Miałem nie pisać już w tym temacie, ale noż k... a nie da się czytać tego p.... a. Nie szczepcie się, Wasza sprawa. Jeśli nie trafiają do sceptyków argumenty medyczne (zaręczam, że dotarłyby po wizycie w szpitalu covidowym) to może dotrą argumenty spoleczno - ekonomiczne. Jeśli nie pozbędziemy się tego g... a to będziemy się bujać od lockdownu do lockdownu, od obostrzeń do obostrzeń. Będą zamykać różne branże, będą padać firmy. Ja się tym nie martwię bo działam w takiej dziedzinie, że cytując klasyka - bezapelacyjnie, do samego końca mojego lub jej, będę miał robotę 😁, ale wk.... a mnie to, że jestem ograniczany. Nie mogę robić tego co lubię. Nie mogę iść do siłowni bo zamknięta. Nie mogę jechać na strzelnicę krytą bo zamknięta. Nie moglem pojechać do mojego ukochanego Batumi bo zero lotów. Nie mogę zabrać na weekend starej do jakiegoś dobrego hotelu i ją porządnie poużywać, żeby głupoty po głowie nie chodzily😁 bo hotele zamknięte.
Może właśnie zamiast snuć teorie spiskowe warto spojrzeć na to od tej strony. Że trzeba wrócić do normalności i może te szczepienia są jednym ze środków.
Amen😁