Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Andrzej Wachowicz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1674
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Andrzej Wachowicz

  1. @Kieszonkowe Dobrze piszesz, tak trzymać 🙂. @Tempus Fugit w poście #62 napisałeś ( zacytowałaś ) "Podczas badania tropów na temat pochodzenia firm „Boley” i „Boley & Leinen” wyszły na jaw następujące informacje – dzięki dobrej woli jednego z amerykańskich pracowników powołanych, aby pomóc w ponownym uruchomieniu niemieckiego przemysłu pod koniec Drugiego Świata wojna. On pisze: Podstawową historię, dotyczącą dwóch firm z Esslingen, otrzymałem albo od Gunthera Leinena, wnuka założyciela, albo od Fritza Carla Mahra, który był dobrym przyjacielem Gunthera. Znałem też syna (ojca Gunthera), który był właścicielem i kierownikiem firmy pod koniec wojny, kiedy miałem pierwszy kontakt z Boleyem i Leinenem - iz firmą G.Boleya. F. Carl Mahr był głównym właścicielem dużej firmy zajmującej się przyrządami pomiarowymi Carl Mahr i powiedziano mi, że sposób, w jaki Boley i Leinen dostali część nazwy Boley, był dla rodziny Leinen bardzo zakłopotany. Założyciel firmy, dziadek Gunthera, został zatrudniony przez G. Boleya i początkowo zostawił im produkcję imadła stołowego według jego projektu (to imadło zawsze było oznaczone „Leinen” - ale G. Boley również robił dokładne kopię tego bardzo popularnego przedmiotu). Rozumiem, że Leinen odniósł spory sukces z imadłem i zdecydował się wejść do branży tokarek zegarmistrzowskich w bezpośredniej konkurencji z G. Boley - już ugruntowaną nazwą. Podobno przeszukał miejski katalog i znalazł niezbyt zamożną wdowę o imieniu Boley i namówił ją, by została wspólnikiem w jego firmie. Jego firma stała się w ten sposób „Boley & Leinen”. To naprawdę wszystko, co wiem o tej sprawie. Byłoby oczywiście bardzo interesujące wiedzieć, jaki związek miał mąż wdowy z G. Boleyem z pionierskiej firmy tokarskiej. Niestety straciłem mniej więcej kontakt z Carlem Mahrem i wszystkimi innymi w regionie Esslingen" Nie dawało mi to spokoju i znalazłem w historii firmy G.Boley taka wzmiankę: "Gustav Adolf Boley ( 1835 – 1891 ) odbył staż zegarmistrzowski w Stuttgarcie, a następnie pracował w Ulm, St. Gallen i La Chaux-de-Fonds, gdzie otworzył sklep z akcesoriami do zegarków. W 1870 wrócił do Niemiec. Dwa lata później kupił dom w Esslingen i założył tam firmę G. Boley jako pierwszą fabrykę narzędzi zegarmistrzowskich w Niemczech. Produkowano tam również precyzyjne obrabiarki i imadła. Boley eksportował również swoje produkty za granicę. Po śmierci Gustava Boleya w 1891 roku, wdowa po nim Elisa Boley nadal zarządzała firmą jako jedyny udziałowiec. W 1902 r. wspólnikami firmy zostali najstarszy syn Willi Boley i wieloletni pracownik Josef Leinen. W 1904 Josef Leinen opuścił firmę po problemach wewnętrznych i założył własną firmę w 1905 roku, która początkowo działała pod nazwą Leinen, a później zmieniła nazwę na Boley & Leinen. Boley & Leinen jest często mylony z G. Boley, ale była niezależną firmą założoną przez byłego pracownika G. Boley, Josefa Leinena w 1905 roku i istniała do 1986 roku." Jest to wypis z oryginalnego zrodla, którego link zamieszczam poniżej: https://hmj-antik.de/index.php?information=2 Biorąc to pod uwagę uważam, ze jednak moja tokarka jest starsza od twojej. Ty uważasz , ze na odwrót. Czyli sprawa pozostaje do rozstrzygnięcia później. pozdrawiam
