Dzięki. Jeszcze rok temu uważałem że 500zł to max co można na zegarek wydać. Po długo noszonym Timexie którego nadal miło wspominam zajrzałem na to oto forum coby poczytać, doradzić się co zakupić jako następny. Padło na Seiko, później zamarzył się taki już bez bateryjki, zagościł Stenek, myślałem że to już koniec będzie. Ale Tag zawsze gdzieś z tyłu głowy siedział bo o Breitlingu to mogłem jedynie pomarzyć i na wystawach pooglądać. A tu nagle trafiła się okazja w cenie używanego Taga z bateryjką to grzech było nie wziąść. Biłem się z myślami bo to tylko 38mm, bo trochę bezel obity, antyrefleks też już ma najlepsze lata za sobą, bo grawer na deklu, ale co tam! Cieszy jak nie wiem co!! Choć nie zarzekam się że to ostatni. Jak by się trafił taki sam, Colt, automat, z niebieską tarczą ale w rozmiarze 44 to chyba bym się zapożyczył Chyba wsiąkłem