Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Andrzej Wachowicz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1683
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Andrzej Wachowicz

  1. @szalony amator Dla przypomnienia zdjęcia z postu #47 Nie przekonałeś mnie. Wyobraźmy sobie, ze "punkty" obrotu 2 i 3 we wrzecienniku maja po np 9 mm czyli mamy bardzo duży luz i zaczynamy tuleja zaciskowo-sciagajaca ściągać tulejkę zaciskowa, obie powierzchnie stożkowe ( wrzeciona i tulejki ) się zbliżają i się dopasowywują centralnie! Powiem więcej, narzucają ta centryczność ( osiowość ) tuleji sciągającej. Oczywiście jeżeli luzy w "punktach" 2 i 3 beda jak najmniejsze tym lepiej! Powiem tak: luzy w "punktach" 2 i 3 powinny być jak najmniejsze ( chodzi przede wszystkim o łatwość wymiany tulejek zaciskowych i po to te luzy sa ), ale centryczność otworu wejściowego tulejek zaciskowych zapewnia współpraca stożka tulejki ze stożkiem wrzeciona. Oczywiście wiadomo, ze otwór wejściowy tulejki jest centryczny ze stożkiem tulejki. Nie chciałem, aby zdania które napisałem były podkreślone a sa , nie wiem jak to się stało. Nie potrafię tego usunąć. pozdrawiam
  2. @szalony amator Bardzo dobre posty. Praktyczne i użyteczne. Świetna robota. Dziękuje. Udowodniłeś naocznie, ze tulejki zaciskowe różnych firm ( a nawet tych samych ) różnią się miedzy soba. Sa to różnice rzędu kilku setek części mm. Wrzeciona tokarek także sa różne i tez sa to różnice rzędu kilku setek części mm. Powyższe jest dla mnie całkowicie zrozumiale ponieważ mamy tutaj do czynienia z pasowaniem według stałego otworu i pasowanie na ZERO stwarzałoby ogromne problemy z wymiana tulejek zaciskowych trzeba by je wybijać ! czyli pasowanie musi być na lekkim minusie ! Odnośnie naszych pomiarów. Po pierwsze zazdroszczę Ci mikrometrów ( ja takich nie mam ). Chodzi mi o to, ze maja one duża powierzchnie pomiarowa prostopadle do osi pomiarowej. Ja wykonałem swoje pomiary używając klasycznej suwmiarki - dokładność 5/100 mm czyli te moje sztywne 8,00 mm może być na lekkim minusie. Ale mam bardzo dobry tez klasyczny mikrometr niestety płaszczyzny pomiarowe ( wałków pomiarowych ) sa male i nie mogę prawidłowo dokonać pomiarów. Ale zrobiłem jedna ciekawa rzecz. Ustawiłem mikrometr na 7,99 mm i obracając trzpieniem tulejki zaciskowej przy każdym nowym położeniu próbowałem przecisnąć ten trzpień przez walki pomiarowe mikrometru. Efekt. W wielu położeniach nie mogłem tego zrobić, ale w wielu położeniach mogłem. Wniosek: trzpień tulejki zaciskowej nie jest dokładnie okrągły ! I na koniec, kolega @szalony amator napisal: "Luzy przy niedopasowanej tulejce są wyraźnie wyczuwalne więc mogą powodować problemy gdy tokarkę użyjemy do precyzyjnej roboty na ten przykład zegarmistrzowskiej." Nie zgadzam sie z tym, co prawda kolega napisal " ..mogą powodować problemy.." Uważam, ze o " precyzji roboty na ten przykład zegarmistrzowskiej " decydujące znaczenie ma współpraca powierzchni stożkowych wrzeciona i tulejki zaciskowej! Jestem ciekaw opinii kolegów na ten temat. pozdrawiam
  3. @szalony amator "Nie tyle tokarka ma oryginalny gwint co tulejki tej firmy maja gwint..., no i ściągacz." Oczywiście masz absolutna racje - moja niedokładność wypowiedzi ( skrót myślowy ). Skad ty masz te wymiary: 7,97 mm, 7,95 mm, 7,94 mm? Moje wszystkie cztery tulejki zaciskowe: Schaublin, Leinen, Lorch i Wolf.Jahn maja średnicę tulejek dokładnie 8,00 mm. Wrzeciennika nie mierzyłem. Piszesz: " Gwint nie decyduje o precyzji pasowania." Oczywiście masz racje ! Bardzo ważnym jeżeli nie najważniejszym parametrem jest kat 20° ! Powierzchnia stożkowa zacisku i wrzeciona. pozdrawiam
