Coś tym jest z tą kocimiętką 😉 Ciśnienia nie mam, toteż rozglądam się od kilku lat i większość jak na razie odrzucam zaraza. Albo cena w kosmosie, albo pucowany pod sprzedaż jak kiedyś duży fiat mojego sąsiada 😉
W moje ręce wpadło niedawno takie cudo:
Jak dostałem go w ręce - wyglądał jak nieszczęście. Szkło poszło do wymiany, bo popękane, tak samo koronka - wyjeżdżona na maksa. Wymieniłem. Przeszedł smarowanie i czyszczenie i zegarmistrz którego nawiedzam regularnie powiedział mi że trochę czasu nad nim spędził, bo był wyjeżdżony na sucho przez długi czas, ale po remoncie kapitalnym powinien pożyć jeszcze trochę 🙂
O dziwo - chyba używany był od niedzieli do niedzieli bo koperta dość ładnie zachowana. Przetarłem jedynie szmatką aby uzyskać połysk i tyle