  2. @Tempus Fugit dziękuje, ze się odezwałeś. Jakoś ta przytoczona przez ciebie opowieść o związkach firmy Leinen i firmy Boley do mnie nie przemawia. Trzeba by szukać gdzieś jakichś informacji na ten temat. A jak jest oznaczony wrzeciennik i wrzeciono? Powinno chyba być Boley&Leinen. Czyli można by powiedzieć, ze moja tokarka jest starsza od twojej? Jutro następne pytania do Ciebie. jeszcze raz dziękuje pozdrawiam
  3. c.d. @Tempus Fugit Moja tokarka jest Leinen Reform - chyba jeszcze przed przejęciem firmy Leinen przez firme Boley. @Tempus Fugit, a twoja tokarka? pokaz proszę oznaczenia. dziękuje c.d.n. pozdrawiam
  4. Gwoli uzupełnienia wypowiedzi kolegi @Piotr Ratynski Kolega zapytał: " A czym się rożni nakiełek od nawiertaka?" Przytaczam odpowiedz: "Nawiertaki to narzędzia obrotowe przeznaczone do wykonywania nakiełków (nawierceń wstępnych). Nakiełki – (nawiercenia) wykonane przez nawiertak." z linka poniżej: https://artykulytechniczne.pl/blog/nawiertak-czym-jest-i-jakie-sa-rodzaje/ bardzo przystępnie napisane co, jak i dlaczego, oczywiście jeżeli ktoś jest zainteresowany pogłębieniem swojej wiedzy pozdrawiam
  5. @srodkownik ( nie wiem jak ten przyrząd nazywa się w zachodnich językach ). Ze zdjęć zamieszczonych w poście #51 przez kolegę @Kieszonkowe wynika, ze jest to przyrząd ręczny ( mocowany w ręku ). Należy się domyślać, ponieważ kolega @Kieszonkowe nie zamieścił innych zdjęć " detalicznych ", ze się tak wyrażę 🙂, ze srodkowniki sa o różnych średnicach i przeznaczone sa do zaznaczania środka walka lub osi. Wejście tulejki prowadzącej wejściowej srodkownika prawdopodobnie jest stożkiem wewnętrznym a na końcu ma otwór na przesuw i docisk elementu skrawającego np. w formie ostrosłupa prawidłowego trójkątnego .......a może jest tam w środku punktak i trzeba lekko w tył uderzyć młotkiem ( choc wątpię ) ? ale o tym wszystkim może nam powiedzieć tylko kolega @Kieszonkowe pozdrawiam
  6. @kiniol A to ciekawe! Czy mógłbyś w związku z tym napisać jak to się nazywa w publikacjach zagranicznych o których wspomniałeś, ponieważ mnie także ta nazwa " srodkownik" sie NIE podoba! dziekuje pozdrawiam
  7. c.d. A teraz przechodzę na prawa stronę mojej tokarki ( lewa stronę ) do wrzeciona. Bedzie to także w pewnym sensie kontynuacja postu powyżej. Popatrzmy Tak ,tak tokarka ta używa tulejek zaciskowych Schaublina B8, o ile literka S to Schaublin, to literka V - nie wiem. ta tulejka zaciskowo - sciagajaca nazywa sie: fr - Clé de serrage niem - Spannschluessel ang - Drawbar tulejki te nazywaja sie: fr - Pinces tirées albo Pinces americaines niem - Zugspannzangen albo Americanerzangen ang - Pull-type collets albo American chucks Schaublin oprócz tulejek B8 proponuje tulejki W8 ( średnica gwintu troche większa ) i L8 ( długość zacisku większa ). a teraz pytanie do kolegi @Tempus Fugit 1. Jakie tulejki zaciskowe ma twoja tokarka? 2. Czy twoja tulejka zaciskowo-sciagajaca ma takie same wymiary jak moja? Chodzi o to czy twoja i moja tokarka sa kompatybilne? @szalony amator ja w dalszym ciągu nie mam jakoś zaufania do tego co jest napisane w tych tabelach gwintów. Wole samemu pomierzyć i jestem tego pewien, a przy okazji mogę porównać z tym co w Internecie znajdę. c.d.n. pozdrawiam
