-
Liczba zawartości
746 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Euryk
-
Sporo tu hucpy, mało faktów. Jeden z komentujących zaproponował autorowi filmu recenzowanie pizzy. Mógłby ponarzekać, że nazwy i produkty wszędzie są takie same (mąka, oliwa, ser, pomidory) , ale prawdziwa pizza jest z Genewy, sorry ... z Neapolu. 😁 No i jak, bo też się nad tym modelem zastanawiam?
-
Prawdopodobnie Chińczycy zrobili to z myślą o rosyjskim rynku, wcale nie małym. Zegarek do bólu prosty, wojskowy, ale właśnie dlatego stylistycznie ciekawy. No, coś w sobie ma.
-
Patrząc na wskaźnik rezerwy chodu w zegarku ze sprężyną 40h to 900 obrotów na dzień w obu kierunkach (u mnie 1 z 4 trybów), daje połowę nakręcenia sprężyny. Do podtrzymania ruchu zegarka to oczywiście wystarczy. A z drugiej strony mechanizm w pełni nakręcony jest dokładniejszy, na tyle na ile może być. Jak jest wybór to lepiej nosić niż kręcić na rotomacie. U mnie minimalny tryb rotomatu 1/4 (prod. niemieckiej, na dwa zegarki) wygląda tak: w prawo 2 min. 15 sek, pauza 27 min. 45 sek. Następnie w lewo 2 min. 15 sek. i pauza 27 min. 45 sek. Daje to 900 obrotów na dobę (TPD) i sprężyna zegarka (40h) jest naciągnięta mniej więcej w połowie. W praktyce używam głownie tego trybu, nawet jak kręcę mechanizm Miyota, który nakręca się tylko w prawo. Po prostu obroty w lewo są dla tego kalibru jałowe.
-
A skąd wiesz, że w Chinach wyprodukowano. Masz to na metce? Mam Orient Bambino 38 mm kupiony w sklepie w Polsce od oficjalnego dystrybutora Orienta Poljot Euro, niżej zdjęcie. Za kasę jaką kupuje się chińskiego prawdziwego Orienta Bambino można mieć prawdziwego chińczyka o klasę lub dwie wyżej. Piszę to z bólem, bo bardzo lubię Orienty Bambino, mam dwa.
-
Zupełnie nie masz racji z tą "niską jakością". PT5000 to ulepszona wersja ETA 2824 (28800 4HZ), produkowana przez HKPT w Hongkongu. HKPT ( H.K. Precision Technology) to nowoczesna fabryka mikroelektroniki, ma dział produkujący werki mechaniczne o wysokiej dokładności. Mam dwa zegarki z werkiem PT5000, oba super dokładne. Z kolei mechanizm NH35 jest tym samym co werk 4R35 - z tym oznaczaniem montowany wyłącznie w japońskich zegarkach Seiko. Ten werk produkowany jest przez TMI, japońsko-chińską spółkę założoną w Hongkongu. W chińskich zegarkach (lub zegarkach innych mikrobrandów) będzie miał oznaczenie TMI NH35, w japońskich (Seiko) 4R35.
-
Ten ładny, który zamówił Paulus, kosztuje 1200 zł. Cztery takie nie wymienią się na Oris (8 tys.), tym bardziej na Longines. Oglądając Orisa za 8 tys. nie widzi się różnic między nim i zegarkami chińskimi w przedziale 1000-1500 zł. A dodatkowo 60 proc. Orisa całkiem legalnie może być z Chin, nie naruszając jego formalnej szwajcarskości, więc ...? 😃 No i czy to taki fantastyczny interes kupić Oris za 8 tys. na mechanizmie Selita SW-200 wartym 200-300 USD? Co prawda z pomalowanym rotorem na czerwono, to znak wyróżniający Oris.
