Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

loituma

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4900
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez loituma

  1. No i już zapowiada się niebanalnie! Ta tarcza naprawdę jest świetna, rzadka i bardzo ładna. A indeksy... wyjątkowo wyjątkowe jak na Dalbankę. Czekam niecierpliwie na cześć dalszą...
  2. Noooooo wyjątkowo piękna! Dawno takiej nie widziałem! I do tego z subsekundą! Cymes
  3. Fakt... zapomniałem, że już jednego pokazywałeś. A ta kolejna, mimo swojego zmęczenia całkiem fajna.tylko foty daj lepsze Tarcza chyba nie odnawiana, Koperta również bardzo ostra. Nawet te resztki koronki to chyba oryginał Tylko mechanizm w nie najlepszym stanie raczej. Chodzi? Będziesz uzupełniał wskazówki?
  4. Jeśli mogę zasugerować, to zostaw go sobie... Może Ci się drugi taki nie trafić
  5. Tak, tak. To faktycznie jeden z nich, tylko wahnik/bumper przesunięty w drugą stronę mnie zmylił.
  6. Noooo ładna rzadkość. Pozazdrościć... Pochwalisz się ile Cię toto wyniosło nie od handlarza?
  7. Mam chyba trzy Delban z czystymi deklami. Wszystkie starsze i te większe. Lecz nie mam pewności co do ich oryginalności. Koperty dopasowane bardzo ładnie. Dekle również. Więc może... Natomiast te, których tu najwiecej, z lat 60 w rozmiarze 33-34mm wszystkie były sygnowane.
  8. Raczej napewno jest to coś z rodziny 117...
  9. Twój żart zrozumiałem. Moje pytanie było retoryczne
  10. Dwa wyśmienite zegarki, w super cenie i super stanie CO WIDAĆ NA ZDJĘCIACH http://allegro.pl/zegarek-zegarki-delbana-i5283775713.html
  11. To mi nie wygląda na AS 1250 Bliżej mu chyba do AS 1171 ale to też nie to...
  12. Opinie kolegów możesz znaleźć na forum w wielu miejscach. Jest to sprawa indywidualna i każdy powinien sobie wyrobić własne zdanie na ten temat. Generalnie mogę chyba w imieniu innych kolegów powiedzieć, że większość jest przeciwna malowaniu tarcz. Zmienia to całkowicie harakter używanego, wintydżowego pięćdziesięciolatka. Chociaż rownież zapewne nie minę się z prawdą jak powiem, że większość z nas stanęła kiedyś przed dylematem: malować czy nie, i zapewne wielu z nas kiedyś uległo. Ja w każdym razie tak. Raz. I chodź zrobiłem to z pełną świadomością swoich czynów, a nawet z pełną przemyślaną premedytacją, i chociaż jestem bardzo zadowolony z efektu, to chyba wiecej tego nie powtórzę.
  13. Tak, jest oryginalny, choć w nie najlepszej kondycji.
  14. Ależ oczywiscie, że przypuszczenia i to dość daleko idące Napisałem je jedynie jako dodatek do zdjęcia, które zamieściłem Nawet nie przypuszczenia. Ot taka historyjka do pośmiania.
  15. To były Staszku tylko baardzo luźne dywagacje, jak napisałem zresztą z przymrużeniem oka. Najprawdopodobniej te bez sygnatury, to rzeczywiście podmiany zegarmistrzowskie. Zastanawiają mnie te grawerowane "ręcznie". Jest ich sporo, sam mam kilka. Pojawiają się głównie w starszych modelach. Podejrzewam, że część zegarmistrzów będąc równocześnie jubilerami, mieli czym to wygrawerować i tak robili dla większego "prestige'u" zegarka. Najprawdopodobniej w większości wypadków tak właśnie było. Choć w wypadku Delban nie zdziwiłbym się gdyby również z fabryki kiedyś im się wymknęło kilka takich serii... Ot, takie luźne medytacje...
  16. Chłopak się niestety rozkręca. Kupiłem niedawno od niego fajną sztukę, oryginalną i nieruszaną. A teraz zaczyna przekombinowywać... A miał naprawdę fajne te Delbany. Zapomniał dopisać, że i do wskazówek...