  8. @szalony amator Ad.1 A jaki ma gwint ta nakrętka sciągająca? Pewnie masz narzynki i gwintowniki. Argument za tulejka 10 trafiony. Super Ad. 2 Rysunek klarowny. Prowadzenie częściowo z ręki wiec kat +- 60° jest OK. 17,3 mm to L rozumiem? a jakie masz h? A ta osełka diamentowa co to jest? Jakaś płyta metalowa z nasypem diamentowym? pozdrawiam
  9. @szalony amator Przyrząd rzeczywiście potrzebny, ale ja jokos nie kumaty 1. Trzpień nawiertaka wchodzi w tulejkę zaciskowa i co i tak bez zaciskanie czy to zaciskanie na słowo honoru jest wystarczające😄 2.A gdyby tak płaszczyzny 120 ° zrobić także 60° bo tego co napisałeś jakoś nie mogę sobie wyobrazić "Ten wymiar oraz grubość osełki diamentowej i odległość środka podstawy bloczka do krawędzi dają nawiercony stożek o kącie około 60⁰" pozdrawiam
  10. @Tempus Fugit "....oczywiście chętnie służę podpowiedziami i skromnym doświadczeniem." To ja dziękuje za okazanie chęci pomocy mając nadzieje ze zostaniesz z nami w tym wątku na dłużej! Szykuj się na mnóstwo próśb z mojej strony! pozdrawiam
  11. @Tempus Fugit No super. Gratuluje. W tej Twojej skrzynce jest mnóstwo ciekawych rzeczy. Moze beda podwójne? Mam nadzieje, ze znajdziesz czas i będziesz mógł podzielić się wiedza i doświadczeniem o tokarce LEINEN REFORM, tym bardziej, ze piszesz, ze " Masz szczęście pracować na Leinerce na co dzień". Jeszcze raz gratuluje i pozdrawiam
  12. @Kieszonkowe "I wszystkie mają stalowe zaciski - ściągane śrubą - do których wchodzą mniejsze tuleje mosiężne do łapania gwintów śrub (i które są przez ten zacisk zaciskane)" I " załapałem " - dziękuje PS: Super. Już nie mogę się doczekać. Ciekaw jestem regulacji napięcia cięciwy. Dziękuje. pozdrawiam
  13. @Mariusz w poście #19 użyłeś określenia polerownik. No dobrze, ale jest to określenie bardzo szeroko rozumiane. Znaczy tylko, ze mamy do czynienia z jakimś urządzeniem ( przyrządem ) służącym do polerowania. Tyle i tylko tyle. Ale polerować można różne rzeczy i materiały. Stad moja prośba, żeby zobaczyć o jaki polerownik Ci chodziło. Teraz wiem, ze chodzi o polerownik do polerowania łbów śrubek zegarkowych. Nie znam tego polerownika ( bo go nie mam ), ale widać, ze ma on dużo różnych tulejek do chwytania rożnych gwintów śrubek. Ciekaw jestem w jaki sposób tulejki te sa zaciskane na gwincie śrubek? Także moje tulejki zaciskowe NIE sa od polerownika, tylko dokładnie do tego i od tego co w postach powyżej opisywałem. pozdrawiam
  14. @Mariusz "wyglądają na tulejki od polerownika..." @Kieszonkowe pokazał tulejki od polerownika a ja chcialbym zobaczyć jeżeli to możliwe jak taki polerownik wygląda? pozdrawiam
  15. c.d. IV konfiguracja Niekompletna! Tulejki zaciskowe większe niż w II i III konfiguracji. Pret sciągający te tulejki ( którego brakuje ) tez powinien być większy czyli nie można go pożyczyć z II i III konfiguracji. Oczywiście można go dorobić, ale nie widzę teraz takiej potrzeby czyli ta konfiguracja jest odstawiona na potem. c.d.n. pozdrawiam
  16. c.d. III konfiguracja ( ta która mnie najbardziej interesuje ) Jak widać, nie dość , ze jest ( konfiguracja ) niekompletna to jeszcze niekompatybilna! Ale "pożyczyłem" 🙂 z II konfiguracji pręt ściągający tulejki zaciskowe i tulejki także i po zmontowaniu tak wygląda III konfiguracja! czyli jest kompletna ! c.d.n. pozdrawiam
