Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Andrzej Wachowicz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1682
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Andrzej Wachowicz

  1. Witam Szanownych kolegów w nowym moim temacie. Dostałem taki oto zegarek kieszonkowy do uruchomienia. Nie wiem co to jest dokładnie. Zadałem pytanie kolegom w temacie "Kieszonki i kieszonkowcy, czyli ..... ", ale nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Wiem tylko to, ze jest to mój pierwszy bez kluczykowy zegarek kieszonkowy, którym w tym temacie się zajmę. Mam nadzieje, ze z sukcesem 😄. Oglądam zegarek uważnie i zastanawiam się jak wyjąc mechanizm z koperty. Otóż trzeba od kliknąć od strony tarczy bezel ze szkiełkiem. a potem przekręcić odpowiednio śrubkę i mechanizm wychodzi do przodu. Udało mi się tak dlatego, ze zegarek nie ma koronki i walka naciągowego. Zdjęcie poniżej po lewej. Poza tym ( zdjęcie powyżej po prawej ) brak kolka pozycjonującego w mechanizmie. Jest tylko otwór, ale w kopercie nie ma wycięcia na ten ewentualny kolek. Po wyjęciu mechanizmu z tarcza i wskazówkami z koperty , zdejmuje wskazówki i do zdjęcia tarczy z mechanizmu trzeba odkręcić dwie śrubki ( po przeciwnej stronie jedna od drugiej ). Wyjęty mechanizm, tył oraz przód mechanizmu i tył tarczy. Mechanizm ma z tylu wybita literę M ( powyżej lewe zdjęcie ). Nie wiem co ona znaczy oraz nazwę firmy producenta tego mechanizmu ( zdjęcie powyżej po prawej ). Buren Watch Co. SA / H. Williamson Ltd. Kleinuhren, uhrenteile, Bueren / Aar, Schweiz Zegarek jest chyba z początku XX wieku. EDIT: To chyba jest to https://buren.tech/HERITAGE https://www.watch-wiki.net/doku.php?id=buren_watch_company a tutaj współczesne zegarki naręczne https://schweizeruhren.de/unsere-marken/buren.html EDIT: Znalazłem bardzo ciekawa rozmowę na temat Buren Pocket Watch na NAWCC ( National Association of WATCH & CLOCK Collectors, Inc ) link: https://mb.nawcc.org/threads/buren-pocket-watch.26875/ oraz informacje o książce na ten temat "Die Geschichte der Uhrmacherei in Buren" by Hans Kocher-Aeschbacher, 1991. Nie potrafię skopiować z mikrolisk'a 😟. Może jakaś dobra dusza zrobi to za mnie? Z gory dziękuję. I na koniec jeszcze raz spojrzenie na mechanizm tego zegarka VID_20230108_104653.mp4 VID_20230108_104653.mp4 c.d.n. pozdrawiam
  2. @Rupert_s Napisałeś: Ale mam problem: 1) źle bije krótkie godziny. od 4 do 11 jest dobrze, ale w miejscu, gdzie powinien wybić 3x1 (12.30 - 1 - 1.30) coś się psuje. Czasem bije zamiast 12 razy 13 razy, a następnie 1 raz i potem 3 razy. Jakoś tak trochę losowo w tym miejscu. Mniej więcej od 4 bić wzwyż jest ok. Czy to może być efekt za słabej sprężynki dociskającej dźwigienkę jeżdżącą po kole z nacięciami bicia? (o jejku, jak to brzmi - przepraszam za totalną niefachowość słownictwa, ale nie mam pojęcia jak nazywają się poszczególne elementy mechanizmu zegara). Może ją delikatnie dogiąć? A może źle ustawiłem tryby względem siebie - ma to znaczenie w tym mechanizmie? tu masz linka jak ustawiać bicie post #31: JAPY Pendule de cheminée nr 24710 Uruchomienie - KĄCIK ZEGARMISTRZOWSKI - Klub Miłośników Zegarów i Zegarków (zegarkiclub.pl) pozdrawiam
