Unikam kontaktu ze smart watchami wszelakiego sortu. Unikam jak diabeł święconej wody właśnie z tego powodu. Trzymam się jak na razie i noszę mechaniki.
E tam. Piramida prestiżu - takie pitu pitu dla snobów i niedopieszczonych.
Certina jest OK. Każdy zegar ma WR minimum 100m, fajne wzornictwo, spory wybór modeli, ETA w środku. Bez kompleksów.
Niestety zegarki takie jak Oris czy ML mają ceny ciut "przewalone".
Jak się podoba Certina, to brać. Na bransolecie. Pasków w różnych wzorach i kolorach możesz dokupić sobie kilka pęczków .
Epos spory - fakt. Dla mnie akurat jest w porządku, ale będę go pewnie sprzedawał, bo... rzadko noszę . Przegrywa z Orisem ProPilotem DayDate.
Co do werków - w Certinie siedzi ETA 2834 (Swatch Group), w Orisie odpowiednik Sellity - pewnie SW220.
Jeśli podobają Ci się Eposy i nie musi być polskie nazewnictwo dni tygodnia, to może klasyczny Passion 3402. Kolor do wyboru .
Ja posiadam wersję z granatową tarczą akurat.
Z tych pokazanych przez Ciebie oddaję głos na Certinę. IMO ładniejsza.
Tak czytam, czytam i oczy mi się robią coraz większe. Kilka tematów z Kolegą @satanic omawialiśmy na PW. Zazwyczaj nie było zgodności co do ceny. Kupiłem jednak kiedyś od niego jeden zegarek. Kasa i towar przeleciały bez problemów i Oris do dnia dzisiejszego cieszy.
Współczuję obu stronom. A czego to już niech każdy sam sobie dopowie. Co by nie pisać - smród to smród.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.