Kilka tygodni temu łowiłem z gruntu kilka razy nad Narwią, dzisiaj nad Wisłą. Za każdym razem na hak nr 6 z kilkoma czerwonymi. Ostatnio coraz częściej wyciągam pusty haczyk tylko z częścią robaka/ów zaczepionych na haku. Wydaje mi się, że dobrze zaczepione robaki z haka nie spadły, więc resztę obżarła drobnica, może raki? Dalej w nurt rzeki nie rzucę, bo musiałbym mieć cięższy sprzęt (żyłka, gruntówka) lub bliżej łowić na mniejszy hak - ale drobnicy łapać nie chcę, bo wokoło chlapią się ogoniaste sumy. Co poradzicie w tej sprawie? Zawsze mogę rzucić grunt na martwą rybkę, której drobnica nie obeżre.