  3. Ja używam noży poniższych - sa uniwersalne do wszystkiego Uchwyt - górny i środkowy firmy X-ACTO USA dolny NN Nożyki ( ostrza ) - firma Martor KG Solingen pozdrawiam
  4. Czekając cierpliwie na odpowiedz kolegi @Tempus Fugit na moje pytania post #70, dla przypomnienia także post #93 pozwolę sobie przekazać troche nowych informacji na temat tokarek: Leinen i nie tylko. Znalazłem cos takiego w pdf'ie. catalogo_boley.pdf zrobilem skrócony spis treści, oto on poniżej 1. Ludwig & Freres, Frankfurt am Main a) G.Boley wange D strony 1-10 b) G.Boley wange RP strona 11 c) Leinen Reform strony 12-18 d) Lorch, Schmidr & co strony 19-22 e) Wolf, Jahn & co strony 23-35 2. Boley & Leinen wange WW strony 36-43 3. Georg Jacob gmbh Leipzig a) G.Boley strony 44-60 b) Leinen Reform strony 61-68 c) Lorch, Schmidt & co strony 69-87 d) Wolf, Jahn & co strony 88-91 pozdrawiam
  5. Nie. Różnica pomiędzy tymi bateriami jest tylko w wydajności. pozdrawiam
  6. @szalony amator Świetny post, dziękuję. A wiec stosując zasadę 1/3 używając zdjęcia bębna ze sprężyną z postu powyżej #109, biorąc odległości w proporcjach wyszło mi, ze pomimo tego, ze nie ma dokładnego podziału przez 3 to jednak śmiem twierdzić, ze raczej sprężyna jest dobrze dobrana do bębna. To, ze zegarek chodzi za krótko wg mnie wynika ze strat energii na łożyskach na całej drodze od napędu do balansu. Pamiętajcie, ze sa one bardzo zużyte! pozdrawiam
  7. Panowie, chyba zacznę od przypomnienia zdjęć zamieszczonych w poście #16 Lewe zdjęcie powyżej pokazuje sprężynę napędową włożona do bębna. Widać doskonale wypelnienie bebna zwojami sprezyny. Mozna by z tego zdjecia chyba wywnioskowac na ile sprezyna napedowa jest za krotka, tak jak sugeruje kolega @szalony amator. Niestety do tego trzeba dane i wzory obliczeniowe dla doboru odpowiedniej sprężyny do bębna. Gdzie tego szukać ? Dobre pytanie. Nie znam odpowiedzi. Jeżeli jakiś "zegarmistrz" wymienił sprężynę oryginalna na za krótka to w związku z tym zabrakło jej długości na krzyż maltański, a wiec go zdjął i wrzucił do swoich rupieci. To by było najprostsze wytłumaczenie dlaczego tego krzyża w tym zegarku nie było. @szalony amator Dziekuje za świetna edukacyjna animacje. Krzyża nie założę bo zegarek już oddałem właścicielowi. @pmwas "Krzywy czop osi to zawsze loteria " - trudno się z tym nie zgodzić ! Bergeon ma specjalne szczypce do prostowania pivot'ow ( czopów ), których ja nie mam sa to numer 6603 lub 6604. Jak tam z Twoimi Calibre'ami Lépine'a ? Czy wszystkie już skompletowałeś ? Zapomniałem się wcześniej zapytać kolegów: jaka dokładność chodu zegarków z wychwytem cylindrowym jest akceptowalna? pozdrawiam
