Nie za bardzo, moim zdaniem, można porównywać długowieczność dzisiaj produkowanych Rolexów do samochodów. W Mercedesie z lat 80-tych z 2 litrów pojemności ile koni wyciągali? A ile dziś? Poza tym w tych nowych dieslach nie same silniki się sypią, co osprzęt: turbiny, wtryski, pompy CR, różnego rodzaju eko rozwiązania typu EGR, filtry cząstek stałych etc. No i przede wszystkim, wszechobecna elektronika. Teraz patrząc na Rolexa z tej perspektywy nie odmierza on czasu ani szybciej, ani bardziej eko, ani też elektroniki w nim nie ma.