Wrzucę jeszcze tutaj, ale już z pewnymi przemyśleniami odnośnie użytkowania.
Zegarek jest niesamowicie wygodny, a pomimo tego, że koperta jest w całości szczotkowana to dzięki zakrzywieniom jej powierzchni pięknie łapie światło.
Jest bardziej stonowany niż AT - a przy tym moim zdaniem wciąż ciekawy. Nawet bardziej niż na kopercie światło gra na tarczy, która w zależności od kąta jego padania zmienia się od czarnej, przez brązową/niebieskawą, po szarą. Rozmiar dla mnie jest w sam raz, 40mm to fajna alternatywa dla 38 oraz 41,5mm dostępnych w przypadku AT.
Dzięki stonowanej stylistyce i neutralnym koloromRailmaster jest bardzo paskolubny - wygląda dobrze na wszelkiej maści skórkach vintage oraz na NATO.
Sam mechanizm rzeczywiście na początku wydał mi się głośny (praca rotora) jednak w codziennym użytkowaniu kompletnie nie zwracam na to uwagi. Mógłby jednak być widoczny przez szafirowy dekiel, chociaż grawerowany Hippocampus również cieszy oko. Jedynie po lumie spodziewałem się czegoś więcej - zdecydowanie nie powala. Chociaż po słonecznym dniu jestem w stanie w ciągu nocy odczytać godzinę 😉
P.S. będę sprzedawał nowy oryginalny pasek w jodełkę od tego modelu razem z klamerką, byłby ktoś zainteresowany?