 mm. I jak to u Rolexa - przy mniejszym rozmiarze jest tańszy niż 40 mm.
Awi, a w jakim stylu żona "się nosi" ? Ja proponuje 116234 na Jubilee. Z tarczą w kwiaty, obojętnie czy srebrny, różowy czy brązowy. Kupiłem srebrnego i granatem się go nie da on niej na razie oderwać. Nicon - z przewymiarowaniem zegarka na kobiecym nadgarstku masz całkowitą rację - uważam tak samo. U faceta zbyt duży zegarek wyglada śmiesznie, u kobiety do pewnego stopnia - wcale nie.
Niekoniecznie. Magazyn WRC przeprowadził test, polegający na zasileniu silnika strojonego pod 95 benzyna 98. Próby na hamowni wykazały spadek mocy. Wprawdzie niemożliwy do wyczucia, około 1-2% ale jednoznacznie i powtarzalnie były to spadki mocy.
W Poznaniu tankuje benzynę za 4,3 a gaz za 1,6. Przy ww. zużyciu - różnica 21,9 zł/100km. Poza tym idąc wskazanym przez Ciebie tropem - można kupić sobie Pande zamiast klasy A i podzielić się z potrzebującym jeszcze bardziej. Ale wiesz na czym polega różnica? Że jeśli poprawnie skonwertuję auto na gaz - oszczędzę te swoje 25 czy 30k nie odczuwając żadnej zmiany. Ale jeśli ktoś woli oszczędzić ww. kwotę przesiadajac się np do Pandy albo Kia Picanto i płacić za paliwo 4,3 zł- jego kasa i jego wola. Nic mi do tego.
Panowie, przecież napisałem, że spodziewam się 25 - 30 tys. zł. ZŁ! Złotych polskich a nie km. CLA pali klientowi 10,5 l gazu zamiast 9 l benzyny. Przy obecnych cenach paliw to jest 22 zł na 100 km. Będę robił 30- 40 tys. rocznie. Czyli zakładając 120 tys. km w 4 lata - da to 26400 zł. Zakładając 160 tys. km - 35200 zł. Minus przeglądy ale to jest nieduży koszt. No i minus koszt instalacji ale sprzedając auto z idealnie ( to ważne a dla mnie oczywiste) pracującym silnikiem na gazie zazwyczaj cześć kosztów instalacji się zwraca przy odsprzedaży. Jeśli natomiast sprzedajemy auto na gazie z problemami - jest ono warte mniej niż bez gazu.
W 4 lata przyniesie to około 25-30 tys zł. Do wydania na cokolwiek. Np. na zegarek, na wykup auta z leasingu lub na dołożenie do nowego albo zakup nowego, 5 wycieczek w ciepłe kraje we dwoje, inwestycje albo na cele charytatywne, jak np. pomoc dla sierot i chorych. Mało? Dla mnie niemało.
Pewnie wezmę A118 ale muszę potwierdzić, że da się go poddać konwersji na LPG. A ma wtrysk uwarstwiony ma piezoelektrycznych wtryskiwaczach więc tam wyzwanie jest niesamowite.
Tomek, Lidka się przejechała Golfem i potwierdziła świetne wrażenia. Natomiast pokazałem jej katalog A klasy i dostała oczy jak na kreskówce lub w komiksie - jak pięciozłotowe monety z serduszkami w środku. Stąd pytanie jak to jeździ, bo wcale nie jest dla mnie oczywiste, że tak dobrze lub lepiej niż Golf.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.