Wygląda, jak znany polski prezenter telewizyjny i konferansjer, Krzysztof Ibisz - ale poczekajmy na oficjalne potwierdzenie, bo, być może, to gwiazda tajwańskiego kina underground'owego, Kshish-Toph-Bzdong.
Ten "mój" argumentuje identycznie, jak ten "Twój". Jego stały tekst: "Stary, przecież przeciętny burak nie odróżnia Omegi od Ruhli, a ci, co odróżniają i tak założą, że mam oryginał."
Mamy nowego mistrza świata! :) http://eurosport.onet.pl/boks/krzysztof-glowacki-mistrzem-swiata-marco-huck-znokautowany/4jtdex https://www.youtube.com/watch?v=Pn_JfhOUF8Q
"Mission Impossible" - bardzo dobry (mówię jako całkowicie nieobiektywny fan Tomka od gdzieś tak 1986 chyba ). A wczoraj przy szklaneczce wzięło mnie na londyńskie wspominki przy:
Ojca widziałem na różnych fotkach (kiedyś z ciekawości trochę poszukałem fotek Jana Kulczyka z zegarkami) z kilkoma różnymi Breguet. Być może córka odziedziczyła sympatię dla marki.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.