  8. @zadra Pociesz się, ze nie tylko Ty tak masz. Mnie najbardziej denerwuje to, ze przychodzę do domu po pracy po 17 godz. i zanim się ogarnę to trzeba iść spać. Nie mam energii w tygodniu na prace z zegarkami. @ temat Uzupełnienie Zapomniałem w podsumowaniu napisać cos o krzyżu maltańskim. Otóż zapomniałem także ile obrotów ( tzn. mam ,gdzieś to na karteczce zapisane, ale jej znaleźć nie mogę 🙁 ) ma pełne nakręcenie sprężyny, chyba 5 - 5,5 obrotów. Otóż zegarek ten po około 25 godz. pracy staje, nakręcam go do pełna "połówkami" 6x0,5 obrotów czyli 3 pełne obroty czyli zegarek mimo , ze sprężyna ma jeszcze troche pozostałej energii nie chodzi ,co jest zrozumiale. A wiec mamy tylko 3 obroty do zagospodarowania ( inaczej mówiąc 25 godz. ) czyli jest to za mało , aby założyć krzyż maltański. A wiec mimo, ze zegarek ten jest przystosowany do założenia tego krzyża wychodząc z fabryki tego krzyża nie miał założonego. Prawdopodobnie w innych modelach zegarków był on zakładany. Tak myślę. pozdrawiam
  9. @mkl1 Cieszę się , ze dobrze Ci się czytało! "Ponadto często gęsto zaczynam, nie kończę" - z tym trzeba walczyć, ale najważniejsze jest to, ze jak rozbiorę zegarek to bez względu na to czy go skończę czy nie zegarek MUSI być z powrotem złożony "lub co gorsza popsuję." - to jest koszt nauki i aby zminimalizować straty trzeba zastosować zasadę - zanim cos zrobisz pomysl wiele razy. oraz podstawowa zasada w zegarmistrzostwie - nie wolno się spieszyć, trzeba myśleć tylko o tym co chce się zrobić. Łatwo napisać, ale zastosować się do tego to już nie jest tak łatwo 🙂. pozdrawiam
  10. @graver Dziekuje. Chętnie bym poczytał i pooglądał zdjęcia z Twoich perypetii z naprawianymi zegarkami, ale ....rozumiem ( wiem ), ze przygotowanie takich postów i ich zamieszczenie to nie jest jakieś tam pare minut, a nie wszyscy maja na to ochotę i czas. Piszesz: "....odstawiam na jakiś czas bo mam dosyć ...". To tez dobrze rozumiem 🙂. Ja póki co jeszcze mam czas i ochotę. Już mam następny ( jakiś ) zegarek kieszonkowy na warsztacie. @Wagro56 Dziekuje. A ja myślałem, ze pisze ten reportaż nie wiadomo dla kogo? sobie a muzom 🙂. Jeżeli pomogłem choćby jednemu koledze z forum to bardzo się cieszę. Dziekuje i pozdrawiam
  11. Dobry wieczór, Szanownemu gronu miłośników zegarków kieszonkowych ! 🙂 Skończyłem już zegarek Calibre Lépine IV i teraz dostałem do uruchomienia taki oto zegarek jak poniżej. Jak zwykle nie wiem co dostałem 🙂. Otworze temat jego uruchomienia w kąciku zegarmistrzowskim, ale dobrze by było, żeby w tytule napisać cos sensownego, dlatego proszę o jakieś bliższe informacje na jego temat. z gory dziękuję pozdrawiam PS. Oczywiście jak otworze ten temat nie omieszkam zamieścić tutaj linka 🙂.