-
Bardzo ładny zegarek, wersja filetowa chyba najlepsza. Farasute robi bardzo ciekawe zegarki często używając mechanizmów Hangzhou, a to obecnie chyba najlepsze chińskie werki, konstruowane tak jak się robi współczesne mechanizmy - niektóre z mostem balansowym zamiast tradycyjnego regulatora i 80-godzinną rezerwą chodu. Z tego co wiadomo ta firma ma (w Hangzhou właśnie) supernowoczesny park maszynowy. Mechanizmy dla Agelocer (A3350, A3550, A4610 - wszystkie super dokładne i super wyglądające) produkuje właśnie Hangzhou. Chińczycy najwyraźniej demokratyzują świat ładnych zegarków. Trudno nie uznać tego za zasługę. Nie wszystkim to się podoba i dalej narzekają.
-
Once more, na podróbki nie ma co narzekać, że istnieją (to bezproduktywne), ale na pewno trzeba je omijać szerokim łukiem. Podobnie jak zegarki zrobione poprawnie, ale opatrzone nazwą przypominającą znane marki szwajcarskie. Było o tym całkiem niedawno na forum, ale jakoś nie zabierałeś głosu.
-
"No to jest właśnie problem z chinolami - nigdy nie wiesz na co trafisz". 1/ Zamiast bezproduktywnie narzekać unikaj spelunek to nie dostaniesz butelką w głowę. 2/ Opisz nam co kupiłeś chińskiego i dlaczego nie trafiłeś. 3/ Sprawdzaj kto ci sprzedaje na Ali, kupuj u znanych sprzedawców, którzy mają dużo wpisów (im więcej tym lepiej), łącznie ze zdjęciami. Z tych wpisów i zdjęć sporo się można dowiedzieć. Na Aliekspress recenzje klientów nie są moderowane. 4/ Kupuj w sklepach internetowych chińskich producentów, niektóre z nich działają na Aliekspress oraz innych platformach. A np. San Martin kupisz także w Niemczech. 5/ Kupuj na zegarownia.pl (Ciga Design). 6/Jak się już jako tako w tym zorientujesz i nie będziesz kupował pod wpływem impulsu to nikt cię nie oszuka. 7/ Korzyść z tego będzie i taka, że będziesz miał lepsze zegarki i przestaniesz narzekać. 8/ Koniecznie odpuść sobie zegarki poniżej 100 USD, nie warto dziadować. PS. Zegarki Seiko są najczęściej na świecie modowane, dla niektórych to wada, dla innych zaleta. Można do nich dokupić wszystko: szkiełka, tarcze, wskazówki, koperty etc. Idealne środowisko do "produkcji nieautoryzowanej". Najwyraźniej Seiko z tym nie walczy uznając to za rodzaj doskonałego marketingu, który nic nie kosztuje. Odniosłem się do tego we wpisie powyżej.
-
Kupować taki zegarek to jednak trochę obciach, w nadziei, albo nawet i bez nadziei, że ktoś pomyli go z A. Lange & Söhne. Moim zdaniem trzeba takie niskie sztuczki ignorować, może majfrendzi zrozumieją, że nie opłaci się wystawiać zegarka Pierre Philippe, IXC, Cartliny, podobnego do Cartiera Santos itd. Na razie, niestety, chcącemu nie dzieje się krzywda i nikt go, ofiary majnfrenda, nie wytyka palcami. A jeśli to rzadko. A na przykład Berny zachował się dużo lepiej i wyprodukował małą wersję Santosa w starannie szczotkowanej i polerowanej kopercie, świetnie wykończonej (żadnych ostrych krawędzi nawet pod spodem) z wymiennym bezlem - srebrnym, czarnym, złotym, pod własnym logo. Można jak się okazuje.
-
Na PT 5000 powinien być dokładny.
