Testy są dla Ciebie wyznacznikiem tego co dobre i złe? Hmm, dla mnie to jedynie pewne wskazówki, bo wystarczy w teście pokazać przez szkło powiekszające wady np. Peugeota, który ma przegrać, a o wadach np. VW nie wspominać za wiele, rozpływając się za to nad jego zaletami. A w innym teście będzie zupełnie odwrotnie. Chciałbym być dobrze zrozumiany, sam czytam testy, ale czasami piszą tam takie głupoty, że należy to wszystko dzielić przez pół. Strasznie autorytarnie piszesz o Fiacie, jeździłeś dłuższy czas np. Bravo? Sorki, ale to trochę brzmi jak opinia taksówkarza, który turla się od 15 lat W124 i dla niego prawie każdy inny samochód to śmietnik. Schematy, schematy, schematy... Nie twierdzę, że FIAT to och i ach, ale moim zdaniem należy oceniać każdy model przez pryzmat tego co daje za dane pieniądze. I wsiąść, dotknąć, poczuć, a najlepiej spędzić trochę czasu za kierownicą (im więcej, tym bardziej wiarygodna opinia). A Bravo było naprawdę udanym modelem. Skoro tak ufasz testom, zerkinj w różne raporty usterkowości Bravo, zdziwisz się jakie samochody były gorsze od Bravo. Pozdrawiam Tomek