  12. c.d. Zegarek testy ( moje ) przeszedł pomyślnie. Pierwszy: Osie pionowo, cyferblat do gory Czas chodu: około 25 godzin , dokładność chodu około +1,5 minuty Drugi: Osie poziomo, cyferblat pionowo Czas chodu około 25 godzin, dokładność chodu około - 1 minuta Trzeci: Zegarek około 12 godzin na stole, osie pionowo, cyferblat do gory, dalsze około 13 godzin w kieszeni Czas chodu około 25,5 godziny, dokładność chodu około - 0.5 minuty Poniżej po lewej: tak zegarek się prezentuje, podoba mi się cyferblat oraz wskazówki Po prawej: filmik jak chodzi VID_20221209_090756.mp4 Podsumowanie: Pewnie każdy z czytających będzie miał swoje zdanie na temat uruchomienia tego zegarka. Dla mnie: 1. Nauczyłem się bardzo dużo uruchamiając ten zegarek. 2. Pozostaje niedosyt w związku z tym, ze nie potrafię ( nie mam możliwości, nie chce - zegarek nie jest mój ) wymienić wszystkich łożysk zwłaszcza tych rubinowych. 3. Nie rozumiem, nie mam wystarczającej wiedzy na temat sprężyn balansowych. Wymieniłem stara założona w tym zegarku sprężynę balansowa, powodem tego było tylko to, ze podczas wyjmowania balansu sprężyna się ułamała, ale przecież nie sprawdziłem jej czy ona była dobra czy nie tylko od razu po ułamaniu założyłem, ze jest niedobra bo za krótka, a przy tym skorodowana. Dlaczego o tym pisze bo popatrzcie zdjęcie poniżej Po lewej stronie nowa sprężyna, a po prawej stara ułamana. I co ? Może niepotrzebnie ja wymieniałem? W poście #74 napisałem: Podwapinski tom 6 strona 547 " Włos plaski w zegarkach z wychwytem cylindrowym ma 8 -9 zwojów, a w zegarku z wychwytem kotwicznym ma 10 - 15 zwojów. Powodem stosowania rożnej ilości zwojów włosa wymienionych konstrukcji jest rożna amplituda wahnięć obu balansów". Przyjąłem do wiadomości, ale prawdę powiedziawszy nie czuje tego. Dziekuje za uwagę pozdrawiam
  13. @mkl1 Nie ma za co przepraszać ! Alez " wcinaj się ,wcinaj ! " W tym zegarku wszystkie osie maja LUZ, najgorzej jest na osi 5 i 6 niestety, już o tym wspominałem. Teraz zegarek jest w testach. Chyba niedługo już skończę . pozdrawiam
  14. c.d. Sytuacja na teraz jak wynika z postu powyżej wygląda następująco: 1. Niezbyt dobrze ( zeby nie powiedzieć zle ) osadziłem koło zębate na zębniku - płaszczyzna kola nie jest prostopadła do osi obrotu. 2. Uszkodziłem zęby zębnika. Niestety uszkodziłem ta cześć zębów, które współpracują z zębami kola drugiej osi. Ad.1 Poniżej - lewe zdjęcie pokazuje sposób w jaki naprawiłem mój błąd. Na zdjęciu na kole widać czarny punkt wskazujący mi gdzie musze uderzyć koło, tym razem dobrałem dobry nabijak i odpowiednio uderzyłem młotkiem. Na filmiku z prawej widać efekt mojej pracy. VID_20221127_190141.mp4 Ad. 2 A teraz uszkodzone zęby zębnika poniżej Na szczęście nie były one zahartowane, a wiec nie najgorzej było z ich korekcja. Użyłem do tego kamienia India, bo odpowiednich pilników nie miałem. A oto efekt VID_20221128_181810.mp4 I teraz chwila prawdy, wstawiłem tak przygotowane koło do zegarka i ......wszystkie błędy były w granicach błędów 🙂, wszystkie kola ruszyły. Filmik ponizej VID_20221128_182903.mp4 W tej sytuacji włożyłem balans, nakręciłem zegarek i czekam co będzie dalej. Póki co zegarek chodzi. Filmik poniżej. VID_20221130_195624.mp4 c.d.n. pozdrawiam
