Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

wojtek91

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1625
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez wojtek91

  1. Nieoczywisty, ciekawy wybór. Gratulacje! Pokazuj go często 😉
  2. wojtek91

    Omega vs Longines - divery

    @MasterMind dokładnie oddałeś również mój tok myślenia, po części zawarty w samym pytaniu. Ja również, może zdradzając nieco za szybko, postawiłbym na Seamastera. Nie ze względu na związek z Bondem (samą serię darzę wielką sympatią), a bardziej doceniając poszanowanie designu pierwszej generacji. Moim zdaniem SMPc jest bardzo dobrym rozwinięciem poprzedniego modelu bez ceramiki, przy równoczesnym zachowaniu odpowiedniego poziomu komfortu (grubość, L2L). Z tego co widzę Seamastery są też lubiane przez wojskowych, nie tylko brytyjskich, a to również pewnego rodzaju utwierdzenie w przekonaniu, że są to bardzo sensowne zegarki funkcjonalne. Pierwotne pytanie zadałem trochę w odniesieniu do faktu podnoszenia cen Omegi (która goni R), i podobieństw między obecną pozycją Longinesa, a pozycją Omegi sprzed nastu lat. Odnośnie LLD to chyba porównałbym go bardziej do Seamastera 300 heritage - i tutaj mimo wszystko również postawiłbym na Omegę, mimo znacznej różnicy w cenie.
  3. wojtek91