  4. Uzupełnienie do tulejek zaciskowych W swoich rupieciach znalazłem trzy inne niż Schaublin B8 tulejki zaciskowe sa to: według moich pomiarów w mm według tabeli post # 78 po przeliczeniu na mm 1. Leinen 6,9 x 0,635 brak 2. F.Lorch 6,95 x 0,625 6,98 x 0,625 3. Wolf.Jahn & co 6,85 x 0,635 6,85 x 0,635 Poniżej seria zdjęć moich pomiarów i porównań I jedna uwaga: tuleja zaciskowo - sciągająca ( Leinen ) nakręca się całkowicie na tulejkę zaciskowa Leinen ( co jest zrozumiale bo to ten sam gwint ). tuleja zaciskowo - sciągająca ( Leinen ) na tulejkę zaciskowa Schaublin B8 mimo, ze skok mniejszy ( 0,625 ) a także średnica zewnętrzna gwintu mniejsza ( 6,82 ) tez nakręca się całkowicie. Natomiast przy nakręcaniu tej tulei na tulejkę zaciskowa F.Lorch - kleszczy ( średnica zewnętrzna gwintu tyci większa przy mniejszym skoku ). Reasumujac: Tokarka Leinen Reform czy potem tokarka Boley & Leinen Reform ma oryginalny gwint 6,9 mm x 0,635 mm. Tabelce z gwintami przedstawionej przez kolegę @Tempus Fugit należy wierzyć 🙂 pozdrawiam
  5. @Tempus Fugit Oczywiście, ze oryginalne tulejki zaciskowe do naszych tokarek sa oznakowane Leinen lub Boley&Leinen a tulejki Schaublin B8 które używa moja tokarka sa obce, ale ja nie mam wyjścia 🙂 Jak pisałem tulejki G.Boley'a i Schaublin B8 sa kompatybilne. W sumie masz racje różnica 0,635 mm - 0,625 mm = 0,01 mm na długości 10 skoków daje tylko 0,1 mm różnicy, to nawet jeżeli tuleja zaciskowo-sciagajaca ma skok 0,635 mm ( 40 TPI ) to da sie to jedno na drugie nakręcić bez problemu i z praktyki wiem, ze tak jest. Pytanie tylko: G.Boley ma tulejki o skoku 0,625 mm, a Leinen wywodził się z firmy G.Boley to dlaczego przeszedł na skok 0,635 mm ( 40TPI anglosaski ) ?. Świetnie, ze masz tulejki oryginalne Boley&Leinen. W takim razie zrób zdjęcie i podaj wymiary tak jak ja zrobiłem z moja tulejka Schaublin B8 patrz post # 47. Prawdopodobnie moje loze i wrzeciennik sa z okresu Leinen bo tak sa sygnowane, ale konik, który nie jest sygnowany a ma czerniona zakrętkę przesuwna jest z okresu Boley&Leinen. Oczywiście to nie ma żadnego praktycznego znaczenia. Na filmie, który dołączyłeś szajba jest Leinen, mimo, ze skrzynia sygnowana jest Boley&Leinen. Moze duże tokarki były oznaczane Leinen a tokarki zegarmistrzowskie początkowo Leinen a potem Boley&Leinen? Nie wiem. Trzeba pamiętać, ze firma Boley&Leinen istniała do 1986 roku. Bergeon w swoim katalogu pisze, ze jego tulejki zaciskowe moga byc uzywane w tokarkach Bergeon, Boley, Favorite, Leinen, Schaublin, Star etc, i nie wymienia firmy Boley&Leinen, dlaczego? Niestety nie znalazłem wymiarów tulejek Bergeon'a a fizycznie nie mam żadnej tulejki, żebym mogl zmierzyć. pozdrawiam
