No! Mam i ja! Wykorzystałem zmodyfikowany sposób kolegi Enkil'a (dzięki!). Ruski zegarek, to i ruski prostownik podłączyłem, zagotowało się i w 40 sekund było po powłoce. Nawet nie rozbierałem zegarka do kąpieli, poza zdjęciem teleskopów. I oto efekt:
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.