Jeśli kogoś rażą symbole religijne, to faktycznie jego problem. Ale nie mój, mnie nie rażą. Natomaiast razi mnie profanacyjne obnoszenie się z takimi symbolami (niezależnie czego dotyczą, a są używane niezgodnie z tym do czego służa, a stanowią element jakiejś chorej "mody"). Edit. Krzysiek - myślę że jadnak narusza przypis, który zacytowałeś. Ze względu na fakt opisany przeze mnie powyżej.