-
Liczba zawartości
1683 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Andrzej Wachowicz
-
c.d. jak gdyby kontynuacja postu #34 VI os obrotu Należy teraz założyć virole ze sprężyną na os balansu oraz zakołkować koniec sprężyny w pitonie. Nic prostszego można powiedzieć......ale, nie u mnie. Do założenia virole'a ( na wcisk ) użyłem nabijarki, dobierając odpowiedni dobijak. po nabiciu virole'a ponizej na zdjęciu przedstawiam jak ewentualnie reguluje B.E. ( beat error ). Zdjęcie po lewej: trzymam palcem koło balansowe a widocznym przyrządem przesuwam lekko w prawo lub w lewo virole. I tak oto trzeba tylko zamknąć spirale w klocku włosa i koniec spirali zakołkować w pitonie. i tutaj zaczęły się problemy. Wiedząc wcześniej ze: fr - goupilles de réglage ( laiton ) niem - Messing- Spiralstifte ang - hairspring pins jest bardzo mały i cienki, przygotowałem dla tego kołeczka specjalne pudełeczko, aby go nie zgubić..ale nie zauważyłem, ze wieczko ma na bokach pionowe nacięcia dla lepszego otwierania i zamykania i sa to male otwory, ale bardzo wielkie dla schowanego tam przez ze mnie kołeczka spirali i .....zgubiłem ten kołeczek. Zrobił się problem, ponieważ ja takich kołeczków nie mam. Nie pozostało mi nic innego jak taki kołeczek dorobić. A wiec wziąłem kawałek kabla telefonicznego 4x0,6 mm bo nic innego nie miałem. Wyjąłem drut z izolacji a z szuflady kawal płytki stalowej z otworami do przeciągania drutów. fr - filiéres à étirer ( trou ronds ) niem - Zieheisen ( runde Loechen ) ang - wire drawing dies ( round holes ) no i se przeciągam ten drut. Przeciągnąłem na ostatniej najmniejszej dziurce 31 i to był mój błąd ponieważ najmniejsza tulejkę zaciskowa jaka mam do mojej tokarki jest 0,4 mm. No coz, wziąłem następny drut i skończyłem przeciąganie na 27 numerze oczka. Drut mogłem bez problemu zacisnąć w tulejce. A tak przy okazji to jak widać na poniższym zdjęciu moja "gola" tokarka składak ma motor z regulacja obrotów lewo/prawo i podstawę firmy Flume, natomiast wrzeciono, loże i podpórkę do noża firmy Leinen Reform. Używając kamieni najpierw India a potem Arkansas przeszlifowałem drut z lekkim skosem na odpowiednia średnice. Oczywiście kamienie trzymałem w ręku czując jaki nacisk podaje na obracający się drut. i oczywiście podczas pracy "pasek" napędowy w tokarce pękł. Dziś miałem kiepski czas do pracy.☹️ Musiałem go ponownie zgrzewać. Poniżej efekty mojej dzisiejszej pracy. c.d.n. pozdrawiam
-
@kieszonkowe @szalony amator Dziekuje obydwu kolegom za dyskusje jest dla mnie pouczająca, ALE w tej chwili wiem, ze zostałem zmotywowany do działania w celu, własnoręcznego wstawiania pivotow i aby to zrobić musze się oprzyrządować , potem działać ( wiercić, toczyć ) i dopiero wtedy bede mogl dołączyć do Was do dyskusji. dziękuje pozdrawiam
-
@mkl1 "wiertełkiem widiowym oczywiście. - średnica 0,15 " Bardzo mnie te wiertła zainteresowały. Czy mógłbyś być tak uprzejmy i napisać mi więcej szczegółów o tych wiertłach. Np. jaka średnice ma trzon, jaki jest kształt części tnącej, kto jest producentem, gdzie można te wiertła kupić, jaki jest zakres średnic, może jakieś zdjęcia wiertła lub opakowania etc z gory dziękuję pozdrawiam
-