    Omega vs Longines - divery

    Rozumiem, natomiast nie jest to model do bezpośredniego porównania z ww. Omegą 🙂 Widzę po prostu podobieństwa między tymi dwoma modelami i siłą rzeczy zaczynam je porównywać. Ciekaw jestem do jakich wniosków dochodzą inni.
  4. Pojęcie, że Longines staje się nową Omegą coraz cześciej kraży w sieci. Strategia grupy Swatch jest jasna - Omega wskakuje do wyższej półki cenowej, a Longines ma zająć jej miejsce sprzed kilku(nastu) lat. I tutaj pojawia się potencjalnie ciekawe porównanie. Pierwsza edycja Seamastera w ceramice z najnowszym wcieleniem Hydroconquesta. Co byś wybrał/a dla siebie? Czy przemówi sentyment do Omegi jako marki, Seamastera 300m jako zegarka Bonda, większej świadomości producenta wśród konsumentów? Czy może jednak wygra chłodna kalkulacja, bardziej nowoczesny mechanizm i ogólna konstrukcja, dłuższa rezerwa chodu i 5-letnia gwarancja Longinesa? Na papierze wybór wydaje się być prosty, zwłaszcza gdy spojrzymy na ceny obu zegarków. Nowy Longines to ok. 8 500zł, a używana Omega to już bardziej 14 - 15 000zł. Dajcie proszę znać na co byście się zdecydowali i jakie stoi za tym rozumowanie 🙂
  5. Pomijając kwestie wizualne postaraj się sprawdzić czy bransoleta będzie wystarczająco długa na Twój nadgarstek. W moim przypadku przy DJ36 i nadgarstku 18.5cm okazało się, że nie muszę odejmować żadnego ogniwa od fabrycznej, pełnej długości. Wracając do kwestii wizualnych, niestety będzie za mały. Ubolewam bo i ja go rozważałem, ale niestety musiałem odpuścić.
  6. Ja bardzo długo kombinowałem w drugą stronę, bo myślałem o dorzuceniu do AT gumy. W międzyczasie tak mi podeszła oryginalna bransoleta (krytykowana przez większość), że podrzuciłem temat gumy Trzymam kciuki żeby z bransoletą było wszystko okej!
  7. Ja się przesiadłem z pionowej boazerii w bieli na niebieską w poziomie i jest to chyba mój najczęściej noszony zegarek. Chyba potrzebowałem odrobiny koloru, bo przed białą AT miałem DJ36 ze srebrną tarczą. Kolor tarczy w niebieskiej AT przypomina mi nieco ten z Mark XVIII LPP (kolejny zegarek, którego z perspektywy czasu mogłem nie sprzedawać).
  8. Same klasyki z "dobrych czasów". Nie ukrywam, że wokół tej PO się dość mocno kręciłem, ale finalnie nie pociągnąłem za spust. U mnie na pewno (jeśli chodzi Omegę) byłby to wcześniejszy model FOIS oraz 300 heritage (pierwszy wypust). W sumie razem z niebieską AT z poziomą boazerią byłaby to fajna trójka od Omegi. No ale zawsze goniło się za czymś nowym i łatwo teraz tak patrzeć wstecz co było dobrą decyzją, a co nie.
  9. Ech, jednak podjęło się kilka nienajlepszych decyzji zegarkowych, jak np. sprzedaż tej Omegi, o której mi @Bugs przypomniałeś.
  10. Jeśli do rozważenia są zegarki używane to rzeczywiście można celować w Omegę, chociaż DeVille mogłaby się trafić i nowa w tym budżecie. Ja bardzo sobie cenię w codziennym użytkowaniu i mogę polecić Aqua Terrę, lub jeśli ma to być zegarek na specjalne okazje to może rzeczywiście DeVille. Zarówno jeden jak i drugi można nosić i na bransolecie jak i na pasku.
  11. Główny zainteresowany szuka zegarka od marki powszechnie rozpoznawalnej, a przy całej sympatii co CW czy szacunku do Formexa, nie jest to chyba odpowiedź na jego zapytanie. Jak już wyżej wspomniano dobrą propozycją może być Longines. Czy to bardziej codzienny i sportowy Conquest, czy klasyczny Flagship albo Sector. Ja bym chyba w tym budżecie postawił na dość uniwersalnego Conquesta Heritage na bransolecie. Bransoletę zawsze można potem niskim kosztem zamienić na pasek. W drugą stronę byłoby już dużo drożej. Jedyne na co należy zwrócić uwagę to czytelność w przypadku kolorowych tarcz. Może się okazać, że trzeba trochę pokręcić nadgarstkiem zanim odczyta się godzinę. Ale w przypadku ciekawego projektu tarczy jest to niekoniecznie minus 😉
  12. Na pewno motywują do działania, a to często oznaka młodości! Dziękuję! Obustronny ar działa na korzyść, natomiast sam kolor tarczy często wpada na zdjęciach w zimne tony, może dlatego nieco trudniej zrobić mu klimatyczne zdjęcie.
  13. Jeszcze raz dzięki Radku! Dziękuję! I również 🙂 Już od dawna oscylujemy wokół podobnych zegarków To jeszcze nadgarstkowe.
  14. Dawno mnie tu nie było, ale dzięki koledze @rads (lub z jego winy) melduję się z nowym nabytkiem 🙂 Jest dobrze!
  15. GS to jednak inny poziom komfortu. Należy jednak pamiętać, że mówimy o kwarcowym GSie, który jest i lżejszy i cieńszy.
  16. U mnie tak 🙂 Ogromne gratulacje! Dużo snu życzę. Piękny i wymagający czas 🙂 A tutaj trzymam kciuki! Jak u nas czasem ciocia lub babcia przejmie starszego i zostajemy tylko z młodszą, to nie możemy wyjść z podziwu ile rzeczy można ogarnąć z tylko jednym dzieciaczkiem pod opieką
  17. U mnie to już jest chyba bardziej 18.5cm, pewnie dużo zależy też od kształtu. Ogólnie wiele zegarków, które "na papierze" powinny leżeć dobrze - u mnie nie leżały. Za to np. 300 heritage leżała u mnie bardzo wygodnie, co przeczy wszelkim informacjom do znalezienia o tym zegarku. Chyba jedyny zegarek Omegi, do którego bym wrócił gdybym tylko mógł. No może razem ze starą FOIS.
  18. U mnie w AT 41mm komfort jest na całkiem wysokim poziomie. Do motylka przywykłem i dobrze mi się nosi tę konkretną bransoletę, a pcl dodają trochę biżuteryjnego charakteru co wcale mi nie przeszkadza (pasuje to do charakteru zegarka). Zdziwieniem było to, że bransoleta praktycznie nie odciska mi się na nadgarstku (nawet gdy ten spuchnie), co miało miejsce praktycznie zawsze w przypadku innych zegarków. Grubość oczywiście mogłaby, a nawet powinna być mniejsza, ale mam wrażenie, że w wersji 41mm nie przeszkadza to aż tak jak w 38, której osobiście bym nie wybrał. Fota niestety nieco archiwalna przez brak czasu na robienie nowych.
  19. W przypadku tej Omegi pasek może bardzo dużo zmienić. Czarny gładki: klasyka, cieniutki nubuk lub zamsz i masz casuala 😃
  20. wojtek91

    Twoja kolekcja!

    Trochę wbrew obecnie panującym trendom: kolejno 41, 42 i 43mm.
  21. Zdołuje może nie, ale chyba musimy renegocjować warunki przekazania 😂 Cieszę się, że Ci siadła, zgrabny manual w ciekawej kopercie to jest to. W dodatku z dolną sekundą.
  22. Dzięki! Kolorystyka bardzo mi "siadła" na żywo. Oliwkowa tarcza, oliwkowy bezel i drobne limonkowe akcenty w postaci napisu 300 metra i końcówki sekundnika. Rozmiaru też wcale nie czuć, ogólnie jest bardzo dobrze 😉
  23. Wpadł walacyjniak na lato 2026. Nie przypuszczałem, że Tag w kwarcu zrobi na mnie tak pozytywne wrażenie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.