  17. Co do grawerunków i oznaczeń na werkach to można by osobne studium poczynić. Na pewno część z nich powstała u naszych rzeźbiarzy w zakładach różnej maści, również jubilerskich. Ale jestem w stanie wyobrazić sobie również takie sytuacje, zaistniałe w latach '50 w fabryce Delbany w Szwajcarii: - Tim, polski rząd znów złożył zamówienie w ostatniej chwili i bez uprzedzenia... Mamy coś tam gotowego na magazynie dla nich? - Cholera, czy oni się nigdy nie nauczą, że 3000 zegarków nie wyprodukuje się w dwa dni. Nie wiem czy coś jest. Zapytam Noah'a. - Noah, mamy coś na magazynie dla Polaków? Zamówili 3000 sztuk i chcą na już, bo święto jakieś mają czy coś. - A skąd! Z 1000 wszystkiego będzie na dziś. Czekamy na mechanizmy... - Ty, weź coś wykombinuj! Zawsze to jakieś zamówienie. Dobrze byłoby to zrealizować i wypchnąć trochę tych zegarków. - Dobra Tim, coś pomyślę ale nic nie obiecuje. - OK, ale wiesz, że to jest na wczoraj. Nazajutrz. - Tim, znaleźliśmy te 3000 kompletnych, ale 2000 była niesygnowana. Wysłałem na szybko do Jonasa, żeby wypalił na nich tym swoim śmiesznym bzykaczem przynajmniej napis Delbana, ale przy 1420 szlag mu trafił maszynę. Zrobił co mógł. - Kuźwa! z tymi Polakami wiecznie jakieś przejścia mamy. Dobra, pies to rąbał! Wysyłamy tak jak jest. 1000 Kompletnych, 1420 wybzykanych przez Jonasa i reszta niesygnowane. Przecież oni i tak tego nigdy nie zwrócą. - Fakt, przynajmniej raz do roku idzie taka partia i jest git. Tak więc, do dziś spotykamy na naszym rynku, różnej maści oznaczenia i sygnatury na Delbanowych mechanizmach. Od sygnowania standardowego, poprzez złocone litery, wybzykane przez Jonasa, półkoliście i na prosto (Jonasów zapewne było wielu), dopóki jego bzykaczowi sił starczyło, aż po niesygnowane, ponieważ Polskiemu rządowi znów się spieszyło na 22 lipca. To tak na wesoło dla rozluźnienia nieco atmosfery, ale podejrzewam, że może być w tym ziarno prawdy... I tak na szybko, znalezione we własnych zbiorach różne kwiatuszki: Na pewno każdy z Was również ma u siebie takie ciekawostki.
  18. Jerzy, bardzo fajna ta z ringiem i paseczkami. Ja mam taką z "tradycyjnymi", trapezowymi wskazówkami, ale Twoja bardziej przypadła mi do gustu... Co do sekundowych wskazówek... to czasem trudno jest mi określić ich oryginalność. Choć najczęściej występowały, jak wszyscy wiecie, z kołowym grotem, to jednak pojawiały się też, zwłaszcza z innym zestawem wskazówek i inne sekundowe.Między innymi takie: I oczywiście powtarzają się one w różnych egzemplarzach, w Waszych zapewne również, co może świadczyć i zapewne świadczy o ich oryginalności. Nie mamy jedynie pewności, czy były faktycznie w tym danym egzemplarzu, ale z tym już musimy się pogodzić... nic na to nie poradzimy. Żeby nie otować w pokażmy swoje delbany to może zaprezentuję jeszcze jedną. Tarcza niestety częściowo zmyta, koperta w nie najgorszym stanie, resztki koronki oryginalnej... swoją drogą to ciekawe z czego te koronki robili, że tak się wycierały. Mogli się do tego lepiej przyłożyć Czeka w kolejce na przeglądzik.
  19. I jest jeszcze jedna z tarczą nieco mniej popularną. Promienista z gładkim środkiem i szpiczastymi wskazówkami. W środku F465N Powiedzcie mi tylko proszę, czy ona mogła być z czerwonym grotem sekundnika? Będę czyścił wskazówki to bym sobie ewentualnie domalował.
  20. Nu wot spostrzegawczość. Dobrze, że nie do turboodrzutowy.
  21. Mateusz! PIERWSZA KLASA! Gratuluję. Tylko jest jedno bardzo wielkie ALE. Czemu tak mało przegródek???
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.