Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Marcin P.

Użytkownik
  • Content Count

    210
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

4 Początkujący

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Niby tak, ale idąc dalej tym tropem, jak każdy kupowałby wszystko w internecie, to za jakiś czas zniknęłyby na dobre sklepy stacjonarne (lub jak kto woli "przymierzalnie zegarków"). Jak słusznie zauważyłeś, cena musi być troszkę wyższa ze względu na wyższe koszty dystrybucji i obsługę, która poświęca klientowi więcej czasu niż wymaga wysyłka z magazynu. Oprócz wyższej ceny "dla frajerów" dostajesz też więc fachowe porady (zakładając, że zegarki sprzedaje osoba znająca się na rzeczy, a nie student z łapanki), często serwis na miejscu, dopasowanie bransolety, odpada czas oczekiwania na przesyłkę, a przede wszystkim gwarancje oryginalności zegarka, co kupując w internecie z niewiarygodnych źródeł wcale nie jest takie oczywiste, w szczególności kupując luksusowy zegarek. Dodatkowo możesz obejrzeć i kupić konkretny egzemplarz, przy zakupach internetowych może się zdarzyć, że zegarek z magazynu ma jakąś ryskę lub sekundnik nie trafia w indeksy, co w sklepowych egzemplarzu nie miało miejsca. Można by długo przytaczać plusy i minusy, ale uważam, że to indywidualny wybór każdego, gdzie zakupi swój czasomierz i nie ma co klientów sklepu stacjonarnego nazywać "frajerami"
  2. Jakby jeszcze wraz z wysokością koperty rosła jej średnica, żeby zachować odpowiednią proporcje, to by nie było źle, byłaby to wówczas nawet ciekawa propozycja dla mężczyzn o dużych nadgarstkach. A tak, co powstało? Karykatura to odpowiednie określenie. Obecne rozwiązanie mi również do gustu nie przypada:)
  3. Marcin P.

    Twoja kolekcja!

    Gdyby nie brak luźnych funduszy na zbyciu to już dawno by GS zagościł w mojej kolekcji
  4. Ja wychodzę z założenia, że chcąc nabyć luksusowy zegarek za niemałe pieniądze, co wiąże się często z wieloletnim oszczędzaniem, lepiej poczekać i dozbierać na nowy egzemplarz, który posłuży swojemu właścicielowi całe życie i być może zostanie - jak stanowi piękna tradycja - przekazany kolejnemu pokoleniu, niż kupić coś okazyjnie (co wcale nie znaczy tanio) i się całe życie zastanawiać, czy zegarek jest oby na pewno oryginalny, czy nic nie było w nim majstrowane/podmieniane, czy nie pochodzi z kradzieży itp. Jeżeli kogoś nie stać, powinien się rozejrzeć wśród innych producentów, w których ofercie można znaleźć nierzadko równie dobre i ładne zegarki, a różnica cenowa wynika z mniejszej rozpoznawalności, prestiżu. Tańszy jest też późniejszy serwis takiego zegarka. Kupno zegarka, na który nie stać właściciela, przypomina mi trochę kupno starego, wyklepanego Mercedesa/BMW z Niemiec w gazie - ma po prostu dobrze wyglądać z zewnątrz i tworzyć iluzję bogactwa, przy pierwszej naprawie jest płacz. Nie lepiej nabyć sprawdzony, średniej klasy samochód, a tym konkretnym przypadku dobrej (choć tańszej) marki zegarek, nowy i ze sprawdzonego źródła (ewentualnie dozbierać na wymarzony model)? Pytanie forumowiczów, czy "zegarek jest oryginalny", jest moim zdaniem bezsensowne - i tak nigdy nie będzie się miało co do tego pewności, nikt po zdjęciach nie stwierdzi tego na 100%, co najwyżej odradzi tandetnie wykonaną kopię bijącą podróbą z kilometra, przy starannie wykonanej kopii problemem będzie odróżnienie jej od oryginału nawet w naturze. Kupno używanego, luksusowego zegarka jest moim zdaniem uzasadnione tylko w przypadku modeli historycznych, których już nie ma w produkcji i przy największych chęciach nie ma gdzie nabyć takiego samego, nowego egzemplarza.
  5. Marcin P.

    Twoja kolekcja!

    A szkoda, bo GS faktycznie byłoby taką wisienką na torcie, ukoronowaniem kolekcji:)
  6. Marcin P.

    Policzmy SUMO

    Miałem kiedyś czarny SUMO, fajnie się prezentował, ale widzę, że niebieski też całkiem ciekawie wygląda:)
  7. Zegarek wizualnie prezentuje się bardzo dobrze, widać wprawdzie ząb czasu na tarczy, ale to dodaje mu tylko klimatu retro, który osobiście bardzo lubię Fajnie, że przywróciłeś go "do życia"
  8. Marcin P.

    Twoja kolekcja!

    Dwa takie same lub podobne modele z różnymi kolorami tarczy/bransolety - dlaczego nie, ktoś może lubić dany model i zarazem być w takim stopniu estetą, że chce odpowiednio dopasować kolor zegarka pod ubiór, ale np. 2 podobne zielone (1 rząd 3 zegarek od lewej i 2 rząd 5 zegarek od lewej) lub lewy górny i prawy dolny róg?? Zgadzam się z Dorianem, że powiewa nudą
  9. Marcin P.

    Twoja kolekcja!

    I ja jestem zdania, że tak duża ilość podobnych do siebie zegarków jest niepotrzebna, lepiej sprzedać połowę i kupić za to coś, co by kolekcję urozmaiciło:) O gustach się nie dyskutuje, ale osobiście nie jestem miłośnikiem "złotych" zegarków, wyglądają tak jakoś zbyt bazarowo-odpustowo, jak by zaraz miała zacząć schodzić powłoka:)
  10. Najważniejsze, że transakcja się mimo wszystkich trudności powiodła i możesz się cieszyć zegarkiem:)
  11. Zysk w sensie to, co zarobił na zegarku "na czysto" po odliczeniu wszystkich kosztów:) Jako nowego tego zegarka raczej u producenta nie kupił, wówczas nie miałby chyba takich wątpliwości, co do jego oryginalności:)
  12. A w dodatku i tak sprzedał zegarek po niskiej cenie, jak sobie odejmie od ceny sprzedaży prowizję dla Allegro i ekspertyzę u "zegarmistrza", to zysk zostanie mu niewielki;)
  13. Największym sukcesem rynkowym byłoby IMO reaktywowanie (lub utworzenie zupełnie od nowa) polskiej manufaktury, która na wzór np. Nomosa, budowałaby, serwisowała i sprzedawała swoje produkty sama od A-Z, tak żeby z pełną świadomością móc umieścić na tarczy "Made in Poland". W końcu mielibyśmy (solidną mam nadzieję) własną, polską markę, której nie trzebaby się wstydzić w Europie. Nie mam na myśli stworzenia swojego mechanizmu od podstaw (choć to byłby hit), ale może lekką modyfikację i uszlachetnienie sprawdzonych Werków, jak to robi np. Stowa. Wbudowanie chińskiego mechanizmu wartego (jak się mylę to mnie poprawcie) kilka euro i dorzucenie swojej marży, mnie nie przekonuje - to żaden solidny produkt, to chęć nabicia kasy na starej legendzie.
  14. Świetny zegarek, gratuluję Jest to jedyny model zegarka, gdzie - jak dla mnie - nie idzie określić, czy ładniej wygląda z czarną czy niebieską tarczą - obie wersje są świetne
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.