@szalony amator Niestety dla mnie jest to teoria, ponieważ co prawda mam jakaś tokarkę, ALE bez oprzyrządowania. Może kiedyś Cie odwiedzę i zrobisz mi szkolenie 🙂. niestety mam do Ciebie daleko. @kieszonkowe Użyl noża także do naznaczenia środka wiercenia, ale jak teraz wiemy ten środek mu się jakoś przesunął i ten moment ( naznaczenia środka wiercenia ) jest najważniejszy i najtrudniejszy w tej całej robocie . A propos czepiania się. Czepiaj się chłopie czepiaj. Swojego czasu pomyślałam sobie i w dalszym ciągu tak myślę, ze może powinien powstać zawód: czepialski, oczywiście chodzi mi o konstruktywne czepianie się 🙂. No coz. Musze się oprzyrządować i nauczyć się samemu wstawiać czopy. To tyle i aż tyle. pozdrawiam
-
c.d. III os obrotu Dla przypomnienia: No i nadszedł czas, ze trzeba dorobić pivota do osi III. Nigdy tego nie robiłem i nawet nie widziałem jak to robią inni. Niestety kolega @szalony amator mieszka za daleko ode mnie, abym go mogl poprosić o pomoc, ale znalazłem niedaleko mnie zegarmistrza, który zgodził się dorobić ten pivot. Niestety nie mam zdjęć. Postaram się opisać co widziałem. Do pracy użyl normalnej standardowej tokarki zegarmistrzowskiej Bergeon. Jako material na pivot użyl preta Fi 0,4 mm: fr - Acier à tampons, trempé, bleui niem - Tamponstahl, gehaertet, blau ang - Plug steel, hardenend, bleud Do wiercenia w zębniku otworu Fi 0,2 mm użyl: fr - Foret hélicoidauxniem niem - Spiralbohrer ang - Twist drill Trzonek miał fi 1 mm: fr - Tige, niem - Schaft, ang - Shank Wiertła były jakieś japońskie. Jako narzedzie skrawajace uzyl: fr - Burin en métal dur "Widia" niem - Stichel aus Hartmetal "Widia" ang - Graver in hard metal "Widia" Bergeon 2930 Żadnego konika czy suportu. Wszystko z ręki. Wiercenie otworu z ręki, podtoczenie końcówki tempered steel na odpowiednia średnice z lekkim stożkiem tylko z użyciem podpórki pod nóź. Na moje pytanie dlaczego z ręki? Odpowiedz brzmiała: ja czuje co robię. Używał mikrometru do pomiaru średnicy pivota. Oczywiście włożenie pivota w otwór i jego ułamanie także ręcznie tzn. pivot był w tokarce, a zębnik w uchwycie ręcznym i po włożeniu pivota do otworu jego ułamał. Po polaczeniu zębnika z nowym pivotem, zostało nabite koło zębate i pivot został wypolerowany na tour de pivoter Bergeona, podobnym do tego , którego ja używam. Straty: 2 złamane wiertła, wynikało to z tego, ze pierwsza obróbka termiczna zmiękczająca była nie dostateczna, dopiero drugie grzanie i wolne chłodzenie wystarczająco zmiękczyło stal, aby je można było obrabiać. Zadowolony wróciłem do domu i chciałem zdjąć szary nalot na stali, troche oskrobałem i postanowiłem włożyć do myjki ultradźwiękowej, ale zrobilem używając nie koszyczka a kawałek drutu. Przewlokłem go przez koło zębate i do myjki. Po skończonymi cyklu, wyjmuje drut z nawleczonym kołem i widzę, ze zębnika nie ma, wyjąłem tylko koło. Sie zdenerwowałem. Na szczęście znalazłem .... w zbiorniku. Otóż osadzenie kola na zębniku nie było zbyt mocne i podczas wibracji w myjce zębnik wypadł z kola i to wszystko. Wygląda to tak: Do polaczenia na wcisk użyłem niezastapionej nabijarki dobierając oczywiście odpowiedni dobijak i średnice otworu w krążku stoliku z otworami nabijarki. Niestety nabijanie odbywa się " na chybił trafił " - nie ma kontroli położenia kątowego kola zębatego w stosunku do zębnika. Efekty mojej pracy poniżej: Po nabiciu sprawdziłem jak to się kreci: VID_20220715_174745.mp4 Jakoś się trzyma, ale jak widać dorobiony pivot jest NIE w osi. Znów się zdenerwowałem ( to moja wada ) bo myślę sobie takie tarcia beda, ze to nie będzie się chciało obracać, ale na szczęście patrz poniżej: pomiędzy zębami kola i zębnika z nim współpracującego jest TYLE luzu, ze będzie się to kręciło. Niestety po założeniu mostka pivot wyleciał z łożyska. czyli pivot za krótki albo mostek za wysoko. Popatrzcie na mostek: i widać, ze ktoś już kiedyś go podwyższył metoda jak widać powyżej, a wiec wziąłem pilnik i spiłowałem te " nadbicia boczne materiału " od dołu. Poniżej filmik jak to się kreci: VID_20220716_165019.mp4 c.d.n. pozdrawiam
