Jezu, norbie ale pleciesz. Byłeś na strzelnicy, trzymałeś klamkę, rozmawiałeś w fajnej atmosferze z kolegami o takim hobby? Jeden biega do upadłego, drugi wędkuje, trzeci kolekcjonuję kobiety a inny strzela. Dla funu, sportu, adrenaliny, rywalizacji. Tu nie ma drugiego dna i psychologicznej głębi.
I żeby nie było-jestem miłośnikiem i kolekcjonerem broni palnej, ale nie jestem za wolnym dostępem na zasadzie pójścia do sklepu sportowego i nabycia broni.