  6. @Tempus Fugit I tulejki zaciskowe Moja tokarka jak już pisałem używa tulejek zaciskowych Schaublin B8 1. Tulejki Schaublin B8 6,82 x 0,625 55° 20° patrz post #47 2. Tulejki G.Boley 6,85 x 0,625 55° 20° patrz post #68 czyli tulejki Schaublin B8 i tulejki G.Boley sa kompatybilne. Czy twoje tulejki zaciskowe sa oznakowane? Do pomiarów tulejek używaj klasycznej suwmiarki z długim noniuszem ( dokładność 5/100 mm ). Pomiar jest łatwy :10 skoków x 0,625 mm = 6,25 mm Skok o którym piszesz 40 TPI to po przeliczeniu: 2,54 mm/40 = 0,635 mm To nie jest skok naszych tokarek. Nasze tokarki maja skok 0,625 mm. II wrzeciennik Moj wrzeciennik jest długi jak poniżej - ma długość 116,1 mm A jakie wymiary maja twoje wrzecienniki? Według mnie dłuższy wrzeciennik jest po to, aby można było z tylu zamontować podzielnice. Z zdjęć i twoich opisów zrozumiałem, ze masz: 1. Jedno loze. 2. Trzy wrzecienniki i trzy do nich przeznaczone tuleje zaciskowo - sciągające. Czy wszystkie trzy wrzecienniki sa nieoznakowane? Dwie tuleje maja uchwyt mosiężny a jedna tuleja bakelitowy. Czy to znaczy, ze Leinen w późniejszych latach przeszedł na uchwyt bakelitowy bo tańszy ? Nie wiem. pozdrawiam
  7. @Kiniol Fajnie, ze się odezwałeś. Dziękuje. Tak sobie patrzę na ta Twoja ładna biblioteczkę i tak sobie myślę: Jeżeli sa to wszystkie książki, które posiadasz to ja jakoś nie widzę wśród nich katalogu narzędzi ( przyrządów ). Co prawda nie bardzo widać co w tej szafce masz. Sa to mocne słowa i powinny być poparte jakimiś dowodami. Uważam, ze te słowa sa niesprawiedliwe. Nie widzę innych zagranicznych publikacji, które świadczyłoby o tym, ze Mistrz Podwapinski dokonał plagiatu ( przestępstwa ) czy jak Ty tam to nazywasz. Ale może się mylę i w tej szafce masz jakieś dowody na to co powiedziałeś. Wszyscy ( tak mniemam ) bylibyśmy bardzo wdzięczni, gdybyś mogl i zechciał je nam udostępnić ( przedstawić ). Ja osobiście bardzo Szanuje i doceniam ogrom pracy wykonanej przez Mistrza Podwapinskiego. Myślę kolego @Kiniol, ze emocje Cie poniosły, co rozumiem bo człowiek bądź co bądź to taka skomplikowana biologicznie maszyna - ułomną jest, ale może tak musi być.🙂 Wracając do zawartości Twojej szafki mnie zainteresowały książki ( słownie piec ) na samym dole po lewej. Czy możesz mi pokazać jeżeli będziesz miał czas i ochotę co one zawierają? Z Twoja konkluzja.......zgadzam się całkowicie 🙂. Byłoby mi bardzo milo, gdybyśmy mogli kiedyś się spotkać osobiście i pogadać ( od czasu do czasu po południu przejeżdżam przez Poznan autostrada A2 ). Dziękuję i pozdrawiam
  8. @Tempus Fugit Oglądając zdjęcia z postu #71 zastanowiły mnie dwa zdania napisane przez Ciebie w poście #37. " Prawdę mówiąc to mam 1,5 tokarki Leinen. Kiedyś udało mi się kupić drugi taki sam zestaw w skrzyni, ale mocno ogołocony z osprzętu i loża." Czy możesz co nie co objaśnić. Najlepiej dołączając zdjęcia. z gory dziękuje pozdrawiam
  9. c.d. @Tempus Fugit Ja po prośbie do kolegi ( jak już wcześniej anonsowałem ). Byłbym bardzo wdzięczny, gdyby kolega był tak uprzejmy, znalazł czas i rozpoczął przedstawianie wiedzy ( opis ze zdjęciami ) zawartej w tej skrzyni z oprzyrządowaniem swojej tokarki Leinen Reform. A wiec: 1. Interesuje mnie tak jak już pisałem w poście #47 ( proszę spójrz jeszcze raz ) "1. Jakie tulejki zaciskowe ma twoja tokarka? 2. Czy twoja tulejka ( tuleja ) zaciskowo-sciagajaca ma takie same wymiary jak moja? Chodzi o to czy twoja i moja tokarka sa kompatybilne? " 2. Chciałbym, abys wyjął ze swojej skrzynki wszystko - pokazał i opisał - odnośnie: a/ II konfiguracji patrz #16 b/ III konfiguracji patrz #17 - zwróć uwagę na średnice trzpieni fi 6 i fi 6,8 c/ IV konfiguracji patrz #18 Oczywiście nie musisz wszystkiego opisać w jednym poście, byłoby to nawet wskazane abys podzielił odpowiedz na np 4 posty. Z gory serdecznie dziękuje pozdrawiam c.d.n.