-
"...jakoś nie mam chwilowo powera, żeby go rozbierać". Rozumiem Cie całkowicie. Jak skończę swój to napisze jakie parametry on osiągnął. pozdrawiam
-
@kieszonkowe 1. Odnośnie osadzania kamieni nakrywkowych. Rzeczywiście " z natury " robi duża różnice. Przeczytałem, ale jakoś to do mnie nie dotarło. Masz racje. Wycofuje się z " a wiec .....?." 🙃 2. Szkoda, ze mam frez uszkodzony do robienia gniazd osadczych. Naprawdę próbowałem takim uszkodzonym zrobić gniazdo bardzo uważnie, na początku jakoś szło, ale potem zrywało cienki kołnierzyk. No coz jest jak jest. 3. Numery gniazd osadczych sa intrygujące. Może kiedyś, gdzieś znajdziemy wyjaśnienie dlaczego sa one takie a nie inne. 4. " Do prostowania czopów sa odpowiednie narzędzia ". O teraz mnie bardzo zainteresowałeś. Prześlij zdjęcia proszę wraz z opisem. pozdrawiam
-
@pmwas 1. Rezerwa chodu 32h45 minut przy założonym mechanizmie genewskim to wg mnie bardzo dobry wynik. 2. Dokładność chodu +10 minut/24h to powiem szczerze kiepsko. W jakiej pozycji masz przesuwkę? Piszesz spokojnie do wyregulowania. Spróbuj wyregulować. Jestem bardzo ciekaw jaka dokładność uzyskasz. pozdrawiam
-
c.d. VI os obrotu Dla przypomnienia: 1. Podkładka pod coq 'a balansu sugeruje, ze całkowita długość osi cylindra wraz z pivot 'ami jest za duża. 2. Górny pivot ( czop ) osi cylindra balansu jest krzywy. Myślę sobie, skoro jest krzywy a nie pękł i złamał się tzn. ze jest miękki a jeżeli miękki to mogę go na "chama" klap cęgami odgiąć i jak pomyślałam tak zrobilem. i to był mój błąd. Nie chciało mi się iść i poszukać odpowiedniego nabijaka z odpowiednim otworem tylko wziąłem do ręki klap cęgi, które akurat miałem pod ręka ( leżały przy mnie na stole ). popatrzcie No dobrze. Jak zwykle od czasu do czasu musze cos spieprzyć. Wziąłem ta ośkę i zacząłem przymierzać pivoty do ich łożysk. Pivot dolny ( przedni ) wszedł w swoje łożysko, natomiast pivot gorny ( tylny ) tzn ten ,który spłaszczyłem, niestety nie chciał wejść do swojego łożyska. No dobrze. Spokojnie, mowie sobie. Użyje maszyny: tour à pivoter - fr. zapfenrolierstuhl - niem. pivot lathes - ang. zmniejszę średnice, a przy okazji zrobię ja bardziej okrągła.🙃 Popatrzyłem na spirale nie jest perfekcyjna, ale zajmę się nia potem, teraz do pivotowania musze ja zdjąć z osi razem z virole'm. Poniżej tak wygląda przygotowanie do polerowania pivot'a. a tak wygląda polerowanie, koło polerskie jest do filmiku uniesione. VID_20220710_134902.mp4 Po polerowaniu, sprawdziłem czy pivot wchodzi w swoje łożysko - wchodzi, ale jest za długi i gdy przykręcam śrubkę mocującą coq'a do płyty os jest blokowana przez kamienie nakrywkowe. Wziąłem kamień arkansas i tyci tyci skróciłem pivot górny ( tylny). Poniżej efekt końcowy mojej pracy na dzisiaj. VID_20220710_152640.mp4 c.d.n. pozdrawiam
-