-
Zależy o czym mówimy. Ciga Design (sprzedaje je także zegarownia.pl), San Martin, Farasute, Sugges etc.? Może Shanghai na Tongi? Chińskie zegarki są jak ocean
-
Bez otwierania zegarka i sprawdzenia mechanizmu nie można wykluczyć, że jest to tzw. produkcja nieautoryzowana. Przykład: chińska lub turecka fabryka na dwie zmiany produkuje zegarek na zlecenie Seiko (lub Orienta), a na trzeciej zmianie, zegarek taki sam, ale nieautoryzowany przez zleceniodawcę i nie trafiający do jego kanału dystrybucyjnego. Jest kwestią dyskusji jaki to zegarek? Autentyczny, czy nieautentyczny? Analogicznie jak w fizyce kwantowej elektron będący w tzw. superpozycji, istnieje jednocześnie w dwóch rożnych miejscach. Świat nie zawsze jest taki na jaki wygląda. 😁
-
Na pierwszy rzut oka solidnie chiński ten chińczyk; na duży plus, że niczego nie udaje. W sumie interesujący, no a marka bardzo dobra. Jak lepiej przyjrzeć się tarczy i kopercie to mamy do czynienia z zegarkiem nawiązującym do wojny koreańskiej. Jest napis The 38th Parallel, a na tarczy linia demarkacyjna. Chiny były uczestnikiem tej wojny po stronie Korei Północnej, a sam zegarek ma solidny, wojskowy design. Gwiazda na spodzie koperty dopełnia reszty. 38 równoleżnik dzieli oba państwa, a między nim jest 4 kilometrowej szerokości pas ziemi niczyjej, podobno największe pole minowe na świecie.
-
Jak kupować Seiko lub Orient (w tym przypadku Bambino) to najlepiej nie z chińskiej tylko polskiej dystrybucji. Bo, po pierwsze, podatki i tak płacić trzeba, po drugie - to tylko "łańcuch dostaw".😄
-
Podróbki Grand Seiko są ładne, brzydkie i takie sobie, jak to w życiu. Najładniejsze ma mikrobrand Traska, bynajmniej nie chiński tylko amerykański.
-
O tak, prócz tego co ciekawie napisał Burns, mamy też nienachalnie merytoryczny głos na temat rodzajów stali jak ten, cytuję: 1. Gównolit 2. Stop stali/tytanu jakieśtam 3. Prawilna stal nierdzewna/tytan 🙃
-
Najwyraźniej Poljot z Igańskiej w Warszawie jest do bólu szczery na temat "łańcucha dostaw". 😁
-
Chemia czyni cuda i teraz ciężko rozróżnić pasek skórzany od nieskórzanego. Na Ali można dostać klasyczne czarne paski z aligatora w cenie ok. 70 zł. Mam kilka takich (18 i 20 mm) i po paru miesiącach użytkowania byłbym skłonny powiedzieć, że to aligator. Wzory na skórze nie powtarzają się, materiał jest miękki, sprężysty, elastyczny, cienki. Paski są raczej krótsze niż niepotrzebnie dłuższe - no w końcu materiał kosztuje. Przez grzeczność pomijam wytłoczonego jaszczura na spodzie paska, bo to może być zagranie socjotechniczne. 😄 Słabą stroną chińskich pasków są klamerki, zwykle tanie, standardowe, ale za parę groszy można na Ali dokupić dużo, dużo lepsze. - Warto, zwłaszcza do klasycznych zegarków. Drugim problemem jest nie zawsze właściwie dobrana długość paska do jego szerokości. Przykładowo, paski (band 18 mm) powinny być krótsze, bo takie mocowane stosuje się raczej przy mniejszych kopertach, czyli przeznaczonych na szczuplejsze nadgarstki. Chińczycy jeszcze nie panują nad takim szczegółami, a przynajmniej nie zawsze. A może to raczej dotyczy tylko sprzedawców. Najlepszy pasek jaki kupiłem Ali to Mikes strap; przychodzi w eleganckim szerokim pudełku i robi wrażenie paska za 500 zł, a kosztuje 100 zł. Podobny, o ile nie taki sam, pasek widziałem w szwajcarskim zegarku znanej firmy (B&M) kosztującym ok. 2 tys. USD. Widocznie ten chiński producent uczestniczy w łańcuchu dostaw pasków dla nobliwych manufaktur leżących u podnóża Alp. https://pl.aliexpress.com/item/32645543540.html?spm=a2g0o.order_list.order_list_main.68.2e491c248heric&gatewayAdapt=glo2pol W tym pasku także klamerka jest dobrej jakości, więc jej nie wymieniłem.
-
"Tak trodno zrozumieć, że stal stali nierówna zarówno przez sposób obróbki jak i samą zawartość pierwiastków"? Tu masz oznaczenia metalurgiczne, to są normy przemysłowe określające zawartość składników w stali. (przykładowo) AISI 304 AISI 202 AISI 316 316L - o obniżonej zawartości węgla (Chrom (16,5–18,5%), Nikiel (10–13%), Molibden (2–3%), Węgiel (<0,03%). 316 Ti Jeśli zakładasz, że Chińczycy fałszują stal, nie rozumieją tych oznaczeń, lub ich nie stosują, to jesteś w tzw. mylnym błędzie. W takim przypadku ich eksport szybko wracałby z powrotem do Chin. Nie słychać o czymś takim. A tak po ludzku, mam trochę zegarków w kopertach ze stali 316L (to inaczej stal chirurgiczna) i w ogóle się nie rysują. Bardziej porysowane są Seiko i szwajcarskie. W przypadku Seiko nie było informacji z jakiej stali są koperty. Mówimy oczywiście o chińskich mikromarkach. Wszystko inaczej może wyglądać w przypadku zegarków za 5 USD. Unikaj takich, a wszystko będzie dobrze. Podobnie jest ze szkłem szafirowym w zegarkach. Mam czujnik i wiem na pewno, czy szkiełko jest szafirowe. Nigdy mi się nie zadurzyło, by było mineralne jeśli opis mówił o szafirowym. Aczkolwiek jest sposób, aby rodzaj szkła w zegarku określić i bez czujnika.
-
Calikiem to rozsądne, co napisałeś, ze swej strony gorąco polecam Agelocer. Nawet ty, "przerobiwszy" tyle zegarków, będziesz zdziwiony jakością. Już z sama koperta robi wrażenie subtelną grą między polerowanymi a szczotkowanymi powierzchniami. Jakiś czas temu odszedłem od dobrych standardowych, mikromarkowych chińskich zegarków, starając się podążać za rozwojem ich zegarmistrzostwa, co to oznacza, że jest drożej, ale cały czas lepiej. W tym sensie, że jakość znacznie wyprzedza cenę.
-
Przy okazji zrobię zdjęcie koperty Baume & Mercier, który nosi syn, a zobaczysz jak może być porysowany zegarek. A firma jest legendarna, starsza niż Patek. Jeśli zegarek ma kopertę ze stali 316L, a to trzeba ustalić przed zakupem, by później się nie zdziwić, używa materiału stosowanego obecnie w prawie wszystkich kopertach dobrych zegarków, w tym szwajcarskich. Tylko Rolex ma teoretycznie lepszą stal. Sporo zegarków szwajcarskich ma oczywiście chińskie koperty. Może dlatego się rysują.😁
-
Z tego widać, że nigdy nie miałeś w reku zegarka Agelocer. Ale rzut oka na ich stronę powinien wiele wyjaśnić. https://www.agelocershop.com/?spm=..collection_6f114939-7818-45b5-a949-0476f16d8768.header_1.1&spm_prev=..collection_1a01f9f7-652a-4ea8-8bc1-59cd4cd4ff76.header_1.1 Agelocer za 300-400 USD będzie na poziomie Orisa za ok. 3 tys. USD, o ile nie wyżej. Niemal każdy Oris nieźle wygląda, zresztą ma w sobie sporo chińskich części. Nic takiego, po prostu łańcuch dostaw. 😁 Tylko ta jego cena z kosmosu. Sorry, nie wiedziałem, że o werku można pisać pod warunkiem, że się go umie rozebrać i złożyć. Pewien problem byłby z tourbillionem, nawet dla forumowych zegarmistrzów. "przydługich pseudo mądrych wywodów". Też możesz coś dłuższego napisać, na pewno masz coś do powiedzenia. Niedawno napisałeś bardzo długą i entuzjastyczną recenzję zegarka Traska.
-
Istnieje rozróżnienie między kopertą zegarka w kształcie kostki, a kopertą toneau - w tym przypadku będzie to kształt beczkowaty. Istnieje taka maniera, żeby każdą kostkę z rzymskimi cyframi (choćby dwiema - jak Farasute ze zdjęcia wyżej) wywodzić od Cartiera, Santosa lub Tanka - zależnie od upodobań, by następnie zakrzyknąć, ale tylko w przypadku chińskich zegarków, że to homar. Bądźmy sprawiedliwi, takie "homary" ma wiele firm niechińskich.