  17. c.d. II konfiguracja Mam prawie dwa komplety. Oryginalny komplet posiada trzy różne tulejki zaciskowe ( fi 1,0 mm ; fi 1,5mm; fi 2,0mm ). Ja mam 4 tulejki czyli brakuje mi 2 tulejki. Poza tym jak widać te dwa komplety sa od tokarek Leinen Reform z różnych lat produkcji. Inne długości preta ściągającego tulejki, inne moletowanie, inne śrubki etc, ale najważniejsze wymiary sa te same! Popatrzcie: A teraz jak to wygląda po złożeniu, zdjęcie poniżej A nazywa się to: fr - Contre-poupée à percer avec broche à percer mobile niem - Bohrreitstock mit verschiebbarer Bohrbrosche ang - Drilling Tailstock with adjustable drilling runner Przyjrzyjmy się teraz tulejkom zaciskowym Jak wspomniałem tulejki te sa do średnic fi 1,0 mm; fi 1,5mm i fi 2,0mm. Wynika to z prostego faktu, ze wiertła do czopów fr - Forets à pivot niem - Zapfen bohrer ang - Pivot drills maja trzpienie fr - tige niem - schaft ang - shank fi 1,0 mm dla zakresu średnic wierteł 0,1 mm - 0,3mm fi 1,5 mm dla zakresu średnic wierteł 0,31 mm - 0,99 mm fi 2,0 mm dla zakresu średnic wierteł 1,0 mm - 1,95 mm c.d.n. pozdrawiam EDYCJA: Poprawka: Gwint preta sciagajacego zacisk to NIE M3x0,5 ale M2,5x0,45 albo M2,6x0,45
  18. c.d. Miałem szczęście i na ebay'u.de kupiłem to czego szukałem ( oryginalny Leinen Reform ). Co prawda nie wszystko, ale większość, a do tego nie wszystko ze soba jest kompatybilne! ( ale nie narzekam! absolutnie! ). popatrzcie: A teraz przedstawię oprzyrządowanie konika , które mam: I konfiguracja Nie potrafię wklejać zdjęć ! Przepraszam. Jak widać od strony wrzeciona można mieć albo stożek wewnętrzny albo stożek zewnętrzny. francuski: Contre-poupée - Mobile avec broche à pointe et à pointe creuse. niemiecki: Beweglicher Reitstock - Mit Spitz und Hohlkoerner Brosche angielski: Adjustable Tailstock - With spindles with male and female centres. c.d.n. pozdrawiam
  19. c.d. No i jakoś otworzyłem virole i wyjąłem sprężynę, ale widać u mnie brak koncentracji, ponieważ przecież potrzebuje spirale lewa a zrobilem sobie ( niestety już spirale zacisnąłem ) PRAWA ! Może ktoś ( jakaś dobra dusza ) podzieli się wiedza na temat ładnej technologii rozdzielania sprężyny balansowej od virole'a a potem jej zaciskania. Byłbym bardzo wdzięczny. Póki co został mi nóź, młotek i klap cęgi.😟 c.d.n. pozdrawiam
  20. c.d. PROBLEMOW! Już nie chce mi się dokładnie pisać. Zgubiła mnie pewność, ze powiększanie otworu virole'a to takie hop siup i gotowe. zdjęcie lewe: equarrisoir przeciągnął sprężynę, zdjęcie prawe: ręka z nożem mi się omsknęła. popatrzcie czyli musze po prostu ( tylko ) nauczyć się wyjmować sprężynę i na nowo osadzać w virole'u. Czy ktoś wie albo ma pomysł jak to zrobić!? Nie mam pojęcia, kiedy ja ten zegarek uruchomię!? c.d.n. pozdrawiam
  21. Kolego @Kieszonkowe milo i konstruktywnie się z Toba rozmawia, ale mam ogromna prośbę do Ciebie. Znajdź czas i poszukaj w swoich nieprzebranych zbiorach ( może masz a o tym nie wiesz ) rozpiske co znaczą te numery sprężyn balansowych ( to musi być rozpiska Rudolfa Flumego ). dziękuję i pozdrawiam PS. A jak już będziesz w trakcie poszukiwań to zwróć uwagę na smyk!
