A ja ponarzekam. Grali nieźle (jak zwykle) na samym początku, a im dalej, tym gorzej. Gra w drugiej połowie to taktyczny chaos. Z Niemcami, Irlandią i Szkocją może być przy takiej grze mocno nieciekawie. I teraz mój największy, ale tradycyjny "narzekacz" - otóż, moim zdaniem, nawet największe polskie gwiazdy nie są w swoich klubach piłkarzami kierującymi grą, potrafiącymi jakoś ten ciężar gry wziąć na siebie - w otoczeniu świetnych piłkarzy zwykle wypadają, jakby to powiedzieć, powyżej swojego prawdziwego poziomu. A jaki on jest, widać po indywidualnych "popisach" większości z nich na meczach reprezentacji.