Dostała mi się delbanowa dameczka. Złota koperta w bardzo dobrym stanie, mechanizm w idealnym stanie, włącznie ze śrubą tiretu, ładny, nie porysowany dekielek, oryginalna, nie wytarta koronka, ładne wskazówki z oryginalnym wypełnieniem, dostała nowe szkiełko i paseczek ale ta tarcza... Masakra jakaś. Nie wiem w ogóle jak i czym to ugryźć. Celowo pisze w tym temacie, bo wiem, że macie większe doświadczenie w tarczach delbanowych. Wiem, że nie ma w tej kwestii złotego środka, wiem, że każda tarcza może zachowywać się inaczej. Również mam osobiste doświadczenia w tym względzie. Ale może ktoś, coś wie więcej, może ktoś już taką tarczę próbował doczyścić i może coś podpowiedzieć. Pomóżcie, proszę. Dajcie jakąś radę. Jak doprowadzę do ładu (o ile się uda) to pokażę w całości.