No to czekamy! Ile zrobiłeś obrotów podczas nakręcania? Określenie czasu chodu jest łatwe: wystarczy odjąć czas nakręcenia zegarka od czasu jego zatrzymania, ale dokładność musisz sprawdzać od czasu do czasu, a przecież masz wiele innych rzeczy do roboty i tu jest kłopot. pozdrawiam
-
@pmwas No tak, ale na filmiku, post wyżej #30 pokazujesz zegarek kaliber II, a my teraz rozmawiamy o zegarku Twoim ulubionym kaliber I post #24. pozdrawiam
-
Czekam teraz na dokładność i czas chodu. pozdrawiam
-
No właśnie! Na cuvette jest napisane cztery. czyli standardowo można powiedzieć: V os obrotu - 2 kamienie ( łożyska ) VI os obrotu - 2 kamienie ( łożyska ) + 2 kamienie nakrywkowe razem - 6 Odnośnie momentu zakladania krzyza maltańskiego to np gdy nakręcamy sprezyne od zera do maksa to np jezeli mamy 5,5 - 6 obrotów to na na początek nakręcamy 3/4 - 1 obrotu zakładamy krzyż, nakręcamy 4 obroty i zostaje np około 3/4 - 1 obrót nie nakręcony. Nie wiem czy to klarownie napisałem 🙃 pozdrawiam
-
@pmwas Rzeczywiście ładny zegarek - chodzący! Co prawda jest on NN, ale dla mnie to np nie ma zbytnio znaczenia, zegarek jest kompletny i oryginalny. Ciekaw jestem: 1. Jaka jest dokładność chodu? 2. Jaka jest rezerwa chodu?. 3. Ile obrotów ma bęben napędowy przed założeniem krzyża maltańskiego? Gratuluje! Tez chciałbym mieć taki ( chociażby podobny ). Kamienie mi się nie zgadzają. Możesz policzyć? pozdrawiam
-
@pmwas Rozumiem. Mam plan. Musze zdobyć calibre Lepine I,II,III i V i zrobić relacje z uruchomienia do kompletu! Dziekuje. pozdrawiam
-
@pmwas Dziekuje! " Ja nawet nie próbuje poprawiać ich tak, żeby osiągnąć ideal, bo z reguły kończyło się to....złe" - znam to! Jak myślisz, czy w moim opisie kalibrów Lepine'a i konkretnie o tym zegarku, który opisuje można jeszcze cos ciekawego dodać? Pytam Ciebie jako znawcę tych zegarków. pozdrawiam
-
@pmwas Tak czytam i tak sobie myślę. Jeden post, pare zdjęć, troche tekstu i na koniec.......zegarek ładnie cyka, a piszesz, ze zegarek ( troche ) dezel, a u mnie wiele postów, dużo zdjęć, problemów i końca nie widać, a także chce tylko, aby zegarek ładnie cykał. Tutaj link: Calibre Lépine IV, Japy Fréres, Montre gousset, zegarek kieszonkowy - strona 2 - KĄCIK ZEGARMISTRZOWSKI - Klub Miłośników Zegarów i Zegarków (zegarkiclub.pl) pozdrawiam
-
@kieszonkowe zaledwie zdążyłem napisać: "Następnie zacząłem robić gniazdo na kamień nakrywkowy, najpierw zgodnie ze sztuka zegarmistrzostwa, aby osadzić ten kamień w gnieździe z cienkim kołnierzykiem do "zanitowania" w nim kamienia. Niestety moja proba wykonania takiego gniazda się nie powiodła, a wiec zdecydowałem się na gniazdo typu stożek. Jak bede miał czas i natchnienie 🙂 to poswiece temu zagadnieniu osobny post." a Szanowny kolega @kieszonkowe rozwinął temat i zostałem niejako zobligowany do wypowiedzi na powyższy temat, ale zanim cos napisze musze sie ustosunkować do następującej wypowiedzi kolegi. "Kamienie nakrywkowe z natury nie są osadzane na stałe w blaszce nakrywkowej, są one przez nią tylko dociskane." Otoz w mojej pracy mam do czynienia z serwisem TELOC'ow ( zegarów, tachometrów znajdujących się w kabinie maszynistów pociągów ) szwajcarskiej firmy HASLER, sa one z lat 70-tych ubiegłego wieku. Otoz w tych teloc'ach sa stosowane przystawki balansowe z wychwytem szwajcarskim, które maja takie oto kamienie nakrywkowe. a wiec ................? No dobrze przejdźmy teraz do sedna mojej wypowiedzi. Tak bogatego zestawu narzędzi specjalnie przystosowanych do wykonania i "obróbki" tych gniazd osadczych na łożyska i kamienie nakrywkowe to ja nie mam, ale znalazłem u siebie cos takiego. popatrzmy. Niestety jak widać frezy sa połamane i nie nadaje się to do użytku poza wzornikiem.