  15. c.d. Czy ja kiedyś zrobię cos od początku do końca dobrze? Zacząłem kombinować co zrobić, aby to koło jednak osadzić na zębniku na wcisk. Popatrzcie na dwa zdjęcia poniżej - jest to przygotowanie do uderzenia ( młoteczkiem oczywiście ). a to co poniżej to efekt tego 3 krotnego uderzenia. Na zdjęciu lewym poniżej widać, ze zębnik w otwór kola trzeba wbić bo nie można go po prostu włożyć jak to można było zrobić poprzednio. I niestety, ale potem popełniłem błąd, efektem tego jest krzywo osadzone koło w stosunku do zębnika oraz uszkodzony zębnik. Patrz zdjęcie prawe powyżej. Przyczyna tego był zle dobrany nabijak . Poza tym zapomniałem, ze zębnik ( stal ) jest nie hartowany a rozhartowany. A teraz jak to się kreci. VID_20221127_153752.mp4 No to teraz mam zagwozdkę jak zreperować to co zepsułem ? Mile widziane pomysły . c.d.n. @kiniol Dziękuję za chęć pomocy. Chętnie kiedyś z Twojej pomocy skorzystam. pozdrawiam
  16. @kiniol Szanowny kolego Po pierwsze: Milo mi, ze od czasu do czasu tutaj zaglądasz i wyrażasz swoja opinie. Dziękuję. Po drugie: Masz zupełna racje, tak powinno się robić, ......ale: czy nie uważasz, ze środek kola jest tak mocno zniszczony, ze nie da się już zębnika tak wcisnąć, aby polaczenie środka kola i zębnika było wystarczająco mocne. Przecież tak już było i przy nakręcaniu zębnik wyleciał z kola. A teraz pare zdjęć, aby widząc lepiej zrozumieć o co chodzi. I co ja tu mam wcisnąć, kiedy zębnik jest włożony bez żadnego wysiłku w koło. Patrz dwa ostatnie zdjęcia. W związku z tym czy byłbyś tak uprzejmy i opisał mi krok po kroku jak to Ty bys zrobił? Oczywiście jak będziesz miał chęć i czas. Nie wiem jak ja z tego wybrnę !? c.d.n. pozdrawiam
  17. c.d. Na szczęście os 2 ( druga ) nie ucierpiała, poleciała os 3 ( trzecia ). Kolo spadło z zębnika. Wynikło to z tego, ze w przeszłości koło to było zdejmowane i ponownie zakładane na chybił trafił, a wiec polaczenie to na wcisk było bardzo słabe. Oprócz tego, ze zębnik przy zakładaniu podziałał jak stempel i uszkodził koło. Popatrzcie: I teraz pytanie czy któryś z kolegów wie co należałoby w tej sytuacji zrobić? Klej ? Cyna ? c.d.n. pozdrawiam
  18. c.d. PROBLEMOW ( dobrze mi idzie 😟 ) Już myślałem, ze będzie to ostatnie skracanie włosa ( a robiłem to już wiele razy ) i podczas NIESTETY zbyt energicznego nakręcania cos przeskoczyło, było BANG i szum rozwijanej sprężyny. Cos SIE połamało na osi minutowej. Na razie jestem zdenerwowany i nie bede rozkręcał zegarka i patrzył co zepsułem! NIE WIEM kiedy ja ten zegarek uruchomię. c.d.n. pozdrawiam
  19. c.d. PROBLEMOW ! Zegarek wyregulowany wstępnie w poście #79 chodził bo chodził, ale spóźniał się kilka godzin na dobe ! W poscie #79 napisalem: "Teraz trzeba dokonać regulacji czyli wyjąc balans, rozkolkowac spirale, skrócić ja, zakołkować, przesunąć virole itd, aż do akceptowalnego skutku." Latwo to powiedziec czy napisac - rozkolkowac, zakolkowac, przesunac virole, ale jak to zrobic w praktyce ( fizycznie ). Otóż ja zrobiłem to tak: Na powyższych zdjęciach widać moje stanowisko pracy do zakołkowania i rozkolkowania spirali balansowej. Jak widac uzywam imadelka, ktore dobrze trzyma mostek balansu. A wiec lewa ręka trzymam