  10. W poście powyżej #67 podawałem link do wg mnie interesującej strony internetowej. Pozwolę sobie zacytować dwie interesujące informacje o tokarkach G.Boley z tej strony. DP Wange Dreikant-Prisma RP Wange Rund-Prisma, 1892 patentiert D Wange (Genfer Wange) Ø 20 mm M Wange Ø 46 mm WW Wange Ø 46 mm, Winkel der äußeren Führungsfläche 120° czyli loze tokarki Leinen Reform to tak jakby pomniejszone loze tokarki G.Boley WW fi 46mm a loze tokarki Leinen reform to WW 30mm. zamieszczam to tak dla naszej ogólnej wiedzy o tokarkach. pozdrawiam
  11. @Kieszonkowe Dobrze piszesz, tak trzymać 🙂. @Tempus Fugit w poście #62 napisałeś ( zacytowałaś ) "Podczas badania tropów na temat pochodzenia firm „Boley” i „Boley & Leinen” wyszły na jaw następujące informacje – dzięki dobrej woli jednego z amerykańskich pracowników powołanych, aby pomóc w ponownym uruchomieniu niemieckiego przemysłu pod koniec Drugiego Świata wojna. On pisze: Podstawową historię, dotyczącą dwóch firm z Esslingen, otrzymałem albo od Gunthera Leinena, wnuka założyciela, albo od Fritza Carla Mahra, który był dobrym przyjacielem Gunthera. Znałem też syna (ojca Gunthera), który był właścicielem i kierownikiem firmy pod koniec wojny, kiedy miałem pierwszy kontakt z Boleyem i Leinenem - iz firmą G.Boleya. F. Carl Mahr był głównym właścicielem dużej firmy zajmującej się przyrządami pomiarowymi Carl Mahr i powiedziano mi, że sposób, w jaki Boley i Leinen dostali część nazwy Boley, był dla rodziny Leinen bardzo zakłopotany. Założyciel firmy, dziadek Gunthera, został zatrudniony przez G. Boleya i początkowo zostawił im produkcję imadła stołowego według jego projektu (to imadło zawsze było oznaczone „Leinen” - ale G. Boley również robił dokładne kopię tego bardzo popularnego przedmiotu). Rozumiem, że Leinen odniósł spory sukces z imadłem i zdecydował się wejść do branży tokarek zegarmistrzowskich w bezpośredniej konkurencji z G. Boley - już ugruntowaną nazwą. Podobno przeszukał miejski katalog i znalazł niezbyt zamożną wdowę o imieniu Boley i namówił ją, by została wspólnikiem w jego firmie. Jego firma stała się w ten sposób „Boley & Leinen”. To naprawdę wszystko, co wiem o tej sprawie. Byłoby oczywiście bardzo interesujące wiedzieć, jaki związek miał mąż wdowy z G. Boleyem z pionierskiej firmy tokarskiej. Niestety straciłem mniej więcej kontakt z Carlem Mahrem i wszystkimi innymi w regionie Esslingen" Nie dawało mi to spokoju i znalazłem w historii firmy G.Boley taka wzmiankę: "Gustav Adolf Boley ( 1835 – 1891 ) odbył staż zegarmistrzowski w Stuttgarcie, a następnie pracował w Ulm, St. Gallen i La Chaux-de-Fonds, gdzie otworzył sklep z akcesoriami do zegarków. W 1870 wrócił do Niemiec. Dwa lata później kupił dom w Esslingen i założył tam firmę G. Boley jako pierwszą fabrykę narzędzi zegarmistrzowskich w Niemczech. Produkowano tam również precyzyjne obrabiarki i imadła. Boley eksportował również swoje produkty za granicę. Po śmierci Gustava Boleya w 1891 roku, wdowa po nim Elisa Boley nadal zarządzała firmą jako jedyny udziałowiec. W 1902 r. wspólnikami firmy zostali najstarszy syn Willi Boley i wieloletni pracownik Josef Leinen. W 1904 Josef Leinen opuścił firmę po problemach wewnętrznych i założył własną firmę w 1905 