😟 I tutaj mam pytanie. Czy kolega ma instrukcje obsługi do tych przyrządów czy trzeba samemu się domyślać co? do czego? Czy oznaczenie liczbowe wzorników gniazd sa jakoś powiązane z czymś?. Może, któryś z kolegów wie cos na ten temat? Czy przypadkiem przedstawione przeze mnie narzędzie nie jest w Twoich zbiorach ( patrz zdjęcie wspólne ogolne ). pozdrawiam
-
@kieszonkowe " może zona zabierze mnie gdzieś w plener " - dobra masz zone ! Przekaz moje pozdrowienia. " Twój pomysł - Twoja realizacja " - dobre, prawdziwe. Podoba mi się ta "patelnia" do wlutowywania nóżek do tarczy. Może masz jedna na zbyciu? Odnośnie kamieni. Jesteś "bogaty" ! Jeśli będziesz sprzedawał, to czy na sztuki czy na wage? 😉 c.d. mojego marudzenia Zdecydowałem się na dorobienie nowej blaszki pod kamień nakrywkowy łożyska przedniego VI osi obrotu. Wziąłem blaszkę 0,3 mm i zrobilem otwór z gniazdem na łepek śrubki ja mocującą. po prawej za duży, po lewej dobry Następnie zacząłem robić gniazdo na kamień nakrywkowy, najpierw zgodnie ze sztuka zegarmistrzostwa, aby osadzić ten kamień w gnieździe z cienkim kołnierzykiem do "zanitowania" w nim kamienia. Niestety moja proba wykonania takiego gniazda się nie powiodła, a wiec zdecydowałem się na gniazdo typu stożek. Jak bede miał czas i natchnienie 🙂 to poswiece temu zagadnieniu osobny post. Pare zdjęć poniżej. Następnie zacząłem dopiłowywał zewnętrzny kształt blaszki. Nie jest perfekcyjnie, ale jest akceptowalnie. Poniżej założony kamień nakrywkowy przedni. Kamień ten jest granatem. Jak widać jest przesuniecie osi, ale jak napisałem wcześniej jest to dla mnie akceptowalne. A teraz zaczynam prace z kamieniem nakrywkowym tylnym. Zacząłem od dobrania wielkości kamienia do istniejącego już stożka blaszki nakrywkowej. Trzeci dobór kamienia okazał się dobry ( CP - contre pivot, 140 - 140/100 mm ). Poniżej przypasowany kamień i sprawdzenie jego ułożenia w płaszczyźnie z blaszka. Poniżej kamień nakrywkowy tylny ( jest rubinem ) założony. Jak widać zegarek czeka na dorobienie pivota do osi kola III osi obrotu oraz wyprostowania pivota cylindra VI osi obrotu. c.d.n. pozdrawiam
-
@kieszonkowe Dziekuje za fachowa konkretna wypowiedz. Ad.1 Krzyż maltański, będzie ( jeżeli ) ostatnia rzeczą do roboty w tym zegarku. Musze go tzn. ten zegarek uruchomić, to jest mój cel. Ad.2 Odnośnie blaszki, twoja propozycja jest sensowna, ale: a) Mam uszkodzony palnik ( gaśnie mi a płomień to "miotła" i brak jego precyzyjnej regulacji). b) Blaszka jest dorabiana, to nie jest element wyprodukowany przez Japy'ego. Ze zdjęć zamieszczonych w poprzednich postach widać, ze będzie problem z osadzeniem kamienia w gnieździe. Tak, ze zastanawiam się nad zrobieniem nowej blaszki pod kamień nakrywkowy a nie szukanie kamienia pod wątpliwe gniazdo na ten kamień. c.d.n. pozdrawiam
-
Tokarka Flexispeed
Andrzej Wachowicz odpowiedział szalony amator → na temat → Narzędzia zegarmistrzowskie
@szalony amator jestem bardzo zainteresowany twoimi projektami i robota, może będzie mi dane kiedyś Cie odwiedzić, pozdrawiam -
Tokarka Flexispeed
Andrzej Wachowicz odpowiedział szalony amator → na temat → Narzędzia zegarmistrzowskie
Dziekuje. Chętnie bym obejrzał zdjęcia z opisem. pozdrawiam