imadełko a w prawej ręce mam pincetę i nia wkładam i wyjmuje kolek. To rozwiązanie działa poprawnie. Na poniższych zdjęciach: widać w jaki sposób przekręciłem virole. Lewa ręka trzymałem body nabijarki i palcem wskazującym przyciskałem wieniec kola balansowego a prawa ręka obróciłem przyrządem widocznym na zdjęciu virole. Zadowolony zamontowałem balans do zegarka a .... zegarek nie chodzi, balans ani drgnie - zablokowany. Ki diabeł !? No coz miałem kłopot, ale najważniejsze było dla mnie zrozumieć co się stało, a potem trzeba było pomyśleć jak zaistniały problem rozwiązać. Proste ! A wiec wyjąłem koło balansowe ze spirala z zegarka i popatrzcie zdjęcie lewe poniżej: Tak ! Przekręcając virole przekręciłem koło balansowe czyli ułożenie względem cylindra kola balansowego i virole'a było NIEWLASCIWE ! dlatego balans nie chciał pracować. Także ta metoda przesuwania virole'a jest niedobra. Wynika to z tego, ze virole i koło balansowe sa osadzone na wcisk na tulejce w której to tulejce tez na wcisk osadzony jest cylinder. Problem tutaj wyniknął z tego, ze virole przeze mnie osadzony był mocniej ( tarcie ) niż koło balansowe, a wiec ja obróciłem nie virole a koło balansowe. Na zdjęciu prawym ( powyżej ) użyłem znanego już nam przyrządu chwytaka i ustawiłem położenie "pipka " ( pinu ) kola balansowego mniej więcej pośrodku wycięcia górnego cylindra ( tego wycięcia, które współpracuje z zębami kola wychwytowego ). Tym razem virole założyłem w odpowiednim miejscu go wciskając ( oczywiście z użyciem nabijarki co wcześniej już pokazywałem ). A teraz chciałem pokazać moja metodę zdejmowania virole'a. Patrz zdjęcie poniżej: Jak widać używam odpowiednich do tego ostrzy noży. Zwróćcie uwagę na położenie wycięcia virole'a w stosunku do noża prawego. Powyżej na zdjęciu pokazałem dwie dźwignie, które teoretycznie powinny służyć do zdejmowania virole'a, ale jak widać nie nadają się do tego. Koniec końców skróciłem spirale balansowa ( asekurancko nie za dużo, wole kilkukrotnie ja skracać niz jeden raz a za dużo ). Wszystko zmontowałem. Balans w zegarku pracuje. Czekam na efekty, aby ponownie skrócić długość spirali balansowej. Przyznam się, ze nie jestem dobrej myśli, ze zegarek ten będzie względnie dobrze chodził. Za bardzo był zdemolowany. Praktycznie wszystkie łożyska sa do wymiany czego nie zrobię ! c.d.n. pozdrawiam
  20. Już się na ten temat wypowiadałem, a wiec tylko zalinkuje: Oświetlenie miejsca pracy zegarmistrza amatora - Narzędzia zegarmistrzowskie - Klub Miłośników Zegarów i Zegarków (zegarkiclub.pl) proszę zwrócić uwagę na post #5 na stoliku mikroskopu leza moje okulary zamówione u optyka ( +5 i +5,5 ) soczewki szklane i założona lupa x4 ( Bergeon ). Lupa ma dobre pewne mocowanie do okularów, bez problemu mogę ja opuścić albo ja podnieść. pozdrawiam
  21. c.d. Wreszcie powróciłem do tematu. Powoli z rozwaga ( przecież nigdzie mi się nie spieszy 🙂 ) poskładałem wszystko zusammen do kupy. Virole założyłem jak założyłem, koniec spirali balansowej zakołkowałem. Zegarek chodzi jak poniżej: VID_20221106_140534.mp4 Teraz trzeba dokonać regulacji czyli wyjąc balans, rozkolkowac spirale, skrócić ja, zakołkować, przesunąć virole itd, aż do akceptowalnego skutku. c.d.n. pozdrawiam
