Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

mkoch

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2725
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez mkoch

  1. Nawet 25 sekund to trochę za dużo, szczególnie że odchyłki są niestabilne. Nie poczujesz oporu, na bębnie jest sprzęgiełko
  2. Trochę zbyt bardzo spieszy się ten Twój wostok jak na werki serii 24xx. Z doświadczenia one mieszczą się swobodnie w 10 sek na dobę, a często znacznie lepiej (i to fabrycznie regulowane). Zanieś do majstra niech go wyreguluje. Te automaty są pochodnymi werków nakręcanych ręcznie dlatego dosyć dobrze to znoszą. Sprzęgiełka też nie cierpią od tego ale ja bym pozostał przy nakręcaniu automatem, jest bardzo wydajny (nakręca w obie strony). Nakręcanie ręczne czy automatem nie ma wpływu na dokładność chodu. Zalecana zmiana daty w wostokach to cofanie wskazówek o odpowiednich godzinach i przestawianie w przód aż data przeskoczy. Tam jest bardzo prosty mechanizm zmiany daty, ciężko go zepsuć (wszystkie elementy metalowe, proste dźwignie). Cofanie przy korekcie godziny nic mechanizmowi nie zrobi ale lepiej tego nie robić jak jest akurat w fazie zmiany daty (dotyczy to wszystkich zegarków mechanicznych)
  3. Generalnie czerwone 12 nie są specjalnie rzadkie, szczególnie z lat 50-tych. Twój ze względu na rok powstania i świetny stan to już kolekcjonerski okaz. Bardzo fajny zegarek, wielu pewnie chciałoby mieć takiego w kolekcji
  4. A co mu było? Generalnie to są pancerne zegarki i raczej dosyć ciężko o walniętą sztukę
  5. Będzie ciężko stwierdzić na odległość. Mógł walnąć balans (najpewniej jeśli rąbnął zdrowo), mógł zblokować się na kołach, może być pęknięty czop któregoś koła, wyskoczyła oś sekundowa (raczej nie), kotwica (np któraś paleta), kamień wychytu itd. Musi zobaczyć to ktoś obeznany
  6. Szkiełko w komandirach nie jest wklejane, jest wciskane. Jednak w związku z tym, że ma pierścień uszczelniający siedzi dosyć mocno i przy wyciskaniu łatwo je uszkodzić. Ja naciskam dosyć mocno palcami (konkretnie dwoma kciukami) naokoło od wewnątrz i zawsze uda się wycisnąć. Ale wymaga to trochę wprawy. Tak samo z montażem. Robię to rękoma, osadzam najpierw z jednej strony i później mocno naciskam
  7. Mechanizm wyciągasz razem z ringiem ustalającym. Jeśli siedzi ciasno najlepiej podważyć np małym śrubokrętem właśnie ring w miejscu, gdzie jest wycięcie na koronkę. Powinno wyskoczyć. Później trzeba odkręcić dwie śrubki, które trzymają ring z werkiem. Tarcza jest przykręcona dwiema poprzecznymi śrubeczkami (są na zewnętrznej krawędzi płyty głównej werku). Odkręć je delikatnie, kilka obrotów. Łatwo się gubią. Jeśli tarcza nie zejdzie od razu delikatnie nożykiem podważaj (wsuń nożyk pomiędzy tarczę a koło kalendarza). Powodzenia
  8. Ta śrubka obok wałka jest od przykręcania mostka. Trzeba wcisnąć pin obok małego koła naciągu (ten pomiędzy zapadką, a małym kołem). Oczywiście najpierw odkręcić koronkę i ją odciągnąć do pozycji ustawiania wskazówek
  9. Kotwicę zawsze montuje się po złożeniu mostka. O ile jest taka możliwość (a nie zawsze tak jest) bęben sprężyny też montuje po złożeniu mostka, jest dodatkowe dojście od tej strony do kół
  10. Jedyny sposób to cierpliwość Przy trzech kołach nie jest to takie trudne ale przy czterech to miazga. No i im mniejszy werk, tym trudniej. Przy 2409 nie ma większego problemu. Ja zakładam mostek, dopycham go lekko drewnianym patyczkiem (mam taki swój ulubiony ) i od strony kół gmeram ostrą szpilką wkręconą w klubę aż koła wskoczą na swoje miejsce. Wszystko z wyczuciem. Czasami uda to się od razu ale czasami muszę sprawę odłożyć na parę minut, dać odpocząć rękom i oczom i od nowa
  11. Obecnie ponad 2/3 załogi pracuje (administracja, teren), jedynie ci co mają kłopot z dzieciakami są na zdalnej lub opiece. A ja i mój zespół byliśmy na zdalnej tylko 2 tygodnie, jak obostrzenia były największe. Taka robota, że TOSIENIEDA
  12. Wartość kolekcjonerska jest spora, chociaż w przypadku Radug wyższa jest oczywiście tych z werkami 2809
  13. I mostek balansu zmieniony na bez zabezpieczenia. O koronce nie ma co pisać
  14. Te są oryginalne, chociaż z trójkątnymi indeksami. Z prostokątnymi indeksami powinna być w tej samej konfiguracji
  15. Krzyśku, nie mylisz się. Jak dobrze przyjrzeć się napisom, to jednak wygląda na zamiennik. A dodatkowo koperta pochromowana, to akurat widać dobrze
  16. Kurcze, wiele tych mechanizmów przerobiłem i wydawało mi się, że zawsze na tym mostku były wkręcone wszystkie 3 śrubki. Dziura owszem jest, ale po wkręcie mocującym werk w kopercie (w tych późniejszym werk mocowany jest sprężyną). Chyba, że oryginalnie nie było, a ja uzupełniałem tą trzecią śrubkę przy składaniu
  17. Ja ostatnio niczego innego niż noworuskie amfibie nie noszę. Kupiłem sobie 4 sztuki dla rotacji i jest elegancko (090, 710, 120 i 060) :D Bardzo wdzięczne zegareczki
  18. Ten z all.. nie wygląda na odnawianego. Wg mnie oryginał w 100%. Ale fakt, że do noszenia się nie nadaje
  19. A spróbuj od dołu. Odkręć koło od bębna i mostek na bębnie. Może uda Ci się pogmerać z tej strony. W zasadzie nie musisz nawet wyjmować werk, nawet lepiej. Ustawisz beczkę (bo pewnie ona zleciała z tiretu), wsuniesz wałek i jak będzie działać skręcisz mostek i koło
  20. Bardzo ciekwa sprawa. Pierwszy raz się spotykam. Ciekawe na ile trudny jest taki do zdobycia. Zawsze się wydawało, że patelnia to patelnie i tyle, nigdy bardziej się im nie przypatrywałem. A było trzeba jak się okazuje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.