roku, która początkowo działała pod nazwą Leinen, a później zmieniła nazwę na Boley & Leinen. Boley & Leinen jest często mylony z G. Boley, ale była niezależną firmą założoną przez byłego pracownika G. Boley, Josefa Leinena w 1905 roku i istniała do 1986 roku." Jest to wypis z oryginalnego zrodla, którego link zamieszczam poniżej: https://hmj-antik.de/index.php?information=2 Biorąc to pod uwagę uważam, ze jednak moja tokarka jest starsza od twojej. Ty uważasz , ze na odwrót. Czyli sprawa pozostaje do rozstrzygnięcia później. pozdrawiam
  12. @Tempus Fugit dziękuje, ze się odezwałeś. Jakoś ta przytoczona przez ciebie opowieść o związkach firmy Leinen i firmy Boley do mnie nie przemawia. Trzeba by szukać gdzieś jakichś informacji na ten temat. A jak jest oznaczony wrzeciennik i wrzeciono? Powinno chyba być Boley&Leinen. Czyli można by powiedzieć, ze moja tokarka jest starsza od twojej? Jutro następne pytania do Ciebie. jeszcze raz dziękuje pozdrawiam
  13. c.d. @Tempus Fugit Moja tokarka jest Leinen Reform - chyba jeszcze przed przejęciem firmy Leinen przez firme Boley. @Tempus Fugit, a twoja tokarka? pokaz proszę oznaczenia. dziękuje c.d.n. pozdrawiam
  14. Gwoli uzupełnienia wypowiedzi kolegi @Piotr Ratynski Kolega zapytał: " A czym się rożni nakiełek od nawiertaka?" Przytaczam odpowiedz: "Nawiertaki to narzędzia obrotowe przeznaczone do wykonywania nakiełków (nawierceń wstępnych). Nakiełki – (nawiercenia) wykonane przez nawiertak." z linka poniżej: https://artykulytechniczne.pl/blog/nawiertak-czym-jest-i-jakie-sa-rodzaje/ bardzo przystępnie napisane co, jak i dlaczego, oczywiście jeżeli ktoś jest zainteresowany pogłębieniem swojej wiedzy pozdrawiam
  15. @srodkownik ( nie wiem jak ten przyrząd nazywa się w zachodnich językach ). Ze zdjęć zamieszczonych w poście #51 przez kolegę @Kieszonkowe wynika, ze jest to przyrząd ręczny ( mocowany w ręku ). Należy się domyślać, ponieważ kolega @Kieszonkowe nie zamieścił innych zdjęć " detalicznych ", ze się tak wyrażę 🙂, ze srodkowniki sa o różnych średnicach i przeznaczone sa do zaznaczania środka walka lub osi. Wejście tulejki prowadzącej wejściowej srodkownika prawdopodobnie jest stożkiem wewnętrznym a na końcu ma otwór na przesuw i docisk elementu skrawającego np. w formie ostrosłupa prawidłowego trójkątnego .......a może jest tam w środku punktak i trzeba lekko w tył uderzyć młotkiem ( choc wątpię ) ? ale o tym wszystkim może nam powiedzieć tylko kolega @Kieszonkowe pozdrawiam
  16. @kiniol A to ciekawe! Czy mógłbyś w związku z tym napisać jak to się nazywa w publikacjach zagranicznych o których wspomniałeś, ponieważ mnie także ta nazwa " srodkownik" sie NIE podoba! dziekuje pozdrawiam
  17. c.d. A teraz przechodzę na prawa stronę mojej tokarki ( lewa stronę ) do wrzeciona. Bedzie to także w pewnym sensie kontynuacja postu powyżej. Popatrzmy Tak ,tak tokarka ta używa tulejek zaciskowych Schaublina B8, o ile literka S to Schaublin, to literka V - nie wiem. ta tulejka zaciskowo - sciagajaca nazywa sie: fr - Clé de serrage niem - Spannschluessel ang - Drawbar tulejki te nazywaja sie: fr - Pinces tirées albo Pinces americaines niem - Zugspannzangen albo Americanerzangen ang - Pull-type collets albo American chucks Schaublin oprócz tulejek B8 proponuje tulejki W8 ( średnica gwintu troche większa ) i L8 ( długość zacisku większa ). a teraz pytanie do kolegi @Tempus Fugit 1. Jakie tulejki zaciskowe ma twoja tokarka? 