Ten wredny Covid spowodował, że mój zegarmistrz ma trochu więcej czasu. I tak oto został odratowany kolejny cudak sprzed pół wieku. Dostałem go od teścia, przeleżał ponad dwa lata w pudełku, oczywiście był brudny, miał porysowane szkiełko i wyrwany włos balansu, tylko nad wskazówkami się głowię bo te Lanco, które na necie znalazłem mają inne. Dodatkowy plus dodatni to, że nikomu w moim domu on się nie podoba ? fakt brzydki, że aż zaje...