  22. c.d. Po rozmowie z kolega @kieszonkowe naszły mnie następujące przemyślenia: 1. Piton ( kolek blokowania końca sprężyny ) był luźny a wiec go zanitowałem czy w odpowiednim położeniu? a czy on przed moja interwencja był w odpowiednim położeniu? 2. Zamek klocka spirali jest zalutowany cyna ( tutaj nic nie robiłem ), a czy on został zalutowany w odpowiednim położeniu? Na obydwa pytania odpowiadam sobie, ze nawet gdyby rzeczywiście nie było to oryginalne położenie, to tutaj nie ma to właściwie żadnego znaczenia . 3. Podwapinski tom 6 strona 547 " Włos plaski w zegarkach z wychwytem cylindrowym ma 8 -9 zwojów, a w zegarku z wychwytem kotwicznym ma 10 - 15 zwojów. Powodem stosowania rożnej ilości zwojów włosa wymienionych konstrukcji jest rożna amplituda wahnięć obu balansów". Przyjąłem do wiadomości, ale prawdę powiedziawszy nie czuje tego. 4. Popatrzmy jeszcze raz na teraz trzy sprężyny. Zdecydowałem się na nowa propozycje sprężyny czyli 36379. Na zdjęciu lewym górna po lewo, na zdjęciu prawym nałożona na 36388 ( pierwsza propozycja ). Nie wiem co z tym Mittel, na razie chce sprężynę dopasować geometrycznie, a potem zobaczymy. c.d.n. pozdrawiam
  23. c.d. No i ".... blada". Popatrzcie na zdjęcie lewe. zaznaczenie 1 - Mocowanie w pitonie. Sprężyna dotyka kolka. zaznaczenie 2 - Ograniczenie w klocku. Sprężyna dotyka kolka. Sprężyna ta 36388 jest przystosowana do średnicy kola balansowego 16,1 -16,7 mm. Koło balansowe ma 16,6 mm czyli wszystko gra, ale na niby bo właściwie chodzi o położenie otworu blokady końca sprężyny ( 1 ) oraz położenie kolka ograniczającego klocka ( 2 ). Wniosek: musze szukać sprężyny dla średnicy kola balansowego mniejszej. Znalazłem cos takiego ( zdjęcie prawe ), gdzie średnica wynosi 14,6 - 15 mm. Może to zadziała!? Jak wcześniej napisałem: "Będzie się działo, będzie zabawa, będzie "... no właśnie co będzie jeszcze!?😄 c.d.n. pozdrawiam
  24. c.d. No i wymyśliłem! Popatrzcie 1. Jako uchwytu użyłem pincety do przekręcania i zdejmowania plateux ( plato ) osi kola balansowego Bergeon 4852. fr - Brucelles pour tourner et enlever les plateaux. niem - Kornzange um Hebelscheiben zu drehen oder zu entfernen. ang - Tweezers to turn and remove rollers. 2. Do zaciśnięcia ramion tego uchwytu użyłem sprężyny spinacza biurowego. Sprężyna tego spinacza została specjalnie zaprojektowana do tego celu ! 😄 Spełnia funkcje zaciskowa oraz funkcje stojaka. 3. Natomiast do powiększenia otworu virole'a ( pierścienia spirali balansowej ) użyłem poniższego narzędzia. Otwór powiększyłem bezproblemowo, oczywiście po jego powiększeniu musiałem poprawić fazkę wewnętrzną virole'a. c.d.n. " Będzie, będzie zabawa, będzie się działo ......" pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.