2. Czy twoja tulejka zaciskowo-sciagajaca ma takie same wymiary jak moja? Chodzi o to czy twoja i moja tokarka sa kompatybilne? @szalony amator ja w dalszym ciągu nie mam jakoś zaufania do tego co jest napisane w tych tabelach gwintów. Wole samemu pomierzyć i jestem tego pewien, a przy okazji mogę porównać z tym co w Internecie znajdę. c.d.n. pozdrawiam
  18. @szalony amator Ad.1 A jaki ma gwint ta nakrętka sciągająca? Pewnie masz narzynki i gwintowniki. Argument za tulejka 10 trafiony. Super Ad. 2 Rysunek klarowny. Prowadzenie częściowo z ręki wiec kat +- 60° jest OK. 17,3 mm to L rozumiem? a jakie masz h? A ta osełka diamentowa co to jest? Jakaś płyta metalowa z nasypem diamentowym? pozdrawiam
  19. @szalony amator Przyrząd rzeczywiście potrzebny, ale ja jokos nie kumaty 1. Trzpień nawiertaka wchodzi w tulejkę zaciskowa i co i tak bez zaciskanie czy to zaciskanie na słowo honoru jest wystarczające😄 2.A gdyby tak płaszczyzny 120 ° zrobić także 60° bo tego co napisałeś jakoś nie mogę sobie wyobrazić "Ten wymiar oraz grubość osełki diamentowej i odległość środka podstawy bloczka do krawędzi dają nawiercony stożek o kącie około 60⁰" pozdrawiam
  20. @Tempus Fugit "....oczywiście chętnie służę podpowiedziami i skromnym doświadczeniem." To ja dziękuje za okazanie chęci pomocy mając nadzieje ze zostaniesz z nami w tym wątku na dłużej! Szykuj się na mnóstwo próśb z mojej strony! pozdrawiam
  21. @Tempus Fugit No super. Gratuluje. W tej Twojej skrzynce jest mnóstwo ciekawych rzeczy. Moze beda podwójne? Mam nadzieje, ze znajdziesz czas i będziesz mógł podzielić się wiedza i doświadczeniem o tokarce LEINEN REFORM, tym bardziej, ze piszesz, ze " Masz szczęście pracować na Leinerce na co dzień". Jeszcze raz gratuluje i pozdrawiam
  22. @Kieszonkowe "I wszystkie mają stalowe zaciski - ściągane śrubą - do których wchodzą mniejsze tuleje mosiężne do łapania gwintów śrub (i które są przez ten zacisk zaciskane)" I " załapałem " - dziękuje PS: Super. Już nie mogę się doczekać. Ciekaw jestem regulacji napięcia cięciwy. Dziękuje. pozdrawiam
  23. @Mariusz w poście #19 użyłeś określenia polerownik. No dobrze, ale jest to określenie bardzo szeroko rozumiane. Znaczy tylko, ze mamy do czynienia z jakimś urządzeniem ( przyrządem ) służącym do polerowania. Tyle i tylko tyle. Ale polerować można różne rzeczy i materiały. Stad moja prośba, żeby zobaczyć o jaki polerownik Ci chodziło. Teraz wiem, ze chodzi o polerownik do polerowania łbów śrubek zegarkowych. Nie znam tego polerownika ( bo go nie mam ), ale widać, ze ma on dużo różnych tulejek do chwytania rożnych gwintów śrubek. Ciekaw jestem w jaki sposób tulejki te sa zaciskane na gwincie śrubek? Także moje tulejki zaciskowe NIE sa od polerownika, tylko dokładnie do tego i od tego co w postach powyżej opisywałem. pozdrawiam
  24. @Mariusz "wyglądają na tulejki od polerownika..." @Kieszonkowe pokazał tulejki od polerownika a ja chcialbym zobaczyć jeżeli to możliwe jak taki polerownik wygląda? pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.