  22. Czekając na odpowiedz kolegi @Tempus Fugit na moje pytania post #70, dla przypomnienia @Tempus Fugit Ja po prośbie do kolegi ( jak już wcześniej anonsowałem ). Byłbym bardzo wdzięczny, gdyby kolega był tak uprzejmy, znalazł czas i rozpoczął przedstawianie wiedzy ( opis ze zdjęciami ) zawartej w tej skrzyni z oprzyrządowaniem swojej tokarki Leinen Reform. A wiec: 1. Interesuje mnie tak jak już pisałem w poście #47 ( proszę spójrz jeszcze raz ) "1. Jakie tulejki zaciskowe ma twoja tokarka? 2. Czy twoja tulejka ( tuleja ) zaciskowo-sciagajaca ma takie same wymiary jak moja? Chodzi o to czy twoja i moja tokarka sa kompatybilne? " 2. Chciałbym, abys wyjął ze swojej skrzynki wszystko - pokazał i opisał - odnośnie: a/ II konfiguracji patrz #16 b/ III konfiguracji patrz #17 - zwróć uwagę na średnice trzpieni fi 6 i fi 6,8 c/ IV konfiguracji patrz #18 Oczywiście nie musisz wszystkiego opisać w jednym poście, byłoby to nawet wskazane abys podzielił odpowiedz na np 4 posty. Z gory serdecznie dziękuje pozwolę sobie przekazać troche nowych informacji, które zdobyłem na temat tokarek LEINEN. Otóż amerykańska firma Henry Paulson & co z Chicago rozprowadzała tokarki Leinen'a na terenie ameryki oczywiście pod swoja marka i nazwa Paulson "Supreme". Była to tokarka Leinen WW80. Patrz zdjęcia poniżej Tokarka ta miala modyfikacje w stosunku do swojego niemieckiego oryginału. Dla zainteresowanych patrz poniżej oryginalny link: http://www.lathes.co.uk/paulson/ pozdrawiam
  23. @szalony amator @Piotr Ratynski Po zastanowieniu się przyznaje Wam racje, chociaż gdybyśmy rozłożyli na czynniki pierwsze co i jak duży wpływ ma na dokładność toczenia to ja upierałbym się jednak, ze największy wpływ ma współpraca obydwu stożków. Chociaż "cholera wie". Dziękuję obydwu kolegom za wyrażenie swoich opinii. pozdrawiam
  24. I to jest argument, który przyjmuje . Chyba załapałem o co Ci chodzi. Chcesz powiedzieć, ze robotę na tokarce powinno się zrobić z jednego założenia! Ale ta zasada dotyczy każdej tokarki bez względu na to jak ona jest spasowana. Im lepiej spasowana tokarka tym mniejszy błąd "założenia". Mam nadzieje, ze rozumiesz co chciałem powiedzieć. dziękuję pozdrawiam
  25. @szalony amator Dla przypomnienia zdjęcia z postu #47 Nie przekonałeś mnie. Wyobraźmy sobie, ze "punkty" obrotu 2 i 3 we wrzecienniku maja po np 9 mm czyli mamy bardzo duży luz i zaczynamy tuleja zaciskowo-sciagajaca ściągać tulejkę zaciskowa, obie powierzchnie stożkowe ( wrzeciona i tulejki ) się zbliżają i się dopasowywują centralnie! Powiem więcej, narzucają ta centryczność ( osiowość ) tuleji sciągającej. Oczywiście jeżeli luzy w "punktach" 2 i 3 beda jak najmniejsze tym lepiej! Powiem tak: luzy w "punktach" 2 i 3 powinny być jak najmniejsze ( chodzi przede wszystkim o łatwość wymiany tulejek zaciskowych i po to te luzy sa ), ale centryczność otworu wejściowego tulejek zaciskowych zapewnia współpraca stożka tulejki ze stożkiem wrzeciona. Oczywiście wiadomo, ze otwór wejściowy tulejki jest centryczny ze stożkiem tulejki. Nie chciałem, aby zdania które napisałem były podkreślone a sa , nie wiem jak to się stało. Nie potrafię tego usunąć. pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.