Grigoris, masz rację, biję się w piersi - mea culpa! Tak jak piszesz, zwiódł mnie wytarty rysunek, a ponadto skrzydlaty kapelusz (jak mi się wydawało) oraz męskie rysy Marianny. Generalnie mocno niekanoniczna ta Marianna, ale link, który zapodałeś wiele tłumaczy, Szwajcarzy nie przejmowali się kanonem, tylko wrzucili na kopertę zegarka kobietę z kogutem, jako